
Trener Krzysztof Malinowski, jeszcze w barwach Motoru Lubawa (Fot. arch. Motoru Lubawa)
Choć w social mediach Czarnych Rudzienice oficjalnej informacji jeszcze nie ma, to wiadomo już na pewno, że za wyniki tego zespołu piłkarskiego występującego w klasie okręgowej od najbliższego ligowego meczu odpowiadać będzie trener Krzysztof Malinowski, przez wiele lat związany z Motorem Lubawa.
Powiedzieć, że drużyna z Rudzienic rozpoczęła sezon słabo, to jakby nic nie powiedzieć. Czarni w czterech pierwszych meczach nie ugrali ani jednego punktu, a bilans bramkowy jest bardzo kiepski: 3:16. Łatwo obliczyć ile goli średnio na spotkanie traciła drużyna dowodzona przez trenera Macieja Czerkawskiego.
Do tego zespół odpadł już z rozgrywek Wojewódzkiego Pucharu Polski. Jedynym z nielicznych pozytywów w klubie z Rudzienic było bardzo kulturalne, godne kopiowania zachowanie po przegranym pojedynku z Drewneksem Sampława – Czarni wysprzątali szatnię, z której korzystali, a gest ten spotkał się z uznaniem w naszym lokalnym (i nie tylko lokalnym) środowisku piłkarskim.
Smutne fakty są jednak takie, że obecnie Czarni zajmują ostatnie miejsce w tabeli gr. 2 klasy okręgowej. Zarząd klubu postanowił coś zmienić, spróbować nowej formuły i tak zapadła decyzja, że Maciej Czerkawski, który odpowiadał za wyniki tej ekipy od zimy 2025, odejdzie, a w jego miejsce przyjdzie Krzysztof Malinowski.
Nowy szkoleniowiec Czarnych to lubawianin z krwi i kości. Przez 8 lat (!) był trenerem miejscowego Motoru, do tego zasiadał w zarządzie MLKS-u. Teraz wchodzi w zupełnie nowe środowisko i nowy klub. Pierwszy test – już jutro, w Rudzienicach, w pojedynku z Kormoranem Zwierzewo, który także ma zero punktów na koncie.
Malinowski z Motoru odszedł pod koniec kwietnia 2024. Od tamtej pory nie prowadził żadnego zespołu.
- Teraz, już po pierwszych zajęciach z nowym zespołem, dotarło do mnie, jak bardzo mi tego brakowało. Jak bardzo tęskniłem za futbolem w tym wymiarze. Głowa odpoczęła, nabrałem sił i niezbędnego dystansu, więc można działać. Wracam do piłki
- powiedział nam dziś szkoleniowiec odpowiedzialny od tego momentu za rezultaty zespołu z gminy Iława.
- Wiem doskonale, jak wygląda nasza sytuacja w tabeli. Po pierwszym sparingu z Torpedą Rożental widzę sporo mankamentów, które należy poprawić. Czeka nas sporo pracy, ale ja się akurat cieszę z tego powodu, bo lubię ciężko pracować. Widzę w tym zespole potencjał, trzeba tylko go wskrzesić, także poprzez trening. Czarni zawsze słynęli ze swojego charakteru na boisku i poza nim. Postaramy się przywrócić ten charakter
- dodaje szkoleniowiec.
Rudzieniczanie wygrali test-mecz z Torpedą, ale trener Malinowski nie przykłada najmniejszej wagi do rezultatu tego pojedynku. Najważniejsze dla niego jest poukładania tych piłkarskich puzzli na nowo. Pierwszy poważny egzamin już jutro, w domowym pojedynku z Kormoranem Zwierzewo (początek o 16.00). Czas, aby Czarni wrócili na zwycięski szlak.
Sport
zico
kontakt@infoilawa.pl
1Komentarze
Portal infoilawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.
Powodzenia krzysiu