REKLAMAMozart2
REKLAMASadek
wydrukuj podstronę do DRUKUJ11 stycznia 2018, 11:39 komentarzy 2

(Fot. Info Iława.)

Palący ogólnopolski problem służby zdrowia, jakim jest niewystarczająca liczba lekarzy, daje się odczuć w Ząbrowie w gminie Iława. Mieszkańcy tej i innych okolicznych miejscowości, pacjenci Ośrodka Zdrowia Rodzina w Ząbrowie, obawiają się o jego przyszłość. I - choć padły jednoznaczne zapewnienia, że ośrodek nie zostanie zamknięty - kluczowe pytanie o to, czy uda się pozyskać nowych, potrzebnych lekarzy do pracy w Ząbrowie, pozostaje otwarte.

Spotkanie w sprawie funkcjonowania Ośrodka Zdrowia Rodzina w Ząbrowie w środę, 10 stycznia wieczorem po brzegi wypełniło tutejszą świetlicę.

Spotkanie miało po części charakter informacyjny, po części negocjacyjny. Głos zabierali mieszkańcy, przekazując często krytyczne uwagi dotyczące zakresu usług obecnie świadczonych w ośrodku Rodzina w Ząbrowie, a także mówiąc o swoich obawach dotyczących jego dalszego funkcjonowania.

Za stołem negocjacyjnym zasiedli właściciele Rodziny Roman Żuralski i Cezary Kosyl,  pracująca w ośrodku w Ząbrowie lekarz POZ Barbara Sowińska, wójt gminy Iława Krzysztof Harmaciński, przewodniczący gminnej rady Roman Piotrkowski, radny Krzysztof Zieliński oraz sołtys Ząbrowa Roman Piękos. Obecni było także sołtysi innych pobliskich miejscowości i bardzo liczni mieszkańcy, zaniepokojeni doniesieniami o planach, by zamknąć funkcjonujący w największej miejscowości w gminie ośrodek zdrowia.

Tu wszystkich zainteresowanych można uspokoić: kilkakrotnie podczas spotkania wyraźnie wybrzmiało zapewnienie, że ośrodek w Ząbrowie nie zostanie zlikwidowany. Mówił o tym zarówno wójt Krzysztof Harmaciński, podsumowując ustalenia, jak i właściciele Rodziny. Jak wynika ze słów jednego z nich, Cezarego Kosyla, umowy z NFZ obowiązują do końca czerwca, a następnie Rodzina ma ponownie złożyć do narodowego funduszu ofertę na świadczenie w Ząbrowie usług podstawowej opieki zdrowotnej.

Inną sprawą jest zakres świadczonych w Rodzinie w Ząbrowie usług i tutaj ze strony mieszkańców - pacjentów pozostających pod opieką ośrodka, wiele było krytycznych uwag. Emocje wzbudziła zwłaszcza niedostępność lekarza pediatry, a co za tym idzie - nierealizowanie w ośrodku szczepień, do których lekarz o takiej specjalizacji, teraz nieobecny ze względu na własne problemy ze zdrowiem, kwalifikował. Roman Żuralski wyjaśniał, że kontrakt z NFZ na świadczenie usług POZ nie nakłada na placówkę obowiązku zapewnienia dyżurów pediatry, a pacjentami w każdym wieku zajmują się lekarze rodzinni. To jednak nie satysfakcjonowało matek, które wzburzone pytały, gdzie mają się udać, gdy potrzebny jest pediatra. W kwestii opieki nad dziećmi podczas spotkania udało się ustalić, że kwalifikować do szczepień będzie doktor Sowińska i dzięki temu ich prowadzenie w Ząbrowie będzie możliwe.

Ponadto wójt Krzysztof Harmaciński podjął negocjacje w sprawie możliwości świadczenia w Ząbrowie usług rehabilitacji, przynajmniej w okresie przejściowym, który był rozumiany jako czas do uruchomienia przez Powiatowy Szpital w Iławie centrum rehabilitacji w budynku obecnie wykorzystywanym jako sala sportowa. Cezary Kosyl w odpowiedzi nie ukrywał jednak, że rehabilitacja jest nierentowna. Właścicieli Rodziny nie przekonał argument wójta Harmacińskiego o gotowości pokrycia przez gminę kosztów utrzymania części ośrodka przeznaczonej na rehabilitację.

Zebrani pytali też o dostępność w przyszłości innych usług obecnie zapewnianych przez ośrodek, w tym w poradniach stomatologicznych i ginekologiczno-położniczej. Tu pacjentów uspokajano, ale nikt nie ukrywał też, że przyszłość nie rysuje się w różowych barwach. Brak lekarzy - to podstawowa i kluczowa bolączka. Jeśli ktoś odejdzie, bardzo trudno będzie o zastępstwo i tym samym utrzymanie dostępności usług. 

- To problemy systemowe, dotyczące całego kraju, a nie problemy dotyczące tylko Ząbrowa, czy tylko ośrodka Rodzina - podkreślał wójt Krzysztof Harmaciński, uspokajając niezadowolonych i pozytywnie wypowiadając się o długich latach współpracy z Rodziną.

- Staram się pomagać pacjentom, jak tylko mogę. Wielu spośród Państwa dobrze o tym wie, ale nie zabieracie głosu - mówił z kolei Roman Żuralski, w pewnym momencie dyskusji rozżalony listą skarg pacjentów.

Debata o tym, co, w kontekście ogólnopolskiego problemu, jakim jest zbyt mała liczba lekarzy, można zrobić lokalnie, by zaradzić tej sytuacji - to wątek rozmowy, który można uznać za najbardziej konstruktywną część spotkania. Roman Żuralski wystosował kilka propozycji. Właściciel "Rodziny" po pierwsze apelował do zgromadzonych, by ci, za pośrednictwem własnej sieci kontaktów rodzinnych, zawodowych, towarzyskich, także próbowali pomóc w znalezieniu lekarza, który zechce podjąć pracę w Ząbrowie. Po drugie - właściciel Rodziny sygnalizował władzom gminy potrzebę zapewnienia lekarzowi mieszkania, a być może - działki budowlanej. Jak mówił, musi to być wyodrębnione mieszkanie, a nie lokum w ośrodku zdrowia, które w dzisiejszych czasach nie przystaje do oczekiwań młodych lekarzy, którzy nie chcą być w miejscu pracy przez 24 godziny na dobę. Przedstawiciele samorządu, choć nie złożyli wiążących obietnic, słuchali tych postulatów z uwagą. Wreszcie, Roman Żuralski nie ukrywał, że jeśli znajdzie się młody lekarz zainteresowany prowadzeniem praktyki w Ząbrowie, to Rodzina gotowa jest zrezygnować z ubiegania się o ten kontrakt, a nawet wesprze i pomoże takiemu lekarzowi. 

- Problem w zbyt małej liczbie lekarzy, a zwłaszcza tych, którzy chcą zrobić specjalizację w dziedzinie medycyny rodzinnej - podkreślał Roman Żuralski. - "Szukam pracy w zawodzie lekarza" - proszę Państwa, dzisiaj ogłoszeń o takiej treści nigdzie nie znajdziemy.

Młodzi lekarze rezydenci i ich skierowanie przez ośrodek do pracy w Ząbrowie - to kolejna nadzieja tutejszych pacjentów.

- Ośrodek Rodzina dokonał w naszym województwie rzeczy wielkiej, ściągając 1/3 lekarzy rezydentów w regionie - mówił podczas dyskusji wójt Krzysztof Harmaciński.

Na pytania o to, dlaczego takiego młodego lekarza obecnie nie ma w Ząbrowie, Roman Żuralski odpowiedział, że rezydenci są obecnie przygotowywani do tego, by móc samodzielnie przyjmować pacjentów. Jednym zajmuje to dwa miesiące, innym 6 - dodał.

- Myślę, że opuszczamy to spotkanie mimo wszystko zadowoleni - podsumowywał wójt Krzysztof Harmaciński. - Ośrodek nie zostanie zamknięty, będziemy dalej rozmawiać, współpracować - zapewniał i pożegnał opuszczających spotkanie mieszkańców, życząc... zdrowia.

Fot. Info Iława.
 

REKLAMAPartner3

2Komentarze

dodaj komentarz

Portal infoilawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
  • ~as 2 3 miesiące temuocena: 100% 

    nie żadna ściema, tylko chęć pomocy. Nie rozumiem jednak tych pretensji. Rodzina to prywatny ośrodek, a pytania padały jakby Żuralski musiał.

    odpowiedz oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~przyjaciel 1 3 miesiące temuocena: 33% 

    Ale ściema kampania wyborcza się zaczęła....he he

    odpowiedz oceń komentarz  zgłoś do moderacji
REKLAMABp
tel. 500 530 427 lub napisz kontakt@infoilawa.pl
REKLAMAick4
REKLAMAdom
REKLAMAKORIM
Artykuł załadowany: 0.2513 sekundy