(Fot. Info Iława.)
Policyjna służba jest nieprzewidywalna, a czasem też trochę przewrotna. Tak jak dzisiejszy pilny wyjazd na sygnale aż trzech radiowozów pod jeden ze sklepów na ulicy Dąbrowskiego w Iławie.
Zgłoszenie brzmiało bardzo poważnie – w grę mogło wchodzić zagrożenie dla zdrowia i życia wielu osób. Okazało się, że faktycznie sprawca interwencji miał ze sobą dwie siekiery, jednak nie chodziło tu o żaden atak, a o... pospolitą kradzież.
- Otrzymaliśmy zgłoszenie o agresywnym mężczyźnie w sklepie Bricomarche w Iławie, który następnie udał się do pobliskiego Intermarche. Było podejrzenie, że mężczyzna ten ma przy sobie niebezpieczne narzędzia, stąd aż trzy radiowozy, które wysłano na miejsce
- tak w rozmowie z portalem infoilawa.pl dzisiejszy wyjazd relacjonuje asp. szt. Joanna Kwiatkowska, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Iławie.
Finał interwencji okazał się zaskakujący. Mężczyzna co prawda miał przy sobie w torbie dwie siekiery, ale nic nie wskazywało na to, aby zamierzał kogokolwiek nimi atakować.
- Mężczyzna nie groził nikomu przy użyciu tych siekier, nie wyciągnął ich z reklamówki – mówi rzeczniczka iławskiej policji.
Jak się szybko okazało, były to po prostu jego łupy ze sklepu Bricomarche, które tam ukradł, a następnie przemieścił się do Intermarche, aby tam kontynuować swoje "zakupy" bez płacenia.
Szyki pokrzyżowali mu policjanci, którzy dokonali zatrzymania i ukarali mężczyznę wysokim mandatem. Zdarzenie to odnotowano dziś około godziny 13:00.
Red. kontakt@infoilawa.pl.
.jpeg)
.jpeg)







0Komentarze
Portal infoilawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.