(Fot. organizator akcji.)
Rybom w Jeziorze Tynwałd groziła przyducha. Ponad 20 osób przez siedem godzin wycinało w lodzie przeręble i napowietrzało wodę, by uratować życie pod lodem. To pierwsza tak duża akcja od kilkunastu lat.
Tegoroczna, wyjątkowo mroźna i śnieżna zima sprawiła, że jezioro pokryła gruba warstwa lodu i śniegu.
Do wody nie dociera światło, obumierają rośliny, a poziom tlenu gwałtownie spada. W takich warunkach łatwo o tzw. przyduchę, która może doprowadzić do masowego śnięcia ryb.
– Z taką sytuacją nie mieliśmy do czynienia od lat. Jezioro Tynwałd jest płytkie i muliste, a lód ma miejscami nawet 40 centymetrów grubości, dlatego zagrożenie było największe właśnie tutaj – mówi Piotr Olszewski, prezes Koła Polskiego Związku Wędkarstwa Iława-Miasto.
W niedzielę wędkarze wspólnie z druhami Ochotniczej Straży Pożarnej w Tynwałdzie wycinali w lodzie liczne otwory, umożliwiając dopływ powietrza do wody. Jak pokazują pierwsze pomiary, działania przyniosły efekt – natlenienie wzrosło dwukrotnie w porównaniu z poprzednimi dniami.
- Bardzo dziękujemy druhom za ogromne wsparcie w realizacji tej akcji. Podziękowania także dla Wójta Gminy Iława Krzysztofa Harmacińskiego, który wyraził zgodę na udział strażaków w tych działaniach – podkreśla prezes Koła PZW Iława-Miasto.
To jednak nie koniec. Koło PZW zapowiada kolejne działania z użyciem pomp napowietrzających.
Służby i organizatorzy proszą mieszkańców o ostrożność. Na jeziorze znajdują się liczne przeręble, dlatego wchodzenie na lód może być niebezpieczne.
Tegoroczna zima pokazuje, że mróz to wyzwanie nie tylko dla kierowców i drogowców, ale także dla lokalnej przyrody.
Red. kontakt@infoilawa.pl.
Zdjęcia: organizator akcji.










0Komentarze
Portal infoilawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.