Kuba Grudnowski (AP Żuri Football) na obozie przygotowawczym z pierwszym zespołem GKS Wikielec. (Fot. Facebook/AP Żuri Football.)
- Jedno jest pewne – jesteśmy powtarzalni. Po pierwszej części sezonu jesteśmy zagrożeni spadkiem, ale zapewne, jak to przeważnie było, na koniec się utrzymamy – mówi w rozmowie z nami, półżartem rzecz jasna, Krzysztof Bączek. Prezes GKS-u Wikielec ma jednak oczywiście świadomość, że drużynie, która właśnie pojechała na górski obóz treningowy do Karpacza, niezbędne są wzmocnienia.
Kto by „Gieksy” nie trenował i kto by w niej nie grał – klub z gminy Iława praktycznie w każdym sezonie swojej bytności w III lidze musi walczyć o przetrwanie (czytaj: utrzymanie). Nie inaczej jest w rozgrywkach 2025/26. Zespół jest obecnie pod wodzą Mateusza Sobieraja, któremu od niedawna pomaga nowy asystent, Gracjan Wierzbicki.
Po rundzie jesiennej GKS zajmuje 16. miejsce w 18-zespołowej stawce, czyli jest w strefie spadkowej. Czy kolejna misja pt. walka o utrzymanie zakończy się powodzeniem? Okaże się w maju, ale właśnie zima 2026 jest ostatnim momentem na poprawę sytuacji kadrowej w drużynie.
- Potrzebujemy wzmocnień i to bardzo konkretnych. Mam tu przede wszystkim na myśli środkowego pomocnika, rozgrywającego spisującego się w każdym meczu na piątkę, oraz napastnika. I nie szukamy już zawodników tylko młodych, bo takich mamy aż nadto w kadrze.Szukamy graczy doświadczonych, potrafiących unieść ciężar walki o utrzymanie i odpowiedzialności za wynik, czyli najlepiej takich, którzy grali co najmniej w trzeciej lidze
- powiedział nam w piątek Krzysztof Bączek.
7 stycznia zespół rozpoczął przygotowania do rundy wiosennej. W pierwszym sparingu przegrał w Olsztynie z IV-ligowym Stomilem 0:3. Jak wiadomo, wyniki zimowych test-meczów są mało ważne, ale ten rezultat na pewno nie został mile odebrany przez zarząd klubu oraz jego kibiców.
- W mojej opinii, zawodnicy którzy pojawili się u nas na testach oraz obecna kadra nie gwarantują poziomu, który pozwoli na spokojne utrzymanie. Musimy szukać dalej. Podczas obozu w Karpaczu do drużyny dołączy kolejnych trzech testowanych piłkarzy: środkowy pomocnik oraz napastnik, obaj z Hutnika Kraków, oraz obrońca z Puszczy Niepołomice. Poza tym jesteśmy bliscy wypożyczenia Dominika Stolca, pomocnika Elany Toruń, który zrobił na nas naprawdę dobre wrażenie. To wychowanek Lechii Gdańsk. I mimo, że nie jest tak doświadczony, jak profil graczy który podałem przed chwilą, to uważam, że akurat w tym przypadku może być znacznym wzmocnieniem
- ocenia prezes GKS-u.
Wczoraj III-ligowa drużyna z Wikielca wyjechała do Karpacza na obóz treningowy. Jak zawsze w przypadku takich zimowych eskapad „Gieksy” – wyjazd ten jest możliwy dzięki współpracy Gminy Iława z położoną na południu kraju Gminą Mysłakowice. Zespół będzie trenował na obiektach Karkonoszy Jelenia Góra. W góry pojechał także Maddox Sobociński, który jeszcze niedawno przymierzany był do ŁKS-u Łomża.
- W niedzielę o 13.00 zagramy w Wałbrzychu sparing z miejscowym, IV-ligowym Górnikiem, natomiast na czwartek mamy zaplanowany test-mecz z III-ligowymi rezerwami Miedzi. Zagramy go w Legnicy
- prezes Bączek wymienia plan gier, a na koniec dodaje (w nawiązaniu do wypowiedzi z początku artykułu):
- Jedno jest pewne – jesteśmy powtarzalni. Po pierwszej części sezonu jesteśmy zagrożeni spadkiem, ale zapewne, jak to przeważnie było, na koniec się utrzymamy. Oczywiście, mówię to półżartem, bo ostatnią rzeczą, na której chcemy polegać w walce o utrzymanie jest nadzieja i wiara. Utrzymanie wywalczymy tylko dzięki dobrze, skutecznie grającej drużynie.
W serwisie YouTube można będzie oglądać relacje w formie vlogów z trwającego obozu przygotowawczego - załączamy poniżej pierwszą z nich.
Sport
zico
kontakt@infoilawa.pl






