(Fot. Info Iława.)
Stanęli na brzegu basenu, aby przez kolejne 12 godzin mierzyć się z czasem, zmęczeniem, własnymi słabościami i tą jedną myślą: "po co mi to było?" gdzieś koło trzeciej w nocy – to żartobliwe podsumowanie formuły Otyliady - Ogólnopolskiego Nocnego Maratonu Pływackiego, którego trzecia edycja odbywa się dziś w naszym mieście.
Wskoczyć do basenu o godzinie 18:00 i... płynąć aż do godziny 6:00 rano następnego dnia!
Dla osób, które wyczynowo nie pływają, to brzmi jak szaleństwo! ;-) Ale dla wielu pływaków i pływaczek jest realnym celem do osiągnięcia. Również w naszym mieście.
- W Iławie te zawody odbywają się trzeci raz. Zgłosiło się 36 zawodników, czyli komplet. Większość z tych osób to ludzie, którzy lubią pływać – nie są zawodowcami – powiedział nam dziś Radosław Serafin, kierownik iławskiego basenu i organizator – wraz z załogą ICSTiR – Otyliady. - To 12 godzin pływania – coś, co niektórym może się wydawać nie do zrealizowania – ale proszę mi wierzyć, że są zawodnicy, którzy są w stanie to wytrzymać i przepłynąć niebagatelny dystans - dodał.
Gniewomir Gromadka był jednym z najmłodszych uczestników. Postawił przed sobą ambitny cel: przepłynąć 20 km.
- Trzeci raz biorę udział w Otyliadzie. Mój rekord na tych zawodach to 13 km. Pływam tak naprawdę od małego, a profesjonalnie trenuję od 5 lat. Dzisiaj płynie się dobrze, zobaczymy, jak będzie później, bo mam plan płynąć do 6 – powiedział nam młody pływak w trakcie przerwy.
Wśród uczestniczek była też Iławianka Joanna Kwiatkowska. Zapytaliśmy ją o jej cel.
- Chciałabym poprawić swój dystans z ubiegłego roku, a było to 17 km, więc będzie co robić, ale widzę, że jest bardzo fajna atmosfera, więc będziemy wspólnie pływać do 6 rano! - powiedziała.
Jak dodała, trenuje pływanie od około 2 lat, a do poprawienia umiejętności pływackich skłoniły ją walory okolic Iławy w postaci licznych jezior.
Udział w Otyliadzie to wielkie wyzwanie fizyczne. Warto je podjąć, bo - jak powiedziała w rozmowie z nami Iławianka Agata Wacławska, inicjatorka organizacji w Iławie Otyliady - ten duży wysiłek pozwala odpocząć głowie.
- Podobnie jak w zeszłym roku chciałabym wytrzymać 12 godzin, a to dla mnie duże wyzwanie, bo jestem śpiochem! Dystans ma dla mnie mniejsze znaczenie – skomentowała. - Pływanie jest dla mnie formą medytacji, dawno odeszłam od pływania wyścigowego, gdzie gonimy za czasem – szukam odpoczynku, czasu dla siebie, gdzie głowa jest zupełnie wolna, a myśli płyną swobodnie.
Jak przypomniała, idea Otyliady jest taka, aby propagować pływanie – i to wśród osób w różnym wieku, od najmłodszych po najstarszych. Nie jest to wyścig z innymi - raczej próba osiągnięcia własnego, postawionego przed sobą celu.
Red. kontakt@infoilawa.pl.
Zdjęcia: Info Iława.









1Komentarze
Portal infoilawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.
stawiam na Ibrahima, który przez tydzień płynął w lodowatej wodzie z telefonem w kieszeni.