Zdjęcie z tegorocznego sparingu Jeziorak - Powiśle Dzierzgoń, do którego doszło na sztucznym boisku przy ul. Sienkiewicza w Iławie (Fot. Mateusz Partyga)
Sztuczne, pełnowymiarowe boiska piłkarskie, przynajmniej w naszym kraju, budowane były i są przede wszystkim z myślą o możliwości rozgrywania na nich meczów oraz organizowania treningów w czasie zimy. Ta tegoroczna jest jednak na tyle mocna i daje się we znaki, że niektóre ośrodki pozamykały swoje obiekty.
W Suszu – zamknięte. W Lubawie – także. A właśnie boiska ze sztuczną nawierzchnią znajdujące się w tych dwóch miejscowościach stały się jakiś czas temu alternatywą dla drużyn z terenu powiatu iławskiego i nie tylko chcących rozgrywać zimowe sparingi. Alternatywą, trzeba dodać, dla boiska w Iławie, które na tle okolicznych jest już prawdziwym weteranem.
To przy ul. Sienkiewicza powstało w 2012 roku i ma już na koncie całe mnóstwo rozegranych meczów, nie tylko zimową porą, ale także turniejów, treningów, eventów itd. Natomiast pełnowymiarowe boiska piłkarskie ze sztuczną nawierzchnią w Suszu oraz w Lubawie są na tle iławskiego „małolatami” – oba zostały oddane do użytku w czerwcu 2024 roku i są objęte gwarancją, a to akurat istotny wątek.
W Suszu i Lubawie czekają na roztopy

Sztuczne boisko w Suszu - zdjęcie wykonane w listopadzie 2023 (fot. Mateusz Partyga)
Przez kilka dobrych lat Iława była w okolicy swojego rodzaju „monopolistą”, jeśli chodzi o możliwość rozgrywania zimowych test-meczów piłkarskich (a nawet – pojedynków ligowych). Potem jednak powstały kolejne takie place do gry, które miały pomagać drużynom w odpowiednim przygotowaniu się do rundy wiosennej, bo jakby nie było – to główne założenie budowania tego typu obiektów, na pogodę przecież wpływu nie mamy.
Jak już wspomnieliśmy, boiska sztuczne w Lubawie i Suszu zostały oddane do użytku w 2024 roku i w obu przypadkach objęte są jeszcze gwarancją, a to oznacza, że należy o nie dbać zgodnie z wytycznymi, które obejmują w niektórych przypadkach np. brak możliwości używania ciężkiego sprzętu, tj. traktorów itp.
W środę (4 lutego) Centrum Sportu i Rekreacji w Suszu podało drugi komunikat dotyczący zamkniętego boiska.
„WAŻNY KOMUNIKAT. Sztuczne boisko nadal zamknięte.
Ze względu na niekorzystne warunki pogodowe sztuczne boisko pozostaje zamknięte. Aktualnie nawierzchnia nie pozwala na bezpieczne korzystanie z obiektu.
Na bieżąco monitorujemy sytuację i poinformujemy, gdy tylko warunki umożliwią powrót do gry. Prosimy o śledzenie naszych komunikatów. Bezpieczeństwo użytkowników jest dla nas priorytetem.”
Podobna sytuacja panuje w Lubawie, tam także – póki co – nie można korzystać z boiska znajdującego się przy ul. Św. Barbary.
- Muszę przyznać, że mieliśmy trochę pecha, bo już po pierwszych śniegach na bieżąco odśnieżaliśmy nasze boisko, ale niestety zaskoczyła nas nagła odwilż, po której spadł marznący deszcz, a boisko zamieniło się w tafle lodu. Na tym placu nie ma możliwości grania, z oczywistych względów
- mówi w rozmowie z nami Jacek Różański, dyrektor Ośrodku Sportu i Rekreacji w Lubawie.
- Jeszcze dzień przed tą gołoledzią odśnieżyliśmy prawie cały plac. Gdy przyszliśmy następnego dnia dokończyć prace to okazało się, że z boiska już nie można korzystać, bo na jego sztucznej trawie stworzyła się niebezpieczna dla zdrowia zawodników warstwa. I oczywiście, moglibyśmy to próbować czymś rozpuścić, albo wprowadzić tu ciężki sprzęt. Tyle że, po pierwsze – nie możemy tego zrobić z uwagi na gwarancję, którą wciąż objęty jest nasz obiekt, ale także, po drugie – nie chcemy tego robić.
Widzimy po innych boiskach, w innych miejscowościach, że w momencie pojawienia się na nich np. ciągników sztuczna trawa zostaje dosłownie zgnieciona, a jak wiemy – o własnych siłach nie powstanie. Poza tym wytyczne dotyczące utrzymania takich boisk zabraniają stosowania soli i innych środków w celu rozmrożenia lodu i śniegu. Wolimy cierpliwie poczekać na cieplejsze dni i mieć boisko o miękkiej, odpowiednio wysokiej nawierzchni, czyli takiej, jaka być powinna na tego typu obiektach
- dodaje dyrektor lubawskiego OSiR-u.
„Staruszek” z ul. Sienkiewicza zaprasza

Boisko w Iławie w trakcie odśnieżania sprzed tygodnia (fot. ICSTiR)
O tym, że w miejscu, gdzie obecnie jest sztuczne boisko w Iławie było niegdyś bagno, a nawet - w średniowieczu – regularne jezioro (Jeziorak, rzecz jasna), wciąż mało kto wie. A tak właśnie było i stąd bierze się obniżenie terenu, które możemy zaobserwować na pełnowymiarowym placu do gry przy ul. Sienkiewicza 1.
Natury nie oszukasz, bierze co jej, boisko zapadło się od strony wschodniej. To jednak tylko mały minus, który nie może przykryć plusów wynikających z posiadania przez miasto takiego obiektu. Bo to przecież jeden z głównych argumentów dla zespołów/klubów, które szukają miejsca na np. letnie obozy treningowe. Najbardziej dobitnym przykładem jest tu… Akademia Borussii Dortmund im. Łukasza Piszczka, która nad Jeziorakiem zorganizowała w latach poprzednich kilka wakacyjnych campów dla dzieci i młodzieży.
Sztuczne jest jednak przede wszystkim eksploatowane zimą. To tu trenują i grają kluby z Iławy, ale także z okolic. Gdy nasze miasto miało wspomniany już „monopol”, to wówczas plan sparingów na weekend zaczynał się w piątek po południu i wypełniał szczelnie całą sobotę i niedzielę, aż do nocy!
Opiekunem stadionu miejskiego z ramienia Iławskiego Centrum Sportu, Turystyki i Rekreacji jest Marek Witkowski. Ten sam, który niegdyś znakomicie rozgrywał piłkę w środku boiska w barwach miejscowego Jezioraka. I to właśnie popularnego „Witka” dyrektor ICSTiR Jakub Kaska wymienia w pierwszej kolejności jako osobę, dzięki pracy i doświadczeniu której boisko sztuczne utrzymane jest w stanie gotowości do rozgrywania zimowych meczów kontrolnych.
- Stan murawy naszego boiska sztucznego jest tak dobry dzięki pracy całego zespołu na czele z Markiem Witkowskim. Odpowiednie decyzje, zaangażowanie i doświadczenie powodują, że w innych miejscowościach boiska są nieczynne, a Iława w weekend staje się piłkarskim centrum regionu. Marka cechuje to, że tam gdzie inni widzą problem, on znajduje rozwiązanie. Przynosi to wymierne efekty
- zauważa Jakub Kaska.
To, jak iławskie boisko aktualnie wygląda, jest - w ocenie ICSTiR - efektem załatwiania odpowiedniego sprzętu do odśnieżania, wykorzystywania okien pogodowych, uzupełniania granulatu itd.
- A Marek Witkowski robi to z głową, bazując na wiedzy i doświadczeniu
- dodaje dyrektor Iławskiego Centrum Sportu.
» Dla pełnego obrazu w regionie – sprawdziliśmy także w Ostródzie: sztuczne boisko OSiR również jest gotowe do gry. Zupełnie innym tematem są boiska typu Orlik, bo np. ten na iławskim Lipowym Dworze jest obecnie zamknięty. Tu jednak wpływ na decyzję także ma m.in. gwarancja po ostatnich modernizacjach.
W najbliższy weekend w Iławie dojdzie do kolejnych sparingów. Oto rozkład jazdy na piątek, sobotę i niedzielę, 6-8 lutego 2026.
PIĄTEK – 6 lutego
20:30: Czarni Rudzienice – LKS Tyrowo
SOBOTA – 7 lutego
10:00: UKS Rozwój Iława – Huragan Morąg
13:00: Jeziorak Iława – Pomezania Malbork
15:00: LZS Frednowy - Ewingi Zalewo
17:00: Drwęca NML – Motor Lubawa
19:00: Olimpia Kisielice – Feniks Łasin
20:30: Zamek Kurzętnik – Wel Bratian
NIEDZIELA – 8 lutego
12:00: Osa Ząbrowo – Olimpia Sztum
14:00: Jeziorak Iława – Piast Łasin (grupa młodzieżowa)
16:00: Jeziorak Iława – Delfin Rybno (grupa młodzieżowa)
17:30: Zamek Szymbark – Czarni Rudzienice II
19:00: Radomiak Radomno – Pogoń Prabuty
20:30: Błyskawica Postolin – LKS Straszewo
sport
zico
kontakt@infoilawa.pl







3Komentarze
Portal infoilawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.
Jakie miasto takie boisko ilawa zarwane klepowisko które nie powinno być dopuszczone do gry
Co to jest klepowisko?
Dobrze niech zarabia to na siebie..