(Fot. ZK Iława.)
Zakład Karny w Iławie rozpoczyna współpracę ze schroniskiem dla bezdomnych zwierząt. Chodzi nie tylko o pomoc czworonogom, ale przede wszystkim o resocjalizację osadzonych.
W Zakładzie Karnym w Iławie odbyło się spotkanie z przedstawicielami schroniska dla bezdomnych zwierząt. Zakończyło się podpisaniem porozumienia o współpracy, które ma przynieść korzyści zarówno osadzonym, jak i samej placówce.
Dokument podpisali płk Jarosław Stawski, dyrektor Zakładu Karnego w Iławie, a ze strony schroniska Maciej Jaszczuk, prezes Zakładu Komunikacji Miejskiej w Iławie oraz Mariusz Jabłoński, kierownik schroniska.
Porozumienie zakłada wspólne działania w zakresie readaptacji społecznej osób odbywających karę. W praktyce chodzi o to, że osadzeni będą mogli angażować się w pomoc przy funkcjonowaniu schroniska, m.in. w opiekę nad zwierzętami czy prace porządkowe.
Dla osadzonych to szansa na odbudowanie poczucia własnej wartości, naukę odpowiedzialności oraz rozwijanie pozytywnych relacji, zarówno z ludźmi, jak i ze zwierzętami. Takie działania mają też przeciwdziałać ich wykluczeniu społecznemu po opuszczeniu zakładu karnego.
Z kolei schronisko zyskuje realne wsparcie w codziennej działalności. Dodatkowe ręce do pracy to większe możliwości opieki nad zwierzętami, poprawa warunków ich przebywania oraz sprawniejsze funkcjonowanie całej placówki.
Jak podkreślono podczas spotkania, współpraca ma również promować ideę wolontariatu i pokazywać, że nawet osoby odbywające karę pozbawienia wolności mogą angażować się w działania na rzecz lokalnej społeczności.
Red. kontakt@infoilawa.pl.
Fot. ZK Iława.









1Komentarze
Portal infoilawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.
Wreszcie. To powinno być już wprowadzone od lat. Pomoc w Schronisku, Domu Pomocy Społecznej przy starszych osobach, sprzątanie, zamiatanie i odśnieżanie miasta - to powinna być dla osadzonych codzienność. Przynosi to więcej pożytku niż siedzenie w ciepełku i kolorowanie kolorowanek. Mieszkańcy pracują na nich to oni powinni pracować dla mieszkańców. Zwłaszcza, że za niewinność tam nie siedzą. To byłaby dla nich prawdziwa resocjalizacja.