REKLAMAAndrzejówka
SKOK
wydrukuj podstronę do DRUKUJ27 listopada 2021, 19:30 komentarzy 3

(Fot. nadesłane/kontakt@infoilawa.pl.)

- Cieszę się, że wracamy do Iławy i będziemy mogli grać przed własną publicznością  – mówi Robbert Andringa przed niedzielnym spotkaniem ze Stalą Nysa w Iławie. Początek o godzinie 17:30; bilety wciąż są dostępne.

84 minuty – tyle trwało ostatnie spotkanie siatkarzy Indykpolu AZS Olsztyn. Zawodnicy prowadzeni przez Marco Bonittę pokonali na wyjeździe Cerrad Enea Czarnych Radom 3:0. Było to 6. zwycięstwo z rzędu ekipy ze stolicy Warmii i Mazur, która wciąż w ligowej tabeli zajmuje bardzo wysokie, 4. miejsce (z dorobkiem 19 punktów).

- W każdym meczu, który wygraliśmy, były elementy do poprawy – zauważa Robbert Andringa, kapitan Indykpolu AZS Olsztyn. – Pokazał to chociażby ostatni mecz w Radomiu. Choć wygraliśmy 3:0, to każdy z setów zakończył się przewagą tylko dwóch punktów. Uważam, że nie jesteśmy jeszcze w najlepszej dyspozycji, lecz z drugiej strony możemy być zadowoleni – wygraliśmy bowiem sześć spotkań z rzędu.

Choć trzy partie zakończyły się takim samym wynikiem (25:23), to najwięcej emocji dostarczyła trzecia odsłona spotkania. Przypomnijmy, że akademicy z Kortowa przegrywali 17:21, aby odwrócić losy i zwyciężyć za trzy punkty. 

Czy ten set pokazał, że zespół potrafi radzić sobie w trudnych sytuacjach?

- To samo można powiedzieć o pierwszym i drugim secie. Po dwudziestym punkcie graliśmy bardzo dobrze. Dzięki temu wzrasta nasza pewność siebie – kiedy nam nie idzie, wiemy, że stać nas na odwrócenie losów rywalizacji i zwycięstwo – przyznaje kapitan akademików.

W niedzielne popołudnie w Iławie Indykpol AZS Olsztyn zmierzy się z ostatnim zespołem w ligowej tabeli – Stalą Nysa. Stal nie zaznała jeszcze ani razu smaku zwycięstwa w tym sezonie – punktowała jedynie w pojedynkach z GKS Katowice oraz PGE Skrą Bełchatów (przegrane po 2:3 – w sumie niedzielny rywal akademików z Kortowa zgromadził 2 punkty).

Na kogo trzeba uważać w ekipie z południa Polski? Z całą pewnością na atakującego Wassima Ben Tarę, przyjmujących – Kamila Kwasowskiego i Nikolaya Pencheva, a także na środkowego Mitchella Stahla. Wyżej wymieniona czwórka zawodników najlepiej punktuje w ekipie Stali. Nie można również zapomnieć o Marcinie Komendzie czy byłych siatkarzach Indykpolu AZS – Michale Ruciaku (2004-2008) oraz Macieju Zajderze (2014-2016).

- Każda drużyna w PlusLidze potrafi grać na wysokim poziomie. Choć Stal nie wygrała jeszcze ani jednego spotkania w tym sezonie, to ma w swoim składzie dobrych zawodników. Cieszę się, że spotkam się z Danielem Plińskim, a także możliwością powrotu do gry przed własną publicznością – stwierdza przyjmujący Indykpolu AZS.

Choć sezon na stanowisku trenera rozpoczął Krzysztof Stelmach, to pasmo niepowodzeń na początku sezonu zmusiło zarząd Stali do zmian. Obecnym szkoleniowcem drużyny z Nysy jest dobrze znany kibicom w Olsztynie i wspomniany już wcześniej – Daniel Pliński. Popularny „Plina” reprezentował biało-zielone barwy w latach 2016-2018 i to właśnie w klubie ze stolicy Warmii i Mazur zakończył swoją sportową karierę (zajmując odpowiednio 5. i 4. miejsce w PlusLidze). Jak Daniela wspomina obecny kapitan akademików, który grał z nim przez jeden sezon (2017/2018)?

- Daniel był niesamowitym zawodnikiem oraz przyjacielem. Świetnie się nam rozmawiało, zarówno na boisku, jak i poza nim. Uważam, że to najlepszy siatkarz, z jakim kiedykolwiek grałem w jednym zespole. Jestem podekscytowany, że będę mógł się z nim spotkać – kończy Robbert Andringa.

Początek niedzielnego spotkania w hali Iławskiego Centrum Sportu, Turystyki i Rekreacji, o godzinie 17:30. 

REKLAMASensolandia

3Komentarze

dodaj komentarz

Portal infoilawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

  • ~Koliber 3 miesiąc temu

    Mnie interesuje 2 wojna światowa,,,tak zwana wojna błyskawiczna nowa karta,co tam się stało,jak do tego doszło że błyskawicznie weszli do Polski,i czemu wszyscy uciekali na Rumunię.

    odpowiedz oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~kibic 2 miesiąc temuocena: 40% 

    Ja też się cieszę, że zawitał do nas sport z najwyższej półki i nie muszę daleko jeździć żeby to obejrzeć. Dziękuję tym co to załatwili.

    odpowiedz oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~bobbi 1 miesiąc temuocena: 56% 

    Cieszę, że 100,000 w tym roku i być może w kolejnym została wydana na igrzyska. Brawo, kraina mlekiem i miodem płynąca. Miliony pozyskane, w całym mieście od rana do świtu warkot maszyn budujących i remontujących Iławę. Drogi równe, wszystkie lampy nad ścieżkami świecące, liczne ścieżki rowerowe, piękne czyste powietrze, liczne obiekty sportowe dostępne latem i zimą, ehh pięknie Panie:)

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
Artykuł załadowany: 0.5138 sekundy