Loading
  • 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Wtorek
22 Sierpnia 2017
UWAGA |
Masz sprawę, temat, problem? - Napisz do nas: kontakt@infoilawa.pl
Nasz e-mail - kontakt@infoilawa.pl
Jesteś świadkiem zdarzenia? - Daj nam znać: kontakt@infoilawa.pl

Lokalny sportowiec potrącony podczas treningu. "Nie piętnujmy sprawcy, szanujmy się na drodze" - apeluje

Fot. Archiwum prywatne Jarosława Jabłońskiego. Fot. Archiwum prywatne Jarosława Jabłońskiego.

Liczne, bolesne otarcia naskórka - tak dla lokalnego sportowca, zawodnika klubu UKS TRS Susz, zakończyło się zderzenie z samochodem osobowym marki volkswagen. Zawiniła kierująca autem 51-latka, ale poszkodowany umieścił w Internecie zdjęcie i informację o wypadku nie po to, by piętnować kobietę, lecz po to, by ten przykry i niebezpieczny incydent był skuteczną przestrogą dla innych.

W czwartek po południu w ramach treningu Jarosław Jabłoński rowerem pokonywał trasę Iława-Susz. Nagle z podporządkowanej drogi biegnącej w kierunku Szymbarka wyjechał osobowy volkswagen. To poruszający się trasą wojewódzką rowerzysta miał pierwszeństwo. Próbował hamować, ale było już za późno.

- Już poprzedniego dnia na treningu rowerowym miałem cztery sytuacje, w których ktoś wtargnął mi na drogę. Wczoraj był piąty raz i tym razem nie zdążyłem wyhamować... - relacjonuje poszkodowany sportowiec. - Fikołek przez maskę volkswagena, który wyjechał z podporządkowanej, skończył się "lekkim" poturbowaniem. Po powrocie z SOR-u napisałem kolegom, że tak się kończą marzenia o ukończeniu Ironmana w 10 h. Ale będę walczył! Proszę, uważajcie na samochody! I trzymajcie kciuki za szybką rekonwalescencję.

Sportowiec ku przestrodze umieścił informację o wypadku na profilu klubu UKS TRS Susz, którego jest zawodnikiem. Komentujący życzą mu szybkiego powrotu do pełnego zdrowia. Wiele osób wyraża nadzieję, że incydent zmusi kierowców do refleksji.

- Nie chciałbym, by internauci surowo piętnowali osobę, która mnie potrąciła - zastrzega jednak pan Jarosław. - Bardzo przeżywała ona wypadek. Chodzi bardziej o to, by to zdarzenie rzeczywiście było przestrogą, byśmy wzajemnie szanowali się na drodze i zachowali ostrożność.

Ostatnio zmienianypiątek, 11 sierpień 2017 10:14

3 komentarzy

  • ilawiak
    ilawiak poniedziałek, 21, sierpień 2017 11:44 Link do komentarza

    Ząbrowianka - zauwaz ze po przeleceniu przez maske czlowiek chwilowo nie wie co sie dzieje, sam doswiadczylem raz dokladnie tego samego i jest to chwilowy szok podczas ktorego nie myslimy tylko adrenalina buzuje a mozg nie wie co robic, dlatego sie nie dziwie ze nie podziekowal bo po prostu nie ogarnial co sie dzieje jeszcze wiec nie oceniajcie go zbyt surowo bo widac ze w porzadku facet
    u mnie na szczescie skonczylo sie na tym ze jako ze mam wytrzymaly rower a impakt uderzenia poszedl glownie w pedal od roweru to tylko przelecialem przez maske i na szczescie skonczylo sie tylko na tym, chociaz rower byl powyginany ... a ja w calym tym roztargnieniu mimo ze koles mi grozil policja chociaz to byla jego wina powiedzialem przestraszony ze niech sobie jedzie dalej ...

  • Myśliwy
    Myśliwy niedziela, 13, sierpień 2017 06:19 Link do komentarza

    Co ciekawe u potrąconego, ze już w tym tygodniu miał podobne zdarzenia: " Już poprzedniego dnia na treningu rowerowym miałem cztery sytuacje, w których ktoś wtargnął mi na drogę. Wczoraj był piąty raz i tym razem nie zdążyłem wyhamować."
    To przypadek czy moze roztargnienie pan rowerzysty. Cos mi się zdaje ze za wiele tych przypadków. Ale, moze i tak byc...

  • Ząbrowianka
    Ząbrowianka piątek, 11, sierpień 2017 10:46 Link do komentarza

    Warto tu wspomnieć rowniez o 2 nastoletnich dziewczynach, które zauważyły wypadek i bez chwili zwątpienia ruszyły na pomoc a od sportowca nie uzyskaly nawet słowa "dziękuję".

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.