(Fot. KP PSP w Ostródzie.)
To zjazdowe rondo z ekspresowej trasy S5 w regionie weryfikuje uwagę kierowców! W sobotni poranek rozbiła się tutaj kolejna osobówka – i nie jest to pierwsze takie zdarzenie odnotowane dokładnie w tym miejscu.
W sobotę rano, tuż przed godziną 7:00 w Wirwajdach doszło do groźnie wyglądającej kolizji samochodu osobowego. Pojazd zjechał z jezdni, uderzył w barierki energochłonne, a następnie przewrócił się na bok.
Na miejsce natychmiast skierowano służby ratunkowe. Do akcji zadysponowano dwa zastępy Ochotniczej Straży Pożarnej oraz jeden zastęp Państwowej Straży Pożarnej.
Po przybyciu na miejsce strażacy potwierdzili, że auto leży na boku poza jezdnią. Jak się okazało, samochodem podróżowała jedna osoba. Na szczęście kierowca nie odniósł obrażeń i nie wymagał pomocy medycznej. Działania służb polegały na zabezpieczeniu miejsca kolizji i usunięciu zagrożeń.
To nie pierwsze tego typu zdarzenie w tym miejscu. Rondo w Wirwajdach już wcześniej było miejscem podobnych kolizji.
Służby po raz kolejny apelują do kierowców o ostrożność, zmniejszenie prędkości i dostosowanie stylu jazdy do warunków ruchu.
Red. kontakt@infoilawa.pl.
Fot. KP PSP w Ostródzie.







8Komentarze
Portal infoilawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.
Jednak to kraj kretynów !!!
Za nisko leciał.
Bywa jazda do 40 km/g i mamy wywrotkę. Wystarczy mniej. Ale nie! - przecież ja jeżdżę spokojnie, uważnie, to nie mnie to spotyka, tylko tych mądrali
Nie blokuj dróg jak nie potrafisz jeździć
Km/g? Co to za nowe jednostki? Brałeś mefedron, nie pisz!!! Jeżeli ktoś myśli, że jadąc wolniej niż 40 km/h przeleci rondo, zaspy, bariery energochłonne i wyląduje na dachu w rowie to lepiej, żeby nie jeździł po drogach, bo ma większy przeciąg między uszami niż ten gość co zapierdalał tym BMW.
Wystarczy zamontować pulsujące światło ostrzegawcze .
Kilometr wcześniej jest znak zapowiadający koniec drogi ekspresowej. Rondo jest widoczne 500m przed końcem. Są stopniowe ograniczenia prędkości do 100, 80, 50. Po pierwszych wypadkach dodali mini progi, które wyraźnie słychać przejeżdżając przez nie. Serio. Ten koniec S'ki jest wystarczająco dobrze oznaczony, żeby każdy, kto nie znalazł PJ w chipsach, ogarnął sytuację.
Wystarczy dostosować prędkość do warunków czyli nie zapierdalać. Światełka nie pomogą.