REKLAMAImage
wydrukuj podstronę do DRUKUJ30 listopada 2018, 12:31 komentarzy 11

Nowy Burmistrz Iławy Dawid Kopaczewski zabiera głos w sprawie przyszłości Festiwalu Jazzu Tradycyjnego Old Jazz Meeting Złota Tarka. Nie chce wygaszać imprezy, lecz dać wydarzeniu, które określa jako produkt turystyczny i marketingowy, szansę. 

Wcześniej, jeszcze w poprzedniej kadencji, raczej smutną refleksją o Złotej Tarce podzielił się ówczesny burmistrz Adam Żyliński. Zastrzegał co prawda, że wiążąca decyzja o przyszłości festiwalu może zapaść dopiero w nowej kadencji, ale też nie ukrywał, że w jego ocenie wysoki poziom artystyczny wydarzenia niestety nie przekłada się na zainteresowanie ze strony mieszkańców, których jazz cieszy mniej, niż miało to miejsce w latach 90-tych. Poza tym, wskazywał Adam Żyliński, old jazz jest dzisiaj zamierającym gatunkiem, odchodzą całe pokolenia muzyków i tym kontekście kontynuacja wydarzenia staje się coraz trudniejsza.

Razem z artykułem na ten temat publikowaliśmy wtedy sondę, z której wynika, iż miasto jest w tej sprawie dość podzielone. 40% uczestników opowiedziało się za kontynuacją organizacji Złotej Tarki w Iławie, 51% zaś- przeciwko. Pozostali głosujący nie mieli sprecyzowanego zdania na ten temat.

A jak na tę kwestię zapatruje się nowy burmistrz? Nie chce wygaszać Złotej Tarki. 

- Uważam, że jest to produkt turystyczny, który trzeba pielęgnować, spróbować ożywić - mówi Dawid Kopaczewski.

Jak to osiągnąć? Wspólnym poszukiwaniom nowej, odświeżonej formuły jazzowego festiwalu służyło wczorajsze spotkanie burmistrza Kopaczewskiego z Dyrektor Iławskiego Centrum Kultury Ewą Wiśniewską oraz Dyrektorem Artystycznym Festiwalu Old Jazz Meeting "Złota Tarka" Grzegorzem Piotrowskim.

- Dyskutowaliśmy o tym, co trzeba zrobić, by tchnąć w festiwal nowe życie, czy wychodzić poza ramy amfiteatru i jak przyciągnąć nowych odbiorców - relacjonuje przebieg tej rozmowy burmistrz. - Chcemy zachęcić młodzież do większego udziału w tym festiwalu. Padła propozycja, by odbyło się to poprzez taniec. Będziemy szukać nowych nazwisk, nowych formuł, które nie są może jazzem tradycyjnym, ale wpisują się w jazzowy klimat. W tym upatruję szansy na zachęcenie młodych ludzi do uczestnictwa w tym festiwalu - zapowiada Dawid Kopaczewski.

Teraz piłeczka po stronie dyrektora artystycznego Złotej Tarki, który pracuje już nad konkretnymi propozycjami. Według aktualnych informacji z ratusza dla festiwalu jazzu tradycyjnego znajdzie się miejsce w przyszłorocznym kalendarzu kulturalnym Iławy. Mówi się o tym, by dać Złotej Tarce jeszcze dwie szanse: w 2019 i 2020 roku. Później przyjdzie pora na ocenę efektów starań i kolejne decyzje.

- Jest to dość drogi festiwal (jego budżet to kwota rzędu 400 tysięcy złotych - przyp. red.) - przyznaje burmistrz. - Ja jednak podchodzę do tego w ten sposób, że nie jest to tylko impreza, ale też produkt marketingowy, turystyczny. Chciałbym to utrzymać jak najdłużej, o ile będzie to spełniało swoją funkcję. Sentyment podpowiada, że trzeba dołożyć wszelkich starań, by festiwal, w nowej, przyjaznej formule, trwał, ale nie może trwać dla samego trwania. Jeśli rzeczywiście ta formuła się wyczerpie, to trzeba będzie zamknąć festiwal. Myślę jednak, że jako władze miasta i Iławskie Centrum Kultury musimy dołożyć wszelkich starań, by festiwal trwał i przede wszystkim- miał się dobrze.

To nagranie, udostępnione przez Burmistrza Iławy Dawida Kopaczewskiego w mediach społecznościowych, ilustruje pomysł na odświeżenie formuły festiwalu. Ma za tym stać taniec. Zależy nam na pozyskiwaniu nowych odbiorców, z naciskiem na ludzi młodych - podkreśla Dawid Kopaczewski.

ZAŁĄCZNIK DO ARTYKUŁU

REKLAMANotus_nowa

11Komentarze

dodaj komentarz

Portal infoilawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
  • ~Nickt 11 dzisiaj 03:53

    Jak przedmówca Franek słusznie zauważył - bilety są stanowczo za drogie. Miejscowy singiel może jeszcze sobie pozwolić ale dla kilkuosobowej rodziny tak drogie bilety + dojazd i inne dodatkowe koszty powoduje poważną wątpliwość, czy to jest warte swej ceny. Poza tym od kiedy zaczęli zasłaniać szczelnie cały amfiteatr przed potencjalnymi lub "niezdecydowanymi finansowo" fanami jazzu, tym samym chroniąc festiwal przed darmową promocją, frekwencja wewnątrz jest znikoma, a tym bardziej wokół amfiteatru są totalne pustki. Chyba nikogo nawet to nie dziwi, skoro już miejscowi mówią, że "tą Tarkę to chyba oni robią sami dla siebie... ceny zaporowe... pozasłaniają się żeby nikt ich nie podglądał, bo im ubędzie... kiedyś na Złotej Tarce ludzi było pełno w środku i dookoła... wszędzie, że nie dało się przejść, a jak się spodobało to każdy wolał zapłacić, żeby zobaczyć z bliska, bo go było stać."

    odpowiedz oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~r.... 10 16 dni temuocena: 57% 

    Wystarczy, że Tarka będzie niebiletowana, a będzie pełno.

    odpowiedz oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~Karol 9 16 dni temuocena: 50% 

    Właśnie widać jakie macie pojęcie o organizacji imprez...artyści zastrzegają sobie w umowach,że impreza musi być biletowana.Robią to m.in.po to,aby przed sceną nie stały przypadkowe osoby czy np.dzieci z balonami i popcornem.Dla mnie to zrozumiałe...

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~Jazzu fan 8 16 dni temuocena: 86% 

    Wymienić dyrektora ich i wszystko będzie grało! !!!!!!

    odpowiedz oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~Pan 7 16 dni temu

    Tarkę chcą a galerie wytyka Ciekawie czy będzie Majówka Lotnicza

    odpowiedz oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~Andi 6 14 dni temuocena: 50% 

    A po co? Ileż razy można oglądać latający złom? Co innego akrobacje!

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~kali 5 16 dni temuocena: 80% 

    Jak jest wjazd za darmo, amfiteatr pęka w szwach bez względu na to kto gra i co gra.

    odpowiedz oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~Były radny miejski 4 16 dni temuocena: 100% 

    Problem tkwi w niedofinansowaniu Tarki.Teraz priorytetem jest majówka lotnicza i na tę imprezę przeznaczane są z miasta ogromne pieniądze.Jeden dzień imprezy kosztuje ok.400 tys.zl.Trzeba w końcu zdecydować czy miasto chce,czy nie chce Jazzu.Pamiętam,że dyrektorka ICK wyjaśniała zasady finansowania fesiwalu i też twierdziła,że festiwal trzeba oceniać w kategoriach produktu turystycznego z wieloletnią tradycją.Radni miejscy to Wy określając wysokość dotacji decydujecie jaki będzie poziom Festiwalu Złota Tarka.

    odpowiedz oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~Pantera 3 16 dni temuocena: 100% 

    Sprowadzćie taką rokową muzykę to w ilawie tancerze sie znajdą sami. Jednak by towarzystwo przygotować należy conajmnie raz do miesiąca wykonać próby z podłozona muzyką. byłem nedawno na weselu i zarwała mnie 17-lata do twista i zaskoczyłem ją totalnie, zas sala oszalała z nią razem

    odpowiedz oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~franek 2 16 dni temuocena: 100% 

    Z tarką były zawsze te same problemy tylko nikt nie słuchał i nie chodzi wcale o to, że jazz jest niszowy bo to każdy wie. Na początku organizator ściągał GWIAZDY pewnie to było drogie (opłacić lot, hotele) ale widownia dopisywała i było to wydarzenie na tyle interesujące, że ściągali pasjonaci z całej Polski i nie tylko. Dla tego nie ma znaczenia rodzaj imprezy tylko jej jakość. Potem zaczęły się schody- jakiś tani show, prowadzący dziadek opowiada jakieś bzdury przez 5h, brak walczących amatorów o nagrodę, brak dobrych jazzmanów, z braku laku łączenie styli coś w rodzaju upadającego pikniku county - jak nie mam gwiazdy to wrzucę do wora wszystkich, wymieszam i będzie jakoś. Dodać do tego drogie bilety a zarazem rozdawanie na lewo i prawo karnetów dla kolejnych rządzących w Iławie, zajmujących miejsca tym, którzy chcieli tam być i mamy przepis na klapę.

    odpowiedz oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~Za drogie bilety 1 17 dni temuocena: 75% 

    Lepiej zrobić 4 imprezy po 100 tys. Każda z innego gatunku i wszyscy by byli zadowoleni.

    odpowiedz oceń komentarz  zgłoś do moderacji
Artykuł załadowany: 0.4214 sekundy