Mróz zabija po cichu. Tych kilka interwencji pokazuje, jak niewiele brakuje do tragedii... (Fot. KPP w Iławie.)
Wystarczy chwila. Przystanek, ławka, pobocze drogi. Zimą to miejsca, które mogą stać się śmiertelną pułapką. Policjanci z powiatu iławskiego tylko w jeden weekend kilka razy ruszali na pomoc osobom, które w mrozie nie były w stanie same wrócić do domu. Każda z tych historii mogła skończyć się tragicznie.
Pierwsze zgłoszenie wpłynęło w piątek tuż przed godz. 18:00. Ktoś zauważył mężczyznę, który przewrócił się i nie mógł wstać. Na miejscu funkcjonariusze zastali 62-latka próbującego dotrzeć do ośrodka dla osób bezdomnych. Miał problemy z poruszaniem się, a temperatura szybko spadała. Policjanci zawieźli go do Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Iławie, gdzie otrzymał wsparcie i schronienie.
Kilka godzin później, po 21:00, patrol w mieście i gminie Lubawa zauważył mężczyznę opartego o barierkę. Chwiał się na nogach i z trudem utrzymywał równowagę. 44-latek stwarzał realne zagrożenie dla samego siebie. Funkcjonariusze odwieźli go do domu i przekazali pod opiekę rodziny.
W sobotę w południe kolejne zgłoszenie – kobieta leży w śniegu przy drodze. Policjanci rozpoznali 39-latkę z gminy Susz. W takich warunkach nawet kilkanaście minut bez ruchu może skończyć się wychłodzeniem. Kobieta została bezpiecznie przetransportowana do domu.
Tego samego dnia pomoc była potrzebna jeszcze kilkukrotnie. Na jednej z ulic Iławy 21-latek pod silnym wpływem alkoholu przewracał się na chodniku. Badanie wykazało w jego organizmie ponad 3,5 promila! Mężczyzna trafił karetką do szpitala.
Z kolei w niedzielę wieczorem policjanci znaleźli 20-latka leżącego w śniegu – nie miał siły wstać. Został odwieziony do miejsca, gdzie mógł się ogrzać.
Z kolei na terenie gminy Susz 63-latek wracając ze sklepu, usiadł na poboczu drogi, bo – jak tłumaczył – „zmęczył się”. Jednak w tym miejscu i na mrozie nie był bezpieczny, dlatego funkcjonariusze odwieźli go do domu.
Jedna reakcja może uratować życie
Policjanci podkreślają: zimą największym zagrożeniem jest obojętność.
Jeśli widzimy osobę leżącą na ławce, przystanku, w śniegu czy chwiejącą się na nogach – reagujmy. To może być ktoś bezdomny, starszy, chory albo pod wpływem alkoholu. Każdy z nich może zamarznąć.
W sytuacji zagrożenia dzwońmy pod numer 112. Miejsca przebywania osób potrzebujących pomocy można też zgłaszać przez Krajową Mapę Zagrożeń Bezpieczeństwa (kategoria „Osoba bezdomna wymagająca pomocy”).
Czasem jeden telefon naprawdę decyduje o czyimś życiu. Nie przechodźmy obojętnie.
Red. kontakt@infoilawa.pl.







1Komentarze
Portal infoilawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.
***Nadchodzi epoka lodowcowa.W 2030 roku możemy spodziewać się „małej epoki lodowcowej” – tak przewidują naukowcy. Najnowszy model pokazuje, że w latach 2030-40 aktywność słoneczna spadnie o około 60 proc.Podobne zjawisko miało miejsce między 1645 a 1715 rokiem i nazwane zostało Minimum Maunedra. Okres ten charakteryzował małym spadkiem ilości plam, co skutkowało znacznym spadkiem temperatur. Czy teraz będzie podobnie?[...]Na Boga! Narodzie pamiętaj, że przed zimami nie uchronimy się nigdy. Już jesteśmy w szóstej epoce zlodowacenia. Lata zimne, a o zimach to nie mówić. Tymczasem pseudouczeni wciskają nam ocieplenie na ziemi i politykę Zielonego Ładu. A wy słuchajcie ich dalej***