Dokarmiajmy ptaki - zachęca pan Józef - ale pamiętajmy, jeśli już zaczniemy, nie wolno nam przerwać aż do końca zimy. (Fot. Info Iława.)
Dokarmiajmy ptaki! Teraz, gdy ich naturalne pożywienie pokryte jest grubą warstwą śniegu i lodu, one naprawdę potrzebują naszej pomocy – mówi pan Józef Piotrowski z Rudzienic, który na działce obok swojego domu prowadzi prawdziwą "ptasią stołówkę"!
Luźne ziarna, kolby, słonina, a nawet własnoręcznie przygotowane mieszanki i smakołyki – od takiego poczęstunku uginają się gałęzie drzewek na jednej z posesji w Rudzienicach w gminie Iława.
Właściciel, pan Józef, dokarmia ptaki, odkąd tu mieszka, czyli już od kilkunastu lat. A zaczynał, będąc jeszcze mieszkańcem jednego z bloków w Iławie, gdzie dokarmianie także trwało co najmniej kilka lat.
Dziś własnego domu z działką na wsi na pewno nie zamieniłby na mieszkanie w budynku wielorodzinnym w mieście. Tutaj przyjemność obcowania i obserwacji, a czasem także wspierania przyrody jest codzienna i naturalna.
W tych dniach "ptasia stołówka" w Rudzienicach działa pełną parą. Tylko podczas naszej wizyty ptaki, które początkowo czekają na pobliskich drzewach i krzewach, stopniowo ośmielają się, zbliżają i następnie dziesiątkami korzystają z przygotowanego dla nich na drzewkach w ogrodzie poczęstunku. To głównie wróblowate, ale nie tylko wróble. Niektóre mają barwne elementy upierzenia, które nie tylko cieszą oko, ale też pozwalają zidentyfikować gatunek. Poza wróblami regularnie przylatują też kosy i sójki, widywano tu również dzwońce o ładnym ubarwieniu, a także grubodzioby – o charakterystycznych grubych dziobach – i jeszcze wiele innych.


Pan Józef mówi, że dokarmianie ptaków nie jest czasochłonne. Jemu zajmuje to tylko około 5 minut dziennie. Znacznie dłużej trwa nieraz obserwacja skrzydlatych gości – ale to już sama przyjemność.
Mieszkaniec Rudzienic ma nadzieję, że inni miłośnicy przyrody, którzy być może jeszcze nie dokarmiają ptaków, pójdą w jego ślady i również przygotują takie zimowe "stołówki". Jak mówi, nie jest to trudne ani drogie - w internetowych sklepach dostępne są w korzystnych cenach duże, np. 25-kilogramowe opakowania.
- Dokarmiamy tylko zimą, w te łagodniejsze pory roku ptaki powinny radzić sobie same, w swoim naturalnym środowisku – podkreśla pan Józef. - Ale teraz, gdy mamy tak duże mrozy, obfity śnieg i oblodzenia, pożywienie jest bardzo trudno dostępne i one naprawdę potrzebują naszej pomocy. No i najważniejsze: jeśli już zaczniemy zimowe dokarmianie, nie przerywajmy go aż do zdecydowanej poprawy warunków. Ptaki przyzwyczajają się do dokarmiania, komunikują się też między sobą i z czasem przylatuje ich więcej. Będą siedzieć na drzewach w pobliżu i czekać na pożywienie cały dzień. A jeśli go nie otrzymają, niestety nie przetrwają mroźnej nocy...

Red. kontakt@infoilawa.pl.
Zdjęcia: Info Iława.







2Komentarze
Portal infoilawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.
Brawa dla pana Józefa. Dzięki takim osobom jak On jest jeszcze przed światem nadzieja. Ja też dokarmiam. Tylko coraz trudniej kupić ostatnio karmę dla ptaków - na półkach stoją głównie "potrawy" dla kotków i piesków. Ptakom pewnie by nie smakowały. Ale zawsze coś się dla nich znajdzie.
Brawo! Też dokarmiamy głodne dzióbki :)