REKLAMAimage2

Aktualności

  wydrukuj podstronę do DRUKUJ13 września 2017, 00:00 komentarzy 16

Info Iława - redakcja

ostatnie aktualności ‹

(Kazimierz Dachowski, właściciel Biesiad "Leśna".)

Bez konsultacji i porozumienia z zainteresowanym przedsiębiorcą, bez próby znalezienia realnego kompromisu - tak w ocenie właściciela popularnej "Leśnej" przy ulicy Sienkiewicza samorząd miasta Iławy przegłosował głośne i kontrowersyjne przepisy dotyczące ograniczeń dotyczących godzin pracy biesiad i innych lokali oraz sklepów w naszym mieście. Zaskoczenie, rozgoryczenie, niepewność dotycząca przyszłości, ale i nadzieja, że nowe prawo, które nie weszło jeszcze w życie, da się jeszcze uchylić - tak można podsumować stanowisko Kazimierza Dachowskiego w tej sprawie.

"POSTAWIONY PRZED FAKTEM DOKONANYM". WŁAŚCICIEL DOWIEDZIAŁ SIĘ... Z PUBLIKACJI NA NASZYM PORTALU

Publikacja w internecie, na naszym portalu - to źródło, z którego właściciel "Leśnej" Kazimierz Dachowski dowiedział się, że jego lokal przy ulicy Sienkiewicza w niedalekiej przyszłości będzie mógł być czynny maksymalnie do godziny 1:00 w nocy.

- Byłem zszokowany - nie ukrywa przedsiębiorca. - Ze strony samorządu nie było żadnego dialogu - ani z młodymi ludźmi, który bardzo chętnie i licznie bawią się w "Leśnej", ani ze mną jako z przedsiębiorcą, którego przegłosowane przepisy bezpośrednio dotyczą.

Przedsiębiorca nie kryje żalu do iławskiej rady i burmistrza, że ci przed głosowaniem uchwały nie dali mu realnej szansy na odniesienie się do zarzutów o uciążliwości biesiad i nadmiernym hałasie.

- Zostałem poproszony do urzędu w sprawie dotyczącej mojej koncesji na sprzedaż alkoholu. Tam dostałem do podpisania pismo o tym, że potwierdzam, iż jestem świadomy zasad prowadzenia tego typu działalności oraz obowiązującego w tym zakresie prawa - mówi. - Nie otrzymałem projektu uchwały, nikt mnie nie informował o planach wprowadzenia ograniczeń. Nie byłem też zaproszony ani na komisję, ani na sesję, gdzie miałbym możliwość zajęcia stanowiska.

KOMPROMIS NADAL MOŻLIWY?

Właściciel "Leśnej" dodaje, że był i nadal jest gotowy, by pójść na prawdziwy kompromis.

- W lipcu tego roku zainwestowałem w nowy sprzęt nagłośnieniowy w "Leśnej", co w znacznym stopniu pozwoliło na ograniczenie hałasu. Jestem też gotowy zainstalować na własny koszt ekrany akustyczne i pokryć koszty dodatkowej ochrony, także poza samym obiektem, na ulicach w jego sąsiedztwie - deklaruje Kazimierz Dachowski. - Takie działania można byłoby nazwać dialogiem, próbą znalezienia kompromisu. Tymczasem dotychczas konsultacji nie było. Wiem, że moja działalność nie wszystkim może się podobać, ale trzeba rozmawiać. Boli mnie to, że zostałem postawiony przed faktem dokonanym.

BEZTROSKA RADNYCH?

Podczas dyskusji na temat uchwały padały argumenty dotyczące skarg mieszkańców na uciążliwość "Leśnej". A druga strona? Jak przegłosowane przepisy wpłyną na funkcjonowanie istniejących podmiotów gospodarczych? O tym mówiło się o wiele mniej.

- W sezonie pracuje tutaj ponad 20 osób, utrzymanie tych miejsc pracy stoi teraz pod dużym znakiem zapytania - mówi Kazimierz Dachowski. - Obowiązuje mnie kilkuletnia umowa dzierżawy. Nie ukrywam też, że poniosłem tutaj duże nakłady inwestycyjne. Chciałem, by było ładnie, czysto, bezpiecznie i to się udało. Powstało miejsce, które na imprezy regularnie przyciąga po 500 osób.

Przedsiębiorca nie ukrywa, że jeśli przepisy wejdą w życie, to "Leśna" najprawdopodobniej będzie zmuszona w ogóle zakończyć działalność. Wspomniane podczas sesji plany rozbudowy owszem, były, ale właściciel najpierw czekał na zwrot z dotychczasowych inwestycji. Ponoszenie kolejnych dużych nakładów w kontekście zaskoczenia, jakim były dla przedsiębiorcy nowe przepisy, to duże ryzyko. Czy może mieć pewność, że w podobnym stylu nie zostaną wprowadzone kolejne ograniczenia?

BIESIADA TYLKO DO 1 W NOCY? TO NIE MA SENSU, LUDZIE NIE PRZYJDĄ

- Nie wyobrażam sobie, by o godzinie 1:00 wypraszać dobrze bawiących się ludzi - mówi Kazimierz Dachowski. - Wiele osób przychodzi do nas na imprezę np. po zakończonej pracy na drugiej zmianie. Teraz, gdy goście będą mieli w perspektywie zabawę tylko do 1:00, większość zapewne w ogóle zrezygnuje i nie przyjdzie.

Jak dodaje przedsiębiorca, obecnie, gdy goście opuszczają lokal, ma to miejsce stopniowo, z reguły pomiędzy 2:00 a 4:00.

- Proszę sobie wyobrazić hałas i zamieszanie, gdy wszyscy wyjdą w tym samym czasie, o godzinie 1:00, sądzę, że dla mieszkańców byłoby to jeszcze bardziej uciążliwe - dodaje Kazimierz Dachowski. - Dziwi mnie też argument, że część skarg dotyczy nie samej imprezy, a głośnego zachowania się osób, które opuszczają biesiady. Czym ci ludzie różnią się od osób, które nad ranem wychodzą z dyskotek, czyli lokali, których wprowadzone ograniczenia nie dotyczą? Niczym.

PRAWNIK JUŻ DZIAŁA

Kazimierza Dachowskiego w sprawie reprezentuje już adwokat Agnieszka Krasuska-Dziuba. W udostępnionym nam (poniżej) oświadczeniu pisze ona, że podjęta przez Radę Miejską w Iławie uchwała "godzi w swobodę prowadzonej przez [Kazimierza Dachowskiego] działalności" i zapowiada jej zaskarżenie. Przedsiębiorca chciałby, w miarę możliwości, doprowadzić do polubownego rozwiązania sporu. Jest gotowy na ustępstwa, a od samorządu oczekuje dialogu, którego wcześniej zabrakło.

Oświadczenie w sprawie uchwały Rady Miejskiej w Iławie.

"Leśna" - stan obecny. Właściciel poniósł tu duże nakłady inwestycyjne.

Reklama:

REKLAMAubezpieczenia

16Komentarze

dodaj komentarz

Portal infoilawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
  • ~Kasia 16 ponad rok temu

    mieszkancu..nie przesadzaj.kiedys byl Baluz i Marago w samym centrum miasta i jakos nikomu to nie przeszkadzalo..dudniala muzyka do rana bylo pijanstwo lajdactwo krzyki..i nikt nie zwraual uwagi na to.

    odpowiedz oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~Kasia 15 ponad rok temu

    Wedlug mnie to zwykla zazdrosc..

    odpowiedz oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~Ola 14 ponad rok temu

    Barany! To zwykla zazdrosc i nic wiecej..kiedys byl lokal Galus i Marago w samym centrum miasta.. muzyka dudnila do rana..pijanstwo lajdactwo .i jakos nikomu to nie przesxkadzalo..uczepiliscie sie dyskoteki na koncu miasta!! Nic tylko zazdrosc!! A zarzad i burmistrz niech zajma sie bieda w miescie! I tworzeniem miejsc pracy dla ludzi .a nie niszczyc miejsca pracy! Do cxego to doszlo zeby Burmistrz Miasta sluchal plotek i belkotu zlosliwych ludzi! A moze sam ma jakies knajpy i czuje z sie zagrozony przez Biesiady Lesne??

    odpowiedz oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~Maga 13 ponad rok temu

    Lesna jest glosna, ale bardziej niebezpiecznie i wrecz strach przejsc w godzinach nocnych jest w okolicach "Fejsa".Pijana, nacpana i niebezpieczna mlodzierz rzadzi w okolicy

    odpowiedz oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~a. 12 ponad rok temu

    Wpis internautki "Czarna" to niezły bełkot, chyba nic nie zrozumiała.

    odpowiedz oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~Myśliwy 11 ponad rok temu

    To niepojęte, by w dzielnicy od 60 lat zamieszkałej przez Iławian, takie ryczenie uskuteczniać i jeszcze gościu liczy na jakieś kompromisy. Tam nie będzie rzadszych kompromisów, szczególnie tam, bo tę muzykę słyszymy na Starym mieście, gdzie zamieszkuje nawet Pani Radna, ale także za Małym Jeziorakiem na ul Mickiewicza i hen pod Nową Wsią i na Ostródzkiej. Faktycznie z Leśnej idzie haseł wyższy niż z Amfiteatru. Zatem właściciel musi zmieć kurs na inną rozrywkę. Oni tam mogą byc nawet do rana, ale przy zmniejszonym natężeniu decybeli.

    odpowiedz oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~Adam 10 ponad rok temu

    Nie jest tajemnicą, że przed podjęciem decyzji o przejęciu dzierżawy odbyło się spotkanie zainteresowanych stron. Burmistrz wówczas dał zielone światło na ową działalność, oczywiście posiadając wszelką wiedzę w jakim zakresie będzie prowadzona. Tymczasem bez uprzedzenia, bez nici porozumienia, bez dialogu postanowił zmienić zdanie. Konsekwencje poniesie przedsiębiorca, zatrudnieni tam mieszkańcy Iławy, oraz lokalna społeczność. W moim odczuciu jeśli zaistniałby dialog pomiędzy władzami a przedsiębiorcą dałoby się pogodzić zainteresowane strony.

    odpowiedz oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~Henryk Sienkiewicz 9 ponad rok temu

    Brawo! Popieram decyzję P.Burmustrza . Imprezy na świeżym powietrzu w Amfiteatrze też trwają góra do 24-tej, a tu prywatna osoba do samego rana męczy tym hałasem cała okolicę Miasta. Ten łozgot jest kilka razy głośniejszy niż imprezy organizowane przez miasto. Są jakieś przepisy, które trzeba przestrzegać, a nie mieć w d...e wszystkich mieszkańców. Teraz wielkie pretensje do rady miejskiej.. Te przepisy obowiązują każdej imprezy na świeżym powietrzu, a nie tylko tego jednego leśnego miejsca. Pan K nie jest pępkiem świata i napewno miasto nie będzie zmieniać ustawy specjalnie pod niego. A głupie prymitywne komentarze typu - "jak nie pasuje hałas, to won na wieś" moim zdaniem powinno się skierować do pana przedsiębiorcy !

    odpowiedz oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~Adam Miauczyński 8 ponad rok temu

    Do Czarnej: 1. Tak, ta muzyka najlepiej pasuje na pole. 2. Zauważ, że ludzie kupili czy pobudowali swoje domy i mieszkania przed powstaniem Biesiad. Gdyby było odwrotnie to rzeczywiście wiedzieliby na co się piszą. Nie bądź więc śmieszna. 3. Powinno dojść do jakiegoś kompromisu. Nie można człowiekowi tak z dnia na dzień rozwalać pomysłu na biznes. Zabrakło najważniejszego - dialogu. Może ekrany by pomogły, może muzyka z głośników np. po 24 lecieć znacznie ciszej, może dodatkowa ochrona pozwoliłaby zapewnić porządek na zewnątrz lokalu, może dać właścicielowi jakiś czas na doinwestowanie i zamknięcie tej budy w ścianach itd. 4. Takie podejście Miasta zahamuje podobne inwestycje. I tak z innej beczki, bo pewnie ktoś z UM też tu zagląda. Zróbcie coś z tymi urywanymi nagle ścieżkami rowerowymi, bo wstyd przed turystami :) Byłem świadkiem takiej zabawnej sytuacji. Tak trudno wytyczyć brakujące kawałki na istniejącym chodniku? Projekt, pozwolenia i farba. To chyba nie jest wielka inwestycja?

    odpowiedz oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~Czarna 7 ponad rok temu

    To gdzie my mamy sie bawić na polu ?????bawimy sie prawidłowo pod lasem trzeba korzystac z życia a ci ktorzy mieszkaja przy leśnej dlaczego nie zwròcili uwagi przed otwarciem leśnej wiedzieli doskonale na co sie piszą wiec o co żal no prosze was nie bądźcie śmieszni ......

    odpowiedz oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~Cogito 6 ponad rok temu

    A propos dialogu i porozumienia. Czy Pan przedsiębiorca konsultował z lokalnym otoczeniem plany spornej części swojej działalności przed jej rozpoczęciem? Może w ten sposób udałoby się uniknąć kontrowersyjnych przepisów i dodatkowych nakładów na kompromisowe rozwiązania.

    odpowiedz oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~Ilawiak 5 ponad rok temu

    Pan przedsiębiorca zainwestował w hotel Leśny a tą działalność nich sobie prowadzi. Halas niech przeniesie pod wlasny dom.

    odpowiedz oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~Natasza Miansarowa 4 ponad rok temu

    Tym bardziej jeśli jest potężny hałas a takowy był, to nie dziwota, ze nie wydarzyło się tam coś nieprzyjemnego. Przy osiedlach takie rozrywki nigdy nie powinny byc instalowane. A jeszcze zważywszy na osiedle turystyczne. Kiedyś funkcjonował Kormoran i była muzyka w pomieszczeniu, ale tez nie całą noc, z wyjątkiem soboty do rana. dziś nie moze byc inaczej. Albo ten właściciel niech buduje halę . tanc-hall i będzie spokojniej Proszę zainstalować się na wyspie.

    odpowiedz oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~madzia 3 ponad rok temu

    Właściciel lokalu powiedział jasno i wyraźnie, ze jest w stanie zamontować ekrany akustyczne i pokryć koszty dodatkowej ochrony. Dlaczego tego nie zrobić? To jest wlasnie myślenie starszych, zabraniać i nie konsultować niczego bo przecież my doświadczeni wiemy lepiej. Szkoda ze Burmistrz wykazał sie takim ignoranctwem, miałam go za elokwentnego i mądrego człowieka.

    odpowiedz oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~Aleksander Krygier 2 ponad rok temu

    O konsultację i dialog prosili i mieszkańcy, i Młodzieżowa Rada Miasta. Szkoda, że po raz kolejny ratusz nie wykazał się chęcią dialogu. A obawiam się, że będzie tak jak pisałem. Wadliwa uchwała zostanie uchylona, a za cały "cyrk" zapłacimy my Iławianie.

    odpowiedz oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~mieszkaniec 1 ponad rok temu

    A czy Pan Dachowski chcalby mieszkac obok takiego lokalu i co weekend sluchac glosnej muzyki.Dla Pana to jest biznes a dla nas to jest dom w ktorym odpoczywamy my i nasze male dzieci.Latem nie mozmy sobie pozwolic n auchylenie okna bo muzyka przeglusza telewizje nie mowiac juz o spaniu i tak jest co tydzien.Pan zarabia pieniadze a my sie tym meczymy.Moze zechcialby Pan zamieszkac w jednym z domow obok lokalu.Rozumiem ze nie ma fajnej imprezy w miescie.Dziwi mnie jedno ze gdzie byly wladze dajac Panu pozwolenie na otworzenie takiej dzialalnosci przeciez wiadomo bylo ze bedzie glosno.Naprawde nic nie mam do Pana ale prosze nas zrozumiec.wiem ze zaraz poplynie lawina komentarzy w moim kierunku ale Ci ktorzy ida na ta impreze ida sie bawic a my tu zyjemy i na drugi dzien musimy zyc .dla was to zabawa a dla innych nie jest do smiechu.wiem sa stoperki ale nie kazdy moze je uzywac bo czuwa przy dzieciach .

    odpowiedz oceń komentarz  zgłoś do moderacji
REKLAMAeltel
tel. 500 530 427 lub napisz kontakt@infoilawa.pl
Zajazd3
REKLAMAPUP
REKLAMAreperator
REKLAMAKORIM
Artykuł załadowany: 0.53 sekundy
trwaja prace administracyjne - wkrotce wracamy 1:)