REKLAMAprofi
REKLAMASadek
wydrukuj podstronę do DRUKUJ27 lutego 2021, 10:24 komentarzy 25
Krzysztof Zakreta z Iławy na wycieczce terenem po śladzie dawnej linii kolejowej na odcinku pomiędzy Iławą a Radomnem.

Krzysztof Zakreta z Iławy na wycieczce terenem po śladzie dawnej linii kolejowej na odcinku pomiędzy Iławą a Radomnem. (Fot. YouTube/Krys Zak.)

Jak wykorzystać tę piękną, słoneczną sobotę? Zapalony piechur i miłośnik krajoznawczych aktywności Krzysztof Zakreta z Iławy proponuje spacer po śladzie dawnej linii kolejowej na odcinku pomiędzy Iławą a Radomnem, a - jeśli ktoś ma ochotę na dłuższą wyprawę - to nawet dalej, aż do Nowego Miasta Lubawskiego, na tym odcinku po już istniejącej ścieżce rowerowej.

- Znakomitą pracę wykonali miasto, gmina i powiat nowomiejski, budując ścieżkę rowerową dawnym torowiskiem Nowe Miasto Lubawskie - Radomno - komentuje mieszkaniec Iławy, który - tak jak wielu innych sympatyków aktywnego spędzania czasu - ma nadzieję na kontynuację tej inwestycji i połączenie z już istniejącymi odcinkami ścieżki naszego miasta - Iławy. - Na dokończenie tej inwestycji na iławskim terenie czekają rowerzyści dwóch powiatów i turyści, ale również uprawiający turystykę pieszą, biegacze, czy rolkarze. Powstały odcinek trasy bitumicznej równej jak lotnisko, z ławeczkami, stojakami, wiatą z miejscem na grilla nie ma odpowiednika w naszym powiecie. Wspaniale byłoby, aby zrealizować brakujący 10-kilometrowy odcinek, z już istniejącym 10-kilometrowym dałoby to nowe możliwości dla obydwu powiatów. Ponad 20 kilometrów trasy to nie tylko bezpieczne treningi, podróżowanie, bezpieczna turystyka, ale również miejsce na organizację półmaratonów Iława - NML lub maratonów - dodaje popularyzator turystycznych atrakcji naszych stron. - Wielu moich znajomych jeździ na istniejący odcinek samochodem, aby w Radomnie na parkingu przesiąść się z samochodu na rolki lub rower i bezpiecznie rozkoszować się pięknem nowomiejskich terenów, lasów, pól, łąk, architekturą dawnych dworców kolejowych. Iławo, do dzieła! Czekamy na bitumiczną ścieżkę Iława - Radomno.

f

Aktualności w zakresie ewentualnych postępów tej inwestycji śledzimy na bieżąco, tymczasem zobaczcie, jak wygląda teren, przez który brakujący odcinek ścieżki mógłby pobiec. Krzysztof Zakreta wybrał się na spacer częściowo właśnie po śladzie dawnej linii kolejowej, która prowadziła z Iławy do Radomna i dalej, aż do Tamy Brodzkiej. W terenie pozostały pewne, niewielkie ślady kolejowej infrastruktury. 

Red. kontakt@infoilawa.pl.
Źródło materiału wideo: YouTube/Krys Zak.

Wybrane kadry ze spaceru...

ZAŁĄCZNIK DO ARTYKUŁU

REKLAMANAJLAK

25Komentarze

dodaj komentarz

Portal infoilawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

  • ~Teresa i Ja. 25 22 dni temuocena: 100% 

    Piękna trasa rowerowa i piesza , jak będzie cała z N.Miasta do Iławy to super , w tej chwili ścieżka z Radomna do N,Miasta (piękna)polecam i dalej do Kurzętnika , Dziękuję Panu Krzysztofowi za tak propagowanie terenów w około Iławy .Panie Krzysztofie zdrowia i do zobaczenia.Teresa i ja.

    odpowiedz oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~MM 24 miesiąc temuocena: 100% 

    Nawet nie macie pojęcia jak na tej ścieżce przyjemnie upływa czas. Ja tam wykręcam rocznie wręcz tysiące kilometrów, na samych rolkach przejechałem w 2020 roku ponad 3 500 kilometrów. Dysponując czasem wolnym z miłą chęcią tam podjeżdżam aby uciec od tłoku i zgiełku miasta i wyciszyć sie po czy przed pracą. Dlatego dziwię się że niektórzy nie widzą celowości połączenia tego ciągu z Iławą. No trudno , nie będzie to sobie dojadę.

    odpowiedz oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~zenek 23 miesiąc temuocena: 63% 

    Gmina Kurzętnik tez buduje i niebawem będzie ta trasa biegła od Radomna do Kaługi , gdyby było połączenie z Iławą byłoby super. Mam nadzieję ,że kiedyś powstanie ta trasa , a może nawet do Brodnicy bo tereny piękne i można byłoby cały dzień z dzieciakami spędzić milo i bezpiecznie na łonie natury ,a nie w zgiełku miast.

    odpowiedz oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~Drwęca 22 miesiąc temuocena: 67% 

    Nie ścieżki tylko spowrotem tory i pociągi mają być bo platworma te nie udaczniki tylko likwidować

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~Migotka 21 miesiąc temuocena: 60% 

    A na Ostródzkiej znów błoto Oj wezmę się za was

    odpowiedz oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~Ścierzka 20 miesiąc temuocena: 88% 

    Ten Krzychu dużą głowę ma

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~Ewa rzucała kamieniami w dinozau 19 miesiąc temuocena: 14% 

    wpolityce.pl-koniec-zwijania-torow-kolej-wreszcie-sie-rozwija. Artykuł opatrzony prostą grafiką, jeden z wielu przykładów, jak rządziła lewica. Oby nigdy więcej. Kiepski kamuflaż, 35-ty.

    odpowiedz oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~spieszony 18 miesiąc temuocena: 85% 

    A o co ci właściwie chodzi? O czym ty w ogóle bredzisz? Zajmij się dziecko swymi sprawami, a nie wypisywaniem kompletnych bzdur.

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~spieszony pasażer PKP, cd. 2 17 miesiąc temuocena: 55% 

    I niektórzy proponują budowę na nich ścieżek rowerowych. Tylko kto będzie później o nie dbał? Czy nie podzielą szybko losów poprzedzających ich linii kolejowych? I przede wszystkim kto tak naprawdę będzie z nich korzystał? Wydaje się, że nadzieje iż będą nimi jeździły tłumy rowerzystów, to jedynie pobożne życzenia mizernej grupki zapaleńców. Bowiem bardzo jestem ciekaw, ilu tak naprawdę innych rowerzystów spotkał pan Zakreta, autor materiału filmowego, na ścieżce rowerowej wiodącej od Radomna do Nowego Miasta? Na jego filmie, poza nim, nie widać bowiem kompletnie nikogo. Więc po co wywalać kolejne miliony złotych na kilkudziesięciokilometrowe ścieżki rowerowe, na których będzie najczęściej hulał tylko wiatr?

    odpowiedz oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~spieszony znów do p. Krzysztofa, cd.2 16 miesiąc temuocena: 80% 

    Przypuszczam, że ogromna większość tych osób wykorzysta w tym szczytnym celu zupełnie inny środek transportu niż rower... I na koniec pewna refleksja o dość niestety "zaskakującej" Pańskiej sugestii, że skoro taki niedowiarek jak ja (a śmiem przypuszczać, że także i inne osoby), mam czelność mieć na temat celowości budowy długiej ścieżki przez las zupełnie inne zdanie niż Pan, to "tym bardziej należy się zająć tematem jej budowy". To faktycznie powalający i swoiście grzeczny argument. Ale ja ze swej nie posunę się do odwrotnego argumentu, że skoro Panu tak bardzo zależy na jej powstaniu, to tym bardziej nie należy zajmować się "tematem jej budowy". A to dlatego, że mam wobec Pana zbyt wiele szacunku. Pozdrawiam z poważaniem...

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~spieszony znów do p. Krzysztofa, cd 15 miesiąc temuocena: 80% 

    Tym bardziej, że w samej Iławie mamy już kilka ścieżek rowerowych. Co prawda nieco krótszych, ale dla większości rowerzystów chyba zupełnie wystarczających pod względem dystansu. A poza tym ruszyła już budowa kolejnego odcinka ścieżki nad Iławką w rejonie ogrodów i wiaduktów kolejowych. Przecież nie można ciągle ładować znacznych kwot z zadłużonego budżetu miasta czy powiatu w budowę jedynie ścieżek rowerowych. Miasto czy powiat mają także szereg innych pilnych potrzeb. A jeśli chciałoby się robić okolicznościową imprezę masową na dłuższym dystansie, to chyba wystarczy dogadać się z zarządcami okolicznych dróg, by zamknąć je na jakimś odcinku na kilka godzin w dwie niedziele. Dość naiwnie brzmi także Pański argument, że do poznania przez mieszkańców, turystów, a nawet inwestorów, zalet "dwóch pięknych miejscowości" w postaci Nowego Miasta i Iławy, niezbędna będzie dla tych osób ścieżka rowerowa o długości 20 km w jedną stronę.

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~spieszony znów do p. Krzysztofa 14 miesiąc temuocena: 100% 

    Czyli aż dwie imprezy w roku, dzięki którym udałoby się zapewnić ścieżce znaczną frekwencję. A przez pozostałe 363 dni w roku świeciłaby ona w większości pustką. Bo jakoś zupełnie mnie nie przekonują zapewnienia o tłumach rowerzystów korzystających na co dzień ze ścieżki z Radomna do Nowego Miasta. A poza tym jakie byłyby koszty budowy i utrzymania tej ścieżki przez zabłocone knieje? Dobrze Pan wie, że kolejnym problemem jest pytanie o to, kto miałby tę ścieżkę zbudować i później utrzymywać? Miasto Iława? Przecież to nie jego teren. PKP jako być może nadal właściciel dawnego traktu kolejowego, czy też Lasy Państwowe jako właściciel terenu, przez który miałaby ona przebiegać? Też przecież wiadomo, że te dwie ostatnie instytucje mają w tzw. głębokim poważaniu potrzeby rekreacyjne okolicznych mieszkańców. A może Starostwo iławskie? A co ono w ogóle ostatnio zbudowało, jeśli chodzi o infrastrukturę turystyczną? Nadal także wydaje mi się, że budowa tej ścieżki byłaby tzw. różą do kożucha.

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~Krzysztof 13 miesiąc temuocena: 100% 

    Panie Spieszny, z tego co czytam wnioskuję że temat sportu rowerowego, ścieżek, infrastruktury jest dla Pana bardzo odległy. Może wspomnę, iż w iławskim Rajdzie Pomarańczowym o długości 10-20 km bierze udział ponad 500 rowerzystów, w Rajdzie Papieskim 110 km/80 km/27 km ostatnio 207 rowerzystów. Ilu rowerzystów dziennie, lub rocznie korzysta ze ścieżki rowerowej w Nowym Mieście warto zobaczyć na słupku pomiarowym. Odcinek 20 km ze wspaniałą (10-kilometrową nawierzchnią) , infrastrukturą, który dzieli dwa miasta powiatowe Iławę i Nowe Miasto Lubawskie jest naprawdę nieodległy dla piechura cóż dopiero dla rowerzysty. Jeśli ma Pan inne zdanie to tym bardziej trzeba zająć się tematem budowy ścieżki, aby przybliżyć Panu, mieszkańcom, turystom, sportowcom i inwestorom te dwie piękne miejscowości. Ścieżka z Radomna przez Bratian, NML, Kurzętnik, Lipowiec do Kaługi to ok. 20 km, czy budować 10 km by zyskać dodatkowe 20 km? To jak zastanawiać się, czy kupić nowy rower wyższej klasy za 1/3 ceny

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~spieszony do p. Krzysztofa 12 miesiąc temuocena: 67% 

    Ja nie neguję celowości budowy ścieżek rowerowych. Tylko nie tak długich i łączących dwa dość odległe miasta. Odcinek, o którym Pan wspomina ma mieć ok. 10 km. Odcinek Z Radomna do Nowego Miasta drugie tyle. Koszt budowy 10 km ścieżki jest dość znaczny. Czy nie warto, by te pieniądze przeznaczyć na budowę ścieżki gdzieś bliżej? Nadal zupełnie nie jestem przekonany, że znacznej ilości rowerzystów w celach czysto rekreacyjnych będzie się chciało pedałować z Iławy do Nowego Miasta. A później oczywiście trzeba wrócić z powrotem. Czyli zrobić z okładem ok. 40 km. Dla Pana to zapewne pestka. Ale ilu tak naprawdę jest takich zapaleńców jak Pan? Przypuszczam, że garstka. I dlatego uważam, że silenie się na takie długie ścieżki rowerowe dla niewielkiej liczby osób to skórka niewarta wyprawki. Jeśli chcecie Pan i pańscy koledzy robić sobie rowerowe maratony, to możecie wyjechać na zupełnie pustą ścieżkę z Iławy do Kamienia lub inną i robić tam sobie kilkadziesiąt nawrotów. Efekt będzie ten sam..

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~Krzysztof 11 miesiąc temuocena: 100% 

    Panie Spieszny, długość trasy do budowy o której pisze Info Iława to mniej niż 10 km. Materiał realizowany był 14 i 15 marca 2020 roku przy temperaturze powietrza nieco powyżej 0 C. Nie znam trasy w województwie Warmińsko-mazurskim, która w tym czasie, w tych warunkach byłaby oblegana. Moim celem było w oczekiwaniu na podjęcie tematu inwestycji pokazanie stanu, piękna i otoczenia trasy nie zaś przedstawienie ilość korzystających z trasy ludzi. Proszę udać się i sprawdzić, już jest bardzo popularna. Właśnie ze względu na walory tej trasy kolega Grzegorz na rolkach pokonał bez przerwy 100 km.

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~Do ~spieszony pasażer PKP, cd. 2 10 miesiąc temuocena: 88% 

    Wystarczy pojechać jak będzie trochę cieplej (obstawiam maj, może kwiecień) i zobaczysz, że sporo tymi ścieżkami jeździ. Latem to są tłumy, więc gadanie, że mizerna grupka będzie jeździć jest mocno przesadzona.

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~spieszony pasażer PKP, cd. 9 miesiąc temuocena: 89% 

    A więc mieszkańcom pozostało jedynie nie wyściubiać nosów ze swych wsi lub też zaopatrzyć się w większości w poniemiecki, kopcący złom samochodowy, by nim dojechać do pracy, szkoły lub do lekarza. A transport towarowy przerzucono na drogi i zabójczy dla środowiska przewóz samochodami ciężarowymi. A można było o te linie kolejowe odpowiednio dbać, niezbyt wielkim kosztem je zelektryfikować, zakupić kilka nowych składów osobowych i ucywilizować obsługę pasażerów. W wielu krajach europejskich takie lokalne linie kolejowe istnieją w najlepsze, są często wybierane jako wiodący środek lokalnej komunikacji oraz są dumą lokalnych społeczności. Ponieważ są zadbane, czyste, z kulturalną obsługą i nie lepią się od brudu i nie śmierdzą tak jak wiele "naszych" pociągów Regio. Niestety, jesteśmy zawsze głupsi od innych. A teraz się zastanawiamy jak wykorzystać zdezelowane błotne trakty wiodące dawnymi szlakami kolejowymi.

    odpowiedz oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~spieszony pasażer PKP 8 miesiąc temuocena: 95% 

    A mnie zastanawia komu przeszkadzały okoliczne, lokalne linie kolejowe? W XIX w. Niemcy linie te zbudowali ponosząc znaczny wysiłek i koszty. Dzięki czemu można było między licznymi miejscowościami zorganizować niezbyt drogi transport towarowy i osobowy. Aż przyszły czasy PKP, które zupełnie nie dbały o infrastrukturę techniczną tych linii, a ludzi przewoziły coraz rzadziej i w coraz bardziej urągających warunkach. Aż ktoś wpadł na głupi pomysł, by linie zamknąć, a tory rozebrać. Lub też zostały w znacznym stopniu rozkradzione. Dzięki temu "mądremu" posunięciu wiele mieszkańców różnych miejscowości musiało się przesiąść do0020apchanych pekaesów, które wkrótce spotkał ten sam los, co pociągi towarowe czy osobowe jeżdżące wcześniej do ich miejscowości. Czyli były coraz bardziej zdezelowane, aż je w większości zupełnie zlikwidowano.

    odpowiedz oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~wok. 7 miesiąc temuocena: 84% 

    Aż się prosi, żeby ta ścieżka powstała. Im szybciej tym lepiej, bo pozarasta i koszt budowy będzie większy. Ludzi nie obchodzi kto jest właścicielem terenu. Jesteście tam na stanowiskach od tego, żebyście powyjaśniali, pozałatwiali i pobudowali. Mam nadzieje, że kompetentni z Was pracownicy.

    odpowiedz oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~wok. 6 miesiąc temuocena: 88% 

    Aż się prosi, żeby ta ścieżka powstała. Im szybciej tym lepiej, bo pozarasta i koszt budowy będzie większy. Ludzi nie obchodzi kto jest właścicielem terenu. Jesteście tam na stanowiskach od tego, żebyście powyjaśniali, pozałatwiali i pobudowali. Mam nadzieje, że kompetentni z Was pracownicy.

    odpowiedz oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~Jy 5 miesiąc temuocena: 75% 

    Super

    odpowiedz oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~cypis 4 miesiąc temuocena: 86% 

    ..i poruszałem się ową ścieżką - odcinek gminny zaśnieżony, zlodowaciały ani widu piasku, zaś na terenie miejskim czyściutko. Biegnąć dalej - chodniki w Szałkowie pełne śniegu, trzeba było się poruszać ulicą, po której też z resztą leżał śnieg i zlodowaciała pokrywa. W okolicach Kwir napotkałem jednakże pług w postaci ciągnika z pługiem w kształcie litery V, który oczyszczał drogę, choć było to raczej rozpychanie śniegu z jednego pasa na drugi (pewnie jak wracał tą drogą, to przerzucił śnieg z powrotem na ten sam pas). Masakra i tyle. Dodam, że po gminie latają bezdomne psy, których schronisko nie zbiera, bo nie mają umowy z gminą na takie działanie, czyli piesek sam ma trafić do schroniska, bo urzędnicy są strasznie zapracowani, że przez dwa miesiące nie potrafili takiej kwestii ogarnąć. W związku z powyższym nie widzę jakiegokolwiek sensu pobierania podatku za psa na gminie, bo gmina w niczym nie dba o mojego psa, którego właśnie przemeldowałem do Zakopanego ;)

    odpowiedz oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~cypis 3 miesiąc temuocena: 77% 

    Połączenie Iławy z NML za pomocą tej ścieżki to krok, który powinien być jak najszybciej zrealizowany - nie dosyć, że poprawi on walory turystyczne rejonu to jeszcze będzie zachęcał ludzi do aktywności fizycznej jak i ekologicznych podróży. Niestety w tym zakresie jest marazm i przerzucanie działań na innych - bo to nie nasze, bo to nie my, lub typowe bicie piany - mamy plany, robimy plany, uzgadniamy itd. Zamiast powołać niewielkie grono osób z wszystkich zainteresowanych podmiotów i szybko wykonać całą inwestycje, jest spokój i wyczekiwanie. Niby jesteśmy miastem/gminą turystyczną, a nie potrafimy tego wykorzystać. Pod wcześniejszym artykułem czytałem pochwały na temat wójta jaki on ach i och, to ja się zapytam gdzie są połączenia rowerowe z miastami ościennymi - Lubawą, Suszem, Ostródą? Jedyną działalnością była budowa krótkiej ścieżki do Kamienia, gdzie jest GSK i chyba jedynie po to ta ścieżka powstała. Dodam, że w zeszłym tygodniu miałem przyjemność biegać po gminie.....

    odpowiedz oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~MM 2 miesiąc temuocena: 100% 

    Otóż to, zapewnianie ze planujemy, uzgadniamy są bardziej denerwujące niż zastój, bo dają ale niespełnioną nadzieję. Ścieżka do Kamienia - rozpacz , już zniszczona przez wykonujących jakieś roboty, zniszczony asfalt przez rolnika uprawiającego przylegające do ścieżki pole, zabłocona w czasie przejazdu maszyn i ciągników rolniczych , ścieżka od dnia oddania bez śladów sprzątania. Czyli wszystko to na odpierd...l .

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~autochton 1 miesiąc temuocena: 88% 

    Tak jest, robić ścieżkę. I bez tłumaczenia, że teren kolei, lasów, czy srasów. To jest tak specjalnie zrobione, żeby był chaos i jak najwięcej właścicieli. Od władz miasta/gminy oczekujemy, żeby się dogdali. Po to ich wybraliśmy. Tłumaczyć, że się nie da to każdy może.

    odpowiedz oceń komentarz  zgłoś do moderacji
REKLAMAbako
tel. 500 530 427 lub napisz kontakt@infoilawa.pl
REKLAMAPrzystan
REKLAMAKORIM
Artykuł załadowany: 0.3557 sekundy