(Fot. KPP NML.)
Poruszająca historia z powiatu nowomiejskiego. Pomoc dla 80-latki, której groziło wychłodzenie we własnym domu, dotarła najprawdopodobniej w ostatniej chwili. Wcześniej kobieta wstydziła się poprosić o wsparcie...
Ze względu na stan zdrowia seniorka już nie mogła samodzielnie zadbać o swoje podstawowe potrzeby. O jej los zatroszczył się mieszkający w sąsiedztwie młody mężczyzna.
W rozmowie z oficerem dyżurnym policji, z którym skontaktował się w czwartek, przekazał, że mieszkająca naprzeciwko sąsiadka od kilku dni nie wychodzi z domu, z komina nie leci dym, a wieczorem w oknach domu nie świeci się światło.
- Dyżurny niezwłocznie na miejsce skierował funkcjonariuszy z Ogniwa Patrolowo- Interwencyjnego, którzy podjęli próbę wejścia do wnętrza domu. Po kilku minutach odezwała się do nich kobieta, która nie chciała otworzyć drzwi – relacjonuje interwencję Komenda Powiatowa Policji w Nowym Mieście Lubawskim. - Funkcjonariusze poprosili kobietę o otworzenie drzwi, informując jednocześnie, że jedzie do niej dzielnicowa asp. szt. Dorota Kaczmarska. Gdy 80-latka usłyszała imię i nazwisko dzielnicowej, bez wahania otworzyła drzwi swojego domu.
Policjanci po wejściu do domu poczuli chłód i zauważyli panujący nieporządek. Dlatego przynieśli opał i rozpalili ogień w stojącym piecu.
- Kobieta przytaczała funkcjonariuszom historie ze swojego życia, dodając, że nie jest w stanie samodzielnie napalić w piecu i wstydziła się prosić o pomoc – informują mundurowi. - W pewnym momencie oświadczyła, że źle się czuje i omdlała.
Policjanci udzielili seniorce pierwszej pomocy przedmedycznej, wezwali też na miejsce Zespół Ratownictwa Medycznego oraz pracownika socjalnego z GOPS.
Starsza pani decyzją zespołu ratownictwa medycznego została przetransportowana do szpitala.
Dzięki właściwej reakcji i spostrzegawczości sąsiada 80-latki, pana Dawida, pomoc nadeszła w porę. Ta historia napawa optymizmem, że wśród nas są osoby empatyczne, którym los innych osób nie jest obojętny.
Bądźmy życzliwi i wrażliwi na drugiego człowieka! Zwykła rozmowa może odmienić czyjeś życie, a nawet je uratować - tak jak w tym przypadku.
Red. kontakt@infoilawa.pl.
Zdjęcia: KPP NML.








11Komentarze
Portal infoilawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.
Szacunek dla tego Pana za pomoc i wrażliwość że zareagował a ta Pani otrzymała pomoc .życzę temu Panu dużo zdrowia i szczęścia w życiu osobistym jak i zawodowym ..
Brawo chłopcze.
Usmiechnieta Polska tuska w praktyce...
Tusk to tylko dupe liże niemcom a Polaków ma gdzieś sprzedawczyk państwo z dykty
No co za kretyn.
Dobrze,że nie pisowska bo byłaby tragedia.
a gdzie są bliscy tej Pani rodzina?
A opieka społeczna? Tyle pieniędzy przeznaczone na zaopiekowanie starych ludzi, gdzie one idą, gdzie ludzie z opieki, co ich psim obowiązkiem jest zainteresować się takim seniorem, bezradnym, chorym.
Tak sie sklada ze koszty dzialalnosci mops czy gops przewyzszaja koszty opieki wiec jasnie panie maja gdzies pomoc potrzebujacym byle byly cieple posadki ...
Mops czy GOPS umywają ręce od takich spraw , oni nigdy nic nie wiedzą i udają że wszystko jest ok. Opieka socjalna niestety u nas jest w opłakanym stanie, wymaga gruntownej reformy.
Służby powinny pomagać po cichu, z poszanowaniem godności i prywatności. Gdzie są przełożeni, gdzie podstawowa etyka i wyczucie? Pomagać trzeba, ale z szacunkiem i bez fleszy.