Iławska policja znów apeluje – nasilona aktywność oszustów powoduje, że nikt nie może się czuć do końca bezpiecznie...
Tylko w ostatnim czasie w sidła oszustów wpadło dwoje mieszkańców naszego powiatu. Dwie inne osoby zachowały czujność i zdrowy rozsądek, dzięki czemu pomimo prób naciągaczy uchroniły swoje oszczędności.
"LEGENDA" O ZAGROŻONYCH OSZCZĘDNOŚCIACH...
Tym razem okazała się skuteczna.
W miniony czwartek taki telefon od fałszywego pracownika banku otrzymała jedna z mieszkanek naszego powiatu. Oszust powiedział kobiecie, że pieniądze na jej rachunku bankowym są zagrożone, a on dzwoni z Departamentu Bezpieczeństwa. Dodatkowo pokrzywdzona otrzymała na e-maila informacje potwierdzające treść jej rozmowy z "przedstawicielem banku". Dlatego kobieta uwierzyła, że jej oszczędności naprawdę są zagrożone.
W trakcie dalszej rozmowy oszust poinformował pokrzywdzoną, że ktoś włamał się na jej konto i nakłonił kobietę do dokonania wpłat na wskazany rachunek bankowy, a także do podania kodów BLIK.
Oszust cały czas rozmawiał z kobietą przez telefon, twierdząc, że w trakcie rozmowy hakerzy nie mają dostępu do jej konta. Kiedy pokrzywdzona zorientowała się, że jednak nie był to prawdziwy pracownik banku i została oszukana, o wszystkim poinformowała policjantów. Okazało się, że straciła ponad 12 000 zł.
KOSZTOWNE BILETY, KTÓRYCH NIGDY NIE OTRZYMAŁ
Natomiast 23-letni mieszkaniec gminy Iława chciał kupić bilety na koncert. Mężczyzna znalazł ogłoszenie dotyczące sprzedaży wejściówek, po czym przelał pieniądze w kwocie 1 100 zł. Jak oświadczył, bilety miały zostać przesłane mailem, jednak nigdy ich nie otrzymał. Okazało się, że konto sprzedawcy, które pokrzywdzony znalazł na portalu społecznościowym, zniknęło. Mężczyzna o wszystkim postanowił poinformować policjantów.
ONE NIE DAŁY SIĘ OSZUSTOM. DWIE HISTORIE Z HAPPY ENDEM
W dwóch innych przypadkach, odnotowanych w ostatnim czasie, mieszkanki naszego powiatu zachowały czujność – i nie dały się oszustom.
Do jednej z kobiet zadzwoniła oszustka, która oświadczyła, że jest pracownikiem banku. Dodała, że ktoś złożył na pokrzywdzoną wniosek o pożyczkę. Zgłaszająca odpowiedziała, że żadnego takiego wniosku nie składała, a poza tym ma zastrzeżony numer pesel i jest to niemożliwe. Wówczas dzwoniąca kobieta zakończyła połączenie.
Do innej mieszkanki powiatu zgłosiła się kobieta poprzez jeden z komunikatorów internetowych. Oświadczyła, że jest zainteresowana wynajmem apartamentu. Chciała wpłacić zaliczkę i poprosiła pokrzywdzoną o adres e-mail. Po chwili do kobiety przyszła wiadomość z linkiem do strony Western Union. Po otwarciu tej strony zgłaszająca została skierowana na stronę swojego banku, jednak nie wpisała hasła, ponieważ zorientowała się, że coś jest nie tak i zakończyła korespondencję. Dzięki czujności kobieta nie straciła swoich oszczędności.
- Apelujemy do mieszkańców powiatu o szczególną ostrożność i czujność w kontaktach telefonicznych z osobami podającymi się za pracowników banku, policjantów czy przedstawicieli innych instytucji. Jeśli pojawia się presja czasu, prośba o przekazanie pieniędzy lub informacje o rzekomej akcji służb – natychmiast zakończmy rozmowę, nie podejmujmy pochopnych decyzji i skonsultujmy sytuację z bliskimi!
f
Red. kontakt@infoilawa.pl.








0Komentarze
Portal infoilawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.