(Fot. MK Film Studio.)
Temat niezrealizowanych planów dotyczących zagospodarowania Wielkiej Żuławy, wyspy, która leży całkowicie w granicach administracyjnych miasta i w dużym stopniu należy do gminy miejskiej, to temat rzeka! Sprawa rozpala wyobraźnię, ale i budzi obawy – bo Iławianie z pewnością chcieliby, aby potencjał wyspy został wykorzystany z korzyścią dla mieszkańców i z uwzględnieniem ich potrzeb i oczekiwań.
Temat wraca – na sesji Rady Miejskiej w Iławie w miniony poniedziałek okazało się, że miejskie władze będą poszukiwać inwestorów dla Wielkiej Żuławy.
O temat ten pytał radny Michał Kamiński, który nawiązał do spotkania z przedstawicielami Centrum Obsługi Inwestorów i Eksporterów przy Urzędzie Marszałkowskim w Olsztynie, które miało dotyczyć zagospodarowania wyspy Wielka Żuława.
Wizytę w Olsztynie potwierdził burmistrz Dawid Kopaczewski. Jak mówił, uczestniczył w tym spotkaniu wraz ze swoim zastępcą Krzysztofem Portjanko i dyrektorem ICSTiR Jakubem Kaską, zaś COIE reprezentował kierownik wraz z pracownikami.
- Pojechaliśmy po to, by opowiedzieć o tym, że mamy taki zasób, taki skarb w naszym władaniu, pracownicy nie byli tym zaskoczeni, [a także po to] aby zapytać, czy w naszym województwie były realizowane podobne przedsięwzięcia o charakterze inwestycyjnym na taką skalę, na jaką można byłoby je przeprowadzić na naszej wyspie – mówił Dawid Kopaczewski. - Rozmawialiśmy też o możliwości wystawiania się wspólnego, jeśli chodzi o targi, w tym międzynarodowe. Faktycznie dostaliśmy zaproszenie, żeby w tym roku na jesieni wyjechać z Województwem Warmińsko-Mazurskim do Niemiec, do Monachium i tam reprezentować nasze miasto i przedstawiać walory Wielkiej Żuławy, poszukując de facto inwestorów zainteresowanych tym tematem.
Burmistrz nawiązał też do działań miejskiego samorządu związanych z wyspą.
- Rozpoczynamy swoje działania jako samorząd, tutaj mam oczywiście na myśli projektowanie budowy mostu. Jeżeli trafiałyby do [urzędu marszałkowskiego] jakieś pytania zainteresowanych przedsiębiorców, inwestorów, to jesteśmy otwarci na rozmowy – dodał burmistrz.
Do Monachium mają jechać w imieniu Miasta Iławy dwie osoby, będą to najprawdopodobniej pracownicy wydziału promocji i turystyki.
- [Tam będziemy] pokazywać potencjał Wielkiej Żuławy, który mógłby być wspólnie z przedsiębiorcami rozwinięty.
Wiele osób zgadza się, że mądre zagospodarowanie wyspy może być kołem zamachowym rozwoju naszego miasta na kolejne dziesięciolecia. Chyba dla niemal wszystkich jest też oczywiste, że w tak ważnej sprawie powinien zostać wzięty pod uwagę głos Iławian.
W sprawie Wielkiej Żuławy powinno odbyć się referendum, w którym mieszkanki i mieszkańcy wypowiedzieliby się co do przyszłości wyspy. W interesie naszym jest to, by nigdy nie została sprzedana. Musi pozostać w zasobach naszego miasta – tak Dawid Kopaczewski wypowiedział się na naszych łamach w kwietniu 2024 roku, w ramach cyklu publikacji przybliżającego poglądy i propozycje kandydatów na burmistrza Iławy.
Pytany przez nas o ten wątek w styczniu br. skomentował natomiast:
Należy też rozważyć przeprowadzenie konsultacji społecznych, by poznać zdanie mieszkańców, może także w formie referendum, choć to generowałoby spore wydatki.
Dajcie znać w komentarzach, jakiej Wy oczekujecie formy konsultacji społecznych w sprawie przyszłości Wielkiej Żuławy.
Red. kontakt@infoilawa.pl.







9Komentarze
Portal infoilawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.
Żenada
No tak już Helmutów chcą do spółki wkręcić także można będzie się pożegnać z tym że będziesz mógł pojechać i odpocząć precz od wyspy łapska pazerne swe wręcz że tak powiem.
To już w Polsce nie ma inwestorów?myślę że są i to nie gorsi od zagranicznych
Zostawcie Wyspę w świętym spokoju. Np. Finowie mają na swoich jeziorach tysiące wysp większych od naszej Żuławy i jakoś nie zapychają ich żadnymi wydumanymi inwestycjami. Czyżby byli głupsi od niektórych iławskich działaczy, którzy chcą zapełnić po brzegi Żuławę a to sanatoriami, a to kasynami gry, a to placami dla food trucków z żarciem opływającym olejem, a to uliczkami dla wyścigów różnymi pojazdami. I innymi głupimi pomysłami prowadzącymi do szybkiej dewastacji tej unikalnej enklawy przyrody. Wyspa powinna pozostać w stanie nienaruszonym jako źródło tlenu do coraz bardziej zakopconego miasta oraz dziedzictwo dla przyszłych pokoleń Iławian. A jeśli ktoś ma nieodpartą chęć robienia sobie zagranicznych wycieczek rekreacyjnych pod pozorem misji poszukiwawczej inwestora na rzecz miasta, to niech to robi raczej na własny koszt. I dlaczego akurat do Monachium? Przecież można by zażyczyć sobie od razu darmowej wycieczki pod palmy opływającego w luksusy i niezmiernie drogie hotele Dubaju.
Przy okazji rozejrzyjcie się za inwestorem dla tunelu podziemnego który mógłby zastąpić drogę dla 6 osób przy wodociągach….
W mieście nic nie potrafią zrobic ,a za wyspe sie chca wziąsc!!!Jak was ona kusi!!!Kopaczewski niech juz nic nie robi bo w naszym miescie to same straty są!!!Niech konczy kadencję i idzie precz razem ze swoimi podwładnymi!!!
Zostawcie wyspę w spokoju.
Załatwcie pieniądze na dom weterana i jagielly a nie sobie wycieczki urzadzacie
Jedynie co załatwiliście to dobie bezpłatny wyjazd zagraniczny i tyle. Ręce precz od wyspy Wyssie najpierw zajmijcie miastem, a nie kolejne banialuki wymyślacie.