REKLAMAAutoczęści
REKLAMAPluszak
REKLAMABS Iława 2026

Sport

  wydrukuj podstronę do DRUKUJ15 stycznia 2026, 11:38 komentarzy 9
Zdjęcia ukazujące ścieki w kanale przy jez. Brzozy otrzymywaliśmy od naszych Czytelników także już po publikacji pierwszego artykułu na ten temat.

Zdjęcia ukazujące ścieki w kanale przy jez. Brzozy otrzymywaliśmy od naszych Czytelników także już po publikacji pierwszego artykułu na ten temat. (Fot. Czytelnik portalu Info Iława.)

WRACAMY DO TEMATU. 11 grudnia 2025 roku poinformowaliśmy o ujawnieniu dziwnej cieczy, którą nasz Czytelnik zauważył w Jeziorze Brzozy, położonym dosłownie kilometr od Iławy. Jak się okazało – były to ścieki, a sprawę badał już wówczas Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Olsztynie. Po miesiącu od tej publikacji sprawdziliśmy, jakie są pokontrolne ustalenia, czyli kto w opinii WIOŚ wprowadzał ścieki do środowiska wodnego i jakie są tego konsekwencje prawne.

Jak już zaznaczyliśmy w pierwszej publikacji na ten temat, Jezioro Brzozy to pięknie położony akwen w samym sercu lasu, którego okolice są miejscem wypraw rowerowych, spacerów, ale także wędkarstwa.

Niestety, to piękno i urok jeziora zostały w ostatnim czasie mocno nadwyrężone – w wodzie pojawiła się dziwna, jasna ciecz, o której poinformował nas Czytelnik z Iławy.

- Byliśmy na Brzozach w czwartek przed południem. W wodzie zobaczyliśmy dziwny płyn, ciecz, trochę wyglądającą jak krochmal. Ujrzeliśmy też kilka ryb, pływających już brzuchem do góry. Tuż obok stadko małych rybek usilnie łapało powietrze w miejscu mniej zanieczyszczonym. To wyglądało tragicznie! Nigdy nie widziałem tego akwenu w takim stanie

– mówił wówczas, na początku grudnia 2025, nasz Czytelnik, który zadzwonił także pod numer 112 (na miejsce udała się straż pożarna).


W tej sprawie skontaktowaliśmy się od razu z Wojewódzkim Inspektoratem Ochrony Środowiska w Olsztynie. Jak się okazało, temat zanieczyszczenia w jeziorze pod Iławą jest tam dobrze znany.

- Sprawę tę znamy od 22 listopada tego roku, kiedy to po raz pierwszy przeprowadziliśmy kontrolę na Jeziorze Łąckim [pod taką nazwą akwen ten funkcjonuje w nomenklaturze instytucji zajmujących się gospodarką wodną i ochroną środowiska – przyp. red.]. Stwierdziliśmy tam występowanie ścieków

- powiedziała nam w grudniu 2025 Ada Wasilewska, rzeczniczka prasowa WIOŚ w Olsztynie, dodając od razu, że trwa postępowanie w tej sprawie, badane są wszelkie szczegóły tego zdarzenia.

Na tamten moment WIOŚ Olsztyn, z uwagi na dobro postępowania, nie mógł udzielić odpowiedzi na pytania: czy wiadomo skąd, w jaki sposób i od kiedy te ścieki dostają się do jeziora Brzozy.

Więcej w artykule:

Ścieki w jeziorze pod Iławą! WIOŚ potwierdza informację, którą otrzymaliśmy od Czytelnika [ZDJĘCIA]


27 grudnia otrzymaliśmy kolejne zdjęcie (ale już od innego Czytelnika), na którym także widać jasną ciecz w wodzie kanału przy jez. Brzozy, wychodzącym tuż spod znajdującego się w bliskiej okolicy torowiska. Zdjęcie to widać pod tytułem artykułu.


Postępowanie w tej sprawie prowadzi prokuratura

Zdjęcie wykonane 11 grudnia 2025 przez Czytelnika Info Iława 

Minął miesiąc od tamtej publikacji. Postanowiliśmy sprawdzić, czy WIOŚ zakończył już kontrolę i czy wiadomo, w jaki sposób i skąd ścieki dostały się do podiławskiego jeziora.


Oto informacja, którą otrzymaliśmy w czwartek 15 stycznia od Mai Perowicz-Kozioł, zastępczyni rzecznika prasowego WIOŚ w Olsztynie.

„W związku ze zgłoszeniem otrzymanym w dniu 22 listopada 2025 r. dotyczącym zanieczyszczenia cieku wodnego Struga, będącego dopływem jeziora Łąckiego, tut. Inspektorat przeprowadził czynności rozpoznawcze w terenie, następnie działania w trybie art. 10b ustawy o IOŚ, których celem było rozpoznanie w jakich okolicznościach mogło dojść do zanieczyszczenia ściekami (cieku wodnego) Strugi oraz jeziora Łąckiego.

W trakcie prowadzonych czynności Pracownicy CLB GIOŚ Oddział w Olsztynie pobrali próbki wody i ścieków do badań fizykochemicznych.


Ustalenia kontroli oraz uzyskane wyniki badań laboratoryjnych próbek wody i ścieków wskazały na wprowadzenie ścieków do środowiska wodnego przez Spółkę Amelo.


W związku z powyższym, w dniu 8 grudnia 2025 r. inspektorzy IOŚ rozpoczęli kontrolę pozaplanową interwencyjną Amelo Sp. z o.o. w Iławie. W trakcie prowadzonej kontroli w dniu 19 grudnia 2025 r. Warmińsko-Mazurski Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska w Olsztynie wydał decyzję wstrzymującą działalność AMELO Sp. z o.o. z siedzibą w Iławie, w zakresie korzystania z nieszczelnej infrastruktury ściekowej zakładu, skutkującej wprowadzaniem ścieków przemysłowych do środowiska, za pośrednictwem otwartego kanału znajdującego się przy przepompowni Zatorze (dz. nr 46 obręb 8 Iława) oraz za pośrednictwem systemu miejskiej kanalizacji deszczowej, która stwarza zagrożenie zniszczenia środowiska – cieku wodnego Strugi oraz jeziora Łąckiego. Wydana decyzja podlega natychmiastowemu wykonaniu.


Niezastosowanie się do przedmiotowej decyzji może skutkować sankcjami wynikającymi z przepisów prawa, tj. zastosowaniem środka egzekucyjnego w postaci grzywny w wysokości do 200 000 zł.


W ww. sprawie postępowanie prowadzi także prokuratura.”

Amelo odpowiada

W tej sprawie, już po otrzymaniu informacji z WIOŚ Olsztyn, skontaktowaliśmy się z Tomaszem Lorenzem, prezesem zarządu spółki Amelo. Poprosiliśmy o odniesienie się decyzji Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska. Oto treść wiadomości, którą otrzymaliśmy w poniedziałek (19.01):

"Iława, 19.01.2026 - Amelo sp. z o.o. przekazuje informacje dotyczące incydentu środowiskowego ujawnionego w listopadzie 2025 r. w rejonie cieku wodnego Struga (dopływ Jeziora Łąckiego) oraz infrastruktury ściekowej w okolicy przepompowni "Zatorze".

Spółka podkreśla, że już w korespondencji do Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska (WIOŚ) wskazała, iż na tamtym etapie "nie jest znane źródło wycieku ani przyczyna jego powstania" oraz że konieczne są dalsze działania sprawdzające, w tym inspekcja kanału. Jednocześnie Amelo niezwłocznie uruchomiło działania zaradcze, ukierunkowane na zabezpieczenie miejsca niekontrolowanego wycieku i przerwanie drogi odpływu do środowiska.

Zastosowano rozwiązanie tymczasowe polegające na wykorzystaniu nieczynnego rurociągu (gumowego węża) znajdującego się w kanale pod torami kolejowymi; wypompowano nagromadzone ścieki z nieczynnej studni na terenie zakładu; uszczelniono zasuwę od strony pompowni "Zatorze"; zainstalowano pompkę zatapialną w nieeksploatowanej komorze ścieków, aby tłoczyć ścieki do pompowni na terenie zakładu. Następnie ścieki kierowane były wraz ze ściekami technologicznymi do miejskiej oczyszczalni ścieków w Dziarnach.

W sytuacji awaryjnej kluczowe było natychmiastowe zabezpieczenie miejsca wycieku i zawrócenie strumienia do systemu kierowanego do oczyszczalni. Zrobiliśmy to bez zwłoki. Równolegle od początku wskazywaliśmy, że źródło wycieku i jego przyczyna wymagają dalszej inspekcji kanału.

Spółka przypomina również, że od lat podnosiła kwestię nieuregulowanego (w ocenie Amelo - bezprawnego) wprowadzania wód opadowych z infrastruktury kolejowej do kanału należącego do Amelo, bez umowy i bez możliwości kontroli ilości oraz jakości tych wód. Amelo w przeszłości wzywało zarządcę infrastruktury kolejowej do zaprzestania takiego odprowadzania oraz do uregulowania sytuacji formalno-prawnej.

W toku postępowania Amelo wskazuje na konieczność pełnego wyjaśnienia sprawstwa, w tym oceny stanu technicznego kanału oraz czynników zewnętrznych (m.in. napływu wód opadowych i oddziaływania wód gruntowych).

Spółka złożyła odwołanie od decyzji WIOŚ z dnia 19 grudnia 2025 r., wskazując m.in. na brak jednoznacznego potwierdzenia, że wszystkie inkryminowane zachowania można przypisać wyłącznie Amelo, a także na nieuwzględnienie w decyzji szeregu działań doraźnych i inwestycji środowiskowych.

W ostatnich latach zrealizowaliśmy wielomilionowe inwestycje w gospodarkę wodno-ściekową i redukcję obciążenia środowiska, w tym m.in. uszczelnienia zbiorników, stopnie podczyszczania i rozwiązania ograniczające ilość ścieków. Chcemy, aby ocena organów uwzględniała pełny obraz faktów - także nasze działania naprawcze i proekologiczne.

Amelo deklaruje dalszą współpracę z organami ochrony środowiska w celu wyjaśnienia zdarzenia oraz zapewnia o kontynuowaniu działań inwestycyjnych i organizacyjnych, które podnoszą poziom bezpieczeństwa środowiskowego.

Amelo sp. z o.o."

>> Pozostaje jeszcze kwestia, w jaki sposób - z perspektywy czasu - zanieczyszczenie to wpłynęło/wpłynie na środowisko naturalne. Do tematu zapewne wrócimy. 

aktualności Iława

zico

kontakt@infoilawa.pl

REKLAMAABS3

9Komentarze

dodaj komentarz

Portal infoilawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

  • ~Kamil 9 dzisiaj 13:51ocena: 100% 

    Ciekawe czy ci ludzie co tam morsowali się nie rozchorowali.

    odpowiedz oceń komentarz komentarz zgłoszony do moderacji
  • ~Wiem czy to jego 8 41 minut temu

    Podobno tak

    oceń komentarz komentarz zgłoszony do moderacji
  • ~xxx 7 dzisiaj 13:29ocena: 100% 

    truciciel i kłamca

    odpowiedz oceń komentarz komentarz zgłoszony do moderacji
  • ~Iławianin 6 dzisiaj 12:43ocena: 86% 

    Kolejny raz ZIEMIACZANKA kiedy w końcu zamkną ten cuchnący zakład, jak widać na uklady nie ma rady. Na moje tu pomoże tylko akcja w ogólnopolskiej TV lub jakić kanał You Tubo-wy z zasiegami wtedy dopiero zacznie się coś w tym temace dziać. Kolejna sprawa to mieszkańcy do momentu kiedy nie zaczną działać to nadal ten zakład bedzie zatrówał i smierdział w Iławie.

    odpowiedz oceń komentarz komentarz zgłoszony do moderacji
  • ~to nie my, to oni... 5 dzisiaj 12:08ocena: 86% 

    Czyli zdaniem pana Lorenza zupełmie nie wiadomo kto może ponosić winę za zanieczyszczenie krochmalem jeziora leżącego niedaleko jego prymitywnego zakładu. A najbardziej podejrzane są ...wody opadowowe z infrastruktury kolejowej. Bezczelność. Dziwne jest także zachowanie samego WIOŚ-u, który grozi ziemniaczance aż "przerażającą" kwotą 200 tys. grzywny w przypadku, gdy zakład nie zastosuje się w przyszłości do wydanych mu zaleceń. A co w takim razie z grzywną za zanieczyszczenie jeziora dokonane jesienią ubiegłego roku? Zostanie ziemniaczance darowana? Który to już raz? Czy przypadkiem nie nadszedł już najwyższy czas, aby tego ustawicznego truciciela okolicznego środkowiska i zasmradzacza powietrza, obrzydzającego od dziesiątek lat życie tysięcy Iławian oraz turystycznych gości, zamknąć na dobre? Niech sobie okoliczni, bogaci plantatorzy- kartoflarze, zbudują nową ziemniaczankę gdzieś pod swoimi wiejskimi rezydencjami. Nasze miasto i jej mieszkańcy mają z niej tylko utrapienie.

    odpowiedz oceń komentarz komentarz zgłoszony do moderacji
  • ~to nie my...cd.2 4 dzisiaj 13:45

    No nie... Znów potrzebna errata 2 - opadowe. Wybaczcie Czytelnicy, to przez przykre reminiscencje porażającego smrodu z ziemniaczanki...

    oceń komentarz komentarz zgłoszony do moderacji
  • ~to nie my..., cd. 3 dzisiaj 12:13

    errata - zupełnie,

    oceń komentarz komentarz zgłoszony do moderacji
  • ~jbu 2 dzisiaj 10:29ocena: 93% 

    Precz z tymi śmierdzielami z Iławy. Niech se pod domem zakład postawi, Iława nic z tego nie ma.

    odpowiedz oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~Nikodem 1 dzisiaj 09:24ocena: 93% 

    Kasa ponad wszystko

    odpowiedz oceń komentarz  zgłoś do moderacji
REKLAMAKORIM
REKLAMAchelmzyca2
tel. 500 530 427 lub napisz kontakt@infoilawa.pl
REKLAMAChełmzyca
Artykuł załadowany: 0.0718 sekundy