(Fot. materiały policji, zdjęcie ilustracyjne.)
Numer alarmowy 112 ma jedno zadanie – ratować życie, zdrowie i mienie. Tymczasem w ostatnich dniach w powiecie iławskim policjanci dwukrotnie interweniowali w sprawach, które w ogóle nie powinny trafić do służb. Powód? Męskie kłótnie.
Oba zgłoszenia okazały się bezpodstawne, a ich autorzy zostali ukarani mandatami.
Do pierwszej sytuacji doszło w czwartek (5 lutego) wieczorem w Iławie. Kilka minut przed godz. 19:00 na numer 112 dodzwonił się 47-letni mężczyzna, informując, że jego znajomy jest agresywny i nie chce opuścić działki. Na miejsce skierowano patrol policji. Funkcjonariusze szybko ustalili, że żadnego zagrożenia tak naprawdę nie było – mężczyźni, którzy są współlokatorami, jedynie się pokłócili, a zgłaszający w emocjach postanowił „rozwiązać sprawę” interwencją policji. Gdy patrol dotarł na miejsce, konflikt był już zażegnany. 47-latek przyznał, że niepotrzebnie dzwonił po pomoc. Został ukarany mandatem.
Podobne zdarzenie miało miejsce w sobotę (7 lutego) w gminie Zalewo. Po godzinie 20:00 do Centrum Powiadamiania Ratunkowego zadzwonił 27-latek, twierdząc, że został pobity przez brata. Policjanci, którzy przyjechali na miejsce, nie potwierdzili jednak żadnej agresji. Okazało się, że zgłoszenie było formą „odegrania się” po rodzinnej sprzeczce. Mężczyzna również poniósł konsekwencje – otrzymał mandat w wysokości 500 zł.
Policjanci przypominają, że bezpodstawne wzywanie służb to wykroczenie. Zgodnie z przepisami grozi za to grzywna, ograniczenie wolności, a nawet areszt.
- Apel służb jest prosty: numer 112 wybierajmy tylko wtedy, gdy naprawdę ktoś potrzebuje pomocy. Każdy fałszywy alarm może opóźnić ratunek dla osoby będącej w realnym zagrożeniu.
f
Red. kontakt@infoilawa.pl.







1Komentarze
Portal infoilawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.
Na trzeźwo tak dzwonią? Na kumpla kapować?