REKLAMAfredom
REKLAMASadek
wydrukuj podstronę do DRUKUJ5 czerwca 2024, 09:25 komentarzy 2

(Źródło: materiały koła.)

Z wizytą w stanicy myśliwskiej Koła Łowieckiego „Łabędź” w Goryniu - 29 maja przybyli tu wraz z opiekunami uczniowie Szkoły Podstawowej im. Michała Lengowskiego w Rudzienicach. 

Spotkanie uczniów zainicjował kol. Grzegorz Bieńkowski, gospodarz obwodu 310, na terenie którego znajduje się szkoła. Uczniów klas szóstych i siódmych powitał prezes kol. Jan Oleś, podłowczy kol. Marian Spychała oraz… dzikie króliki, które zadomowiły się na terenie stanicy i które od razu zaczęły cieszyć się zainteresowaniem gości. Myśliwi stanęli przed nie lada wyzwaniem, bo mając bardzo niewiele czasu, chcieli przybliżyć młodym gościom nieco tajemnic łowieckiej kultury i zrealizować wszystkie zaplanowane tego dnia atrakcje, jakie oferuje kontakt z naturą.

Gości po domku myśliwskim oprowadził i pokrótce opowiedział jego historię kol. Marian Spychała. Młodzież mogła, może po raz pierwszy w życiu, podziwiać trofea myśliwskie: parostki, poroża i pięknie wyprawione medaliony. Następnie goście poczuli atmosferę polowania zbiorowego, ponieważ kol. Jan Ostrowski i kol. Zenon Niedbalski zabrali ich podwodą na łowisko. Polowanie oczywiście się nie odbyło, ale zamiast niego, razem z młodymi przyjaciółmi, myśliwi zawieszali budki lęgowe dla leśnych ptaków. Spacer leśnym duktem, wspólna praca i wsłuchiwanie się w to, co natura chciała powiedzieć, było miłą odmianą dla młodych umysłów pochłoniętych na co dzień tysiącem spraw. Razem z kol. Janem, byłym łowczym koła, a obecnie przewodniczącym komisji rewizyjnej, odwiedzono w lesie paśnik. Tu młodzi goście dowiedzieli się, jakie prace myśliwi wykonują na łowisku na rzecz zwierzyny, by pomóc jej przetrwać w dobrej kondycji najtrudniejszą dla niej porę roku – zimę. I mogli usłyszeć, że tak naprawdę łowiectwo jest aktywną formą ochrony przyrody, wykonywaną przez pasjonatów, a polowanie jedynie jej elementem.

Po powrocie z kniei na gości czekał atrakcji ciąg dalszy. Jedna grupa, pod okiem kol. Grzegorza Bieńkowskiego i Krzysztofa Osasiuka, mogła spróbować swoich sił w konkurencji strzeleckiej. Zadaniem było trafienie z wiatrówki do oddalonego o kilkanaście kroków balonika, co okazało się wcale niełatwe. Podczas gdy strzeleckie diamenty były poddawane szlifowaniu przez nemrodów „Łabędzia”, inna grupa została wzięta w krzyżowy ogień pytań podczas konkursu wiedzy o przyrodzie polskich lasów, który przeprowadzić mógł nie kto inny, tylko kol. Marian Spychała. Młodzież wykazała się ogromną wiedzą o rodzimej przyrodzie.

Na wszystkich gości czekał słodki poczęstunek, a dodatkowo, dla zwycięzców konkursów, zostały przewidziane atrakcyjne nagrody – książki i bogato ilustrowane albumy o tematyce polskiej przyrody. 

- Wszyscy miło zapamiętamy tę wizytę w stanicy w Goryniu i dobrze spożytkowany czas. To nie pierwsze i z pewnością nie ostatnie nasze spotkanie z młodzieżą SP z Rudzienic. W dalszych działaniach zarząd koła wraz z myśliwymi planuje pogłębiać integrację z lokalnymi społecznościami - zapowiadają przedstawiciele „Łabędzia”.

Uczniowie poznawali tajniki łowieckiej kultury.

Ilość zdjęć 13

Źródło: materiały koła/red. kontakt@infoilawa.pl. 

REKLAMAgeodeta
REKLAMAprofi
Artykuł załadowany: 0.6169 sekundy