Iławianin Damian Kowalski tuż po walce z Niko Goguą (Michał Kowalik / @dobrepola)
- To był bardzo fajny dzień dla naszego klubu. Od rana nasi młodzi zawodnicy walczyli dzielnie podczas Mistrzostw Polski, które odbywały się w Warszawie, natomiast wieczorem dużo bardziej doświadczeni fighterzy startowali w gali NFN w Nowym Mieście Lub. Jeszcze kilka lat i ci młodsi pójdą drogą tych starszych, właściwie już idą – tak sobotę 28 marca 2026 podsumowuje w rozmowie z nami Dawid Tarasiewicz, założyciel i główny trener MMA w iławskiej sekcji Arrachiona.
W sobotni wieczór w hali nowomiejskiego OSiR odbyła się kolejna gala lokalnej (ale już chyba coraz bardziej znanej w kraju) federacji NFN. Wśród pojedynków w różnych formułach, nie tylko w mieszanych sztukach walki, były trzy z udziałem zawodników trenujących na co dzień w Arrachionie Iława. To trenujący na stałe Damian Kowalski i Krystian Sikorski oraz przygotowujący się w klubie z ul. Sienkiewicza specjalnie do wczorajszego pojedynku Paweł Kendziorski.
Zdecydowanie najlepiej z tej trójki spisał się iławianin Damian Kowalski.
"Damiano" zrealizował plan numer „3”

Obóz Damiana Kowalskiego (pierwszy z lewej) tuż po wczorajszej, wygranej walce (fot. Arrachion Iława)
W jednej z pierwszych walk gali Nowomieszczanie Fight Night, Kowalski pojedynkował się z Niko Goguą (Ankos MMA Poznań), limit wagowy wynosił 77 kg. Pojedynek ten był zapowiadany jako rywalizacja preferującego zapasy Gruzina z lubiącym zwłaszcza techniki brazylijskiego jiu-jitsu Polakiem.
- Mieliśmy przygotowane trzy etapy, fazy, plany na tę walkę.
Pierwsza zakładała walkę w stójce, okopywanie przez Damiana nóg przeciwnika oraz wyprowadzanie kopnięć na głowę. Druga zakładała, że Niko będzie próbował przewrócić Damiana na matę, jednak nasz zawodnik miał wówczas uciekać z tej pułapki i wracać do pionu
- relacjonuje Dawid Tarasiewicz.
- Trzeci scenariusz – i właśnie on się zrealizował – mówił o tym, że w momencie, gdy przeciwnik sprowadzi Damiana do parteru i będzie próbował technik zapaśniczych, to nasz fighter nie ucieka na siłę z tej pozycji, tylko cierpliwie czeka. A tak się składa, że "Damiano" potrafi znakomicie wykorzystać takie sytuacje, bowiem jest specjalistą w wyłapywaniu lewej ręki rywala pod prawą pachą i w ten sposób przechodzi do zakładania trójkąta w parterze.
Jeśli Damian zaczyna wykonywać ten manewr, to rywal już musi się bać. Ja, widząc, że nasz zawodnik wykonuje wszystko bardzo dobrze, byłem już pewny, że rywal odklepie, a Damian wygra. I tak też się stało
- mówi trener zawodniczek i zawodników Arrachiona Iława.
ZOBACZ ZDJĘCIA: Gala MMA NFN 3 w Nowym Mieście Lubawskim z udziałem zawodników Arrachiona Iława (28.3.2026). Fot. Michał Kowalik / @dobrepola
Ilość zdjęć 25
Jako drugi z iławskiego obozu walczył Krystian Sikorski, który pochodzi właśnie z Nowego Miasta Lub., jednak od jakiegoś już czasu mieszka w Iławie i trenuje w klubie, którego siedziba zlokalizowana jest dosłownie nad brzegiem Jezioraka.
Krystian pojedynkował się z Tomaszem Manikowskim, również w formule MMA (-110 kg). Ostatecznie na punkty wygrał zawodnik reprezentujący barwy Furii Bytów.
- To była bardzo bliska walka, jeśli chodzi o punkty i werdykt końcowy. Pierwsza runda dla Tomka Manikowskiego, druga dla naszego zawodnika, a trzecia była najbardziej wyrównana. I właśnie w ostatniej fazie pojedynku pojawiła się szansa na przechylenie szali zwycięstwa na naszą korzyść, jednak Krystianowi zabrakło sił. Tu trzeba wyjaśnić, że nie był w stanie w pełni przepracować okresu przygotowań, stąd ten brak mocy na koniec walki
- zauważa Tarasiewicz.
Najmniej przewidywalny charakter i jednocześnie najbardziej żywiołowy był pojedynek Pawła Kendziorskiego z Damianem Klawą. Obowiązywała formuła boksu w małych rękawicach (-115 kg).
- Tu wygrały emocje i chęć odniesienia jak najszybszego zwycięstwa, mówię to zwłaszcza w kontekście trenującego m.in. w naszym klubie Pawła. Ostatecznie, w tym żywiole lepiej odnalazł się Damian Klawa
- mówi szkoleniowiec.
Bemowo, czyli zbieranie niezbędnych szlifów

Igor Chomka z Arrachiona Iława na najniższym stopniu podium Mistrzostw Polski w MMA (fot. Arrachion Iława)
Kiedy fighterzy Arrachiona sposobili się do wieczornych walk, to w tym czasie na warszawskim Bemowie młodzież z Iławy startowała w Mistrzostwach Polski w MMA.
- Ten dzień jest bardzo udany dla naszego klubu choćby pod tym względem, że spina się klamra wiekowa: starsi, dużo bardziej doświadczeni walczą na gali NFN, natomiast nasza młodzież, które chce iść śladem starszych, bierze udział w Mistrzostwach Polski i zbiera niezbędne szlify. Szybciej niż później część z nich sama zacznie walczyć półzawodowo lub może nawet zawodowo. Na to liczymy, po to trenujemy
- ocenia Dawid Tarasiewicz.
Arrachion zdobył w Warszawie dwa medale: Igor Chomka (turniej Pierwszego Kroku junior, 18-21 lat - 70 kg) - brąz, Wojciech Czubiński (MMA full contact - 84 kg) – złoto. Iławski klub dzielnie reprezentowali także: Igor Makowski, Kacper Sękowski, Jakub Kowalewski, Cezary Kowalkowski, Dominik Taranowski, Kamil Sajkowski.
» A już wkrótce pierwsza zawodowa walka kolejnego reprezentanta Arrachiona Iława, Łukasza Makowskiego! Rosły, ale bardzo sprawny przy wzroście ponad 2 metrów (!) fighter, który ma na koncie medale Mistrzostw Świata i Mistrzostw Europy w amatorskim MMA, leci do Szwajcarii, gdzie podczas gali „Lions 12” w Neuchatel powalczy z Eltonem Rochą.
Sport
zico
kontakt@infoilawa.pl








1Komentarze
Portal infoilawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.
Gruzin slaby menel spod sklepu by mu dal rade.