Loading
  • 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
Środa
26 Kwietnia 2017
UWAGA |
Masz sprawę, temat, problem? - Napisz do nas: kontakt@infoilawa.pl
Nasz e-mail - kontakt@infoilawa.pl
Jesteś świadkiem zdarzenia? - Daj nam znać: kontakt@infoilawa.pl

Kurcząca się Iława. Spadająca liczba mieszkańców tematem obrad miejskich radnych

Fot. Info Iława. Fot. Info Iława.

Nasza publikacja o spadającej na łeb na szyję liczbie mieszkańców powiatu iławskiego, w tym zwłaszcza samej Iławy, była szeroko komentowana przez internautów, zarówno tych, którzy nadal zamieszkują w mieście nad Jeziorakiem, jak i tych, którzy za chlebem i lepszymi perspektywami wyemigrowali już do większych miast w Polsce lub za granicę. Kolejnym echem tej publikacji była debata radnych i burmistrza podczas wtorkowego posiedzenia Miejskiej Komisji Rozwoju Gospodarczego, Budżetu i Finansów.

Temat otworzył przewodniczący tej komisji Roman Brzozowski, który stwierdził, że zapoznał się z informacjami dotyczącymi znaczącego (o prawie 500 osób) spadku liczby mieszkańców Iławy, jaki odnotowano w ostatnim roku.

- Po sprawdzeniu i analizie tych danych trzeba stwierdzić, że rzeczywiście mamy bardzo trudną sytuację - mówił radny.

- Pamiętajmy, że to tylko dane statystyczne, a rzeczywista skala emigracji iławian jest jeszcze większa - dodała radna Ewa Jackowska. - Za granicę wyjechało wiele osób, które nadal mają w Iławie meldunek.

- Trzeba wspólnie zastanowić się nad tym, jak zachęcać ludzi do osiedlania się w Iławie oraz przede wszystkim jak zahamować niekorzystny spadek liczby mieszkańców miasta - kontynuował Roman Brzozowski. - Samorząd powinien mieć na uwadze poprawę sytuacji mieszkańców, a nie tylko wizerunek Iławy.

Radny z pewnością zdawał sobie sprawę, że tak poważnego problemu nie uda się rozwiązać podczas jednego posiedzenia komisji, jego intencją było po prostu zapoczątkowanie samorządowej debaty i prac w tej sprawie.

- Musimy myśleć o tym, jak w Iławie wspierać tworzenie atrakcyjniejszych miejsc pracy oraz zapewnić więcej mieszkań - mówił Roman Brzozowski.

Do szerszej debaty jednak nie doszło. Poza wspomnianą już wypowiedzią Ewy Jackowskiej oraz uwagą Janiny Okołowskiej o tym, że w tej kwestii rada może poruszać się w ramach prawnych sprecyzowanych w ustawie o samorządzie terytorialnym, ograniczone możliwości urzędu tłumaczył burmistrz Adam Żyliński. Włodarz przyznał, że w Iławie występuje problem z atrakcyjnością miejsc prac, jednak stwierdził, że samorząd nie ma możliwości oddziaływania na wysokość oferowanych przez pracodawców płac.

- Trzeba też sobie powiedzieć jasno, że w Iławie nie ma rozległych terenów inwestycyjnych, które pozwoliłyby na ściągnięcie dużego pracodawcy - mówił Adam Żyliński.

W odniesieniu do dostępności mieszkań burmistrz wspomniał natomiast o rządowym programie "Mieszkanie+", zwracając uwagę na to, że ratusz dokonał już wymiany działek, na których w przyszłości może ruszyć budowa tanich mieszkań pod wynajem z opcją wykupu dla tych rodzin, których nie stać na zakup własnych czterech kątów na komercyjnych warunkach.

- Cały czas monitorujemy tę kwestię i trzymamy rękę na pulsie - zapewniał Adam Żyliński.

Burmistrz wyraził też opinię, że w Iławie w zakresie emigracji mieszkańców jego zdaniem ma miejsce ogólnopolski trend. Jak mówił, mamy do czynienia ze zjawiskiem, które w podobnym stopniu dotyka innych polskich powiatów i miast o podobnej wielkości jak Iława.

Wypowiedź burmistrza pesymistycznie podsumował inicjator całej dyskusji, który nie ukrywał, że stanowisko burmistrza i jego stosunek wobec tego, co w tej kwestii może zrobić samorząd, są rozczarowujące.

- Z wywodu burmistrza rozumiem, że niewiele się w tej kwestii dzieje i niewiele da się zrobić - stwierdził Roman Brzozowski.

Fot. Info Iława. Na pierwszym planie Roman Brzozowski, na drugim - burmistrz Adam Żyliński. 

Ostatnio zmienianyśroda, 11 styczeń 2017 08:34

13 komentarzy

  • Aleksander Krygier
    Aleksander Krygier piątek, 13, styczeń 2017 01:06 Link do komentarza

    Pan Michał i Robert mają bardzo dużo racji odnośnie tego, dlaczego tak, a nie inaczej się dzieje w Iławie. Przyjdą kolejne wybory i znów zatwardziały elektorat będzie głosować na beton, a młodzi nie pójdą, bo już ich nie będzie .... A rada? A co rada może zrobić, jak zwykle wzruszy ramionami - no jest problem, ale my nie wiemy co robić.... "Panie daj pan spokój zaraz wybory trzeba kiełbasę przygotować"... kuźwa 3 lata i co remont plaży i placu zabaw.... a tak stagnacja

  • Burmistrz
    Burmistrz czwartek, 12, styczeń 2017 23:13 Link do komentarza

    Jeszcze więcej fontann i galerii jazzowych. Niestety jadąc dziurawymi ulicami trawniki i kwietniki są mało interesujące.

  • Waldemar
    Waldemar czwartek, 12, styczeń 2017 20:32 Link do komentarza

    Obecny Burmistrz odpowiada za porażkę, że Ikea wybrała Lubawę. To on w latach 90 tych zdecydował w imieniu mieszkańców, że nie życzy sobie w Iławie kolejnego zakładu meblarskiego. Ten człowiek na tym stanowisku to ogromny błąd i krok wstecz dla rozwoju Iławy. Już nawet nie ukrywa się z lekceważeniem mieszkańców, z rzetelnym przychodzeniem do pracy. Aktualnie w głowie Burmistrza są wojaże zagraniczne w celach prywatnych, a główne stery przejęła P. Zdrojewska. Źle się dzieje, źle.

  • marecki
    marecki czwartek, 12, styczeń 2017 18:41 Link do komentarza

    To nawet zabawne marcych. Stolarze najpierw zalatwili Ilawe a potem sami padli. Ciekawe kto byl burmistrzem jak Szweda nie wpuscili do Ilawy?

  • marcych
    marcych czwartek, 12, styczeń 2017 16:12 Link do komentarza

    Robert bardzo dobrze opisał nasze miasto - " Winę ponosi moim zdaniem pochodzenie zawodowe włodarzy miasta. Większość lub duża część to nauczyciele czyli osoby zawieszone w fikcji literackiej. Takie osoby często nigdy nie pracowały więcej niż 80godzin miesięcznie."

    Choć mieszkam w Iławie to od 20 lat pracuję nieopodal w Lubawie w teraźniejszej Ikea.Jak się przyjmowałem w 1996 roku tam do pracy z Iławy było paru ludzi z kadry biurowej i nas produkcyjnych z 6 osób.Teraz trudno zliczyć na pewno dużo ponad 100.
    Tych setka ludzi codziennie musi dojechać i wrócić.Za dojazdy nikt nam nie zwraca - taki nasz wybór.Po co nam wydawać rocznie na dojazdy ponad 2000 zł?
    Dawny Swedwood a dzisiejsza Ikea chciała zbudować fabrykę w Iławie.Priorytetem była możliwość transportu kolejowego.
    No cóż , były rozmowy i nic z tego nie wyszło.Jak myślicie dlaczego?Przypomnijcie sobie ilu było zakładów stolarskich.Niestety jak to mówią ręka rękę myje.Mówienie że szwedzki inwestor się wycofał to niestety bujda.Prawda jest taka że owi stolarze którzy płacili ludziom grosze po prostu bali się odejscia od nich ludzi i wyszła z tego znana nam polska polityka.Gdzie jest kolesiostwo i dbanie o własne interesy.
    Szwed zbudował sobie sam nitkę torów do fabryki i myślicie że to wolał ?
    .

  • Waldek
    Waldek środa, 11, styczeń 2017 16:52 Link do komentarza

    A mnie zwolniono z pewnego Iławskiego prywatnego przedsiębiorstwa dlatego że wziąłem tygodniowe zwolnienie lekarskie bo córeczka zachorowała. Pracodawca postawił sprawę krótko: albo pracujesz, albo dzieci niańczysz. Wręczając wymówienie napisane było:"utrata zaufania do pracownika oraz nienależyte wywiązywanie się z powierzonych obowiązków"......nawet nie miałem chęci żeby "prosić" PANA i WŁADCĘ o zmianę decyzji. Otrzepałem kurz z kolan i zacząłem szukać nowego zajęcia. Po 3 miesiącach znalazłem nową pracę w Grudziądzu w podobnej branży. W Iławie zarabiałem netto 1750zł teraz zarabiam 3000netto i zwracane mi są koszty dojazdu. Tak więc wyszło mi to na dobre, a w Iławie jest jak jest, mówiąc słowami poety: "Umiera ta kraina, tego nikt już nie powstrzyma"

  • Cogito
    Cogito środa, 11, styczeń 2017 16:36 Link do komentarza

    Bardzo wymowna jest średnia wieku Radnych. Skoro od wielu lat przewijają się te same nazwiska, skąd mogą wziąć się świeże pomysły?

    Co do rynku pracy - zobaczcie proszę, ile z tych aktualnych ~50 ofert oscyluje wokół najniższej krajowej...

  • marecki
    marecki środa, 11, styczeń 2017 15:14 Link do komentarza

    Masz duzo racji Michal. Ja widze 2 najwazniejsze rzecz, aby Ilawa odzyla. 1. Dobrze platna praca 2. Gospodzrz z prawdziwego zdarzenia.

  • Michał
    Michał środa, 11, styczeń 2017 14:07 Link do komentarza

    Wystarczy popatrzeć na zdjęcia. Normalnie jak w piosence Kazika: " zebrała się rada rozumnych" i debatuje " co począć by młodzi" zostali w Iławie. A to nasza Iławian wina. Wybieramy staruchów na radnych, na burmistrzów, na wójtów, na starostów i mamy co? To co mamy. Czyli miasto dla starych.

    Ktoś pisze o strefach ekonomicznych, o zwolnieniach z podatków, o zakładach. Okej. Ale trzeba wtedy wymagać. Czego wymagać? Masz zwolnienie z podatku, pod warunkiem, że nie ma u Ciebie umów śmieciowych (na przykład). Miasto czy gmina może stymulować lokalną gospodarkę poprzez właśnie ulgi podatkowe, zakładanie lokalnych grup wsparcia itd. A co się robi dla młodych? "jangspot" (specjalnie spolszczyłem bo chyba dlatego przeszło to bo nazwa obco brzmiąca). "A po co jest ten miś?"

    Miasto powinno mieć takie rzeczy jak ten "jangspot", ale chyba każdy widzi, że to rzecz czwartorzędna w Iławie. Pieniążków, pracy i nowych mieszańców to nie da.

    Pomysły na miasto takie jak Iława? Proszę bardzo:
    -jeśli turystyka w sezonie to z licznymi imprezami ogólnopolskiego kalibru (coś jak woodstok, czy bieg piastów - mamy jezioro i trzeba to wykorzystać ale mądrze - sport to dobra promocja, muzyka też)
    - poza sezonem - tu potrzeby jest produkt - coś jak "toruńskie pierniki" - powiedzmy niech to będzie przysłowiowy "Iławski stół" - w sensie niech jak już bierze ta firma dotacje w postaci ulg podatkowych to w zamian niech produkt reklamuje miasto - tylko porządny produkt a nie jakiś badziew. (Jest deska Barlinecka, są krzesła z Radomska, może być iławski stół czy drzwi, czy gwóźdź, kiełbasa itd.) Mamy promocję miasta?? Mamy!

    Bo bez promocji nie usłyszy o nas większy inwestor, czy człowiek chcący skorzystać z tutejszych produktów. Nie można montownią rzeczy promujących Szwecję czy choćby Lubawę. Budujemy Iławę, a nie jesteśmy tanią siłą roboczą dla Lubawy. Tak? Czy nie?

    - Ulgi dla ludzi z pomysłem, niekoniecznie dla ludzi z kasą (chodzi o przedsiębiorców i pracodawców)
    - Sieciówki (firmy zewnętrzne) tak, ale nie takie, które zniszczą lokalne już działające przedsiębiorstwa (tu chodzi o brak zwolnień dla takich na dłuższe okresy)
    - strefa ekonomiczna (jako miejsce i nie tylko) - nowe firmy niech się budują, a te, które są niech się rozwijają na zasadach jak w strefie ekonomicznej w dotychczasowym miejscu o ile spełnią wymogi (czyli nieuciążliwość)
    - nie budujmy poników próżności a lepiej porządne ośrodki szkoleń by pracownik z Iławy był dobrym fachowcem
    - filia szkoły wyższej (ale nie takiej jak jest teraz dla klawiszy by każdy miał wyższe kto zapłaci - bo to bzdura). Tu można wykorzystać położenie przy pendolino - bo student ma łatwy dojazd. I tworzyć filie na zasadzie - pierwsze lata w Iławie, magister w Warszawie, Gdańsku, Krakowie
    - zarobek dla miasta, gminy itd. - nie ma tu działek budowlanych - tworzyć grunty pod budową poprzez uzbrojenie w drogi i media, dzielić i sprzedawać - to jest inwestycja, która się zwróci już w tej samej kadencji


    Zaraz mnie zje fala hejtu (bo przecież w Iławie się nie da...)

  • dydek
    dydek środa, 11, styczeń 2017 12:08 Link do komentarza

    A tymczasem w Sosnowcu: http://www.nowa.tv/24-godziny/zostan-w-sosnowcu-dostaniesz-mieszkanie,995/

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.