(Fot. KPP w Iławie.)
Zniszczenia samochodu mówią same za siebie! Dwie osoby podróżujące oplem, który w Niedzielę Wielkanocną rozbił się na wylotówce z Iławy w stronę Sampławy, mogą mówić o wielkim szczęściu...
Ani kierujący, ani jego pasażerka nie odnieśli poważniejszych obrażeń.
Co prawda po zdarzeniu oboje trafili na szpitalny oddział ratunkowy, ale dziś wiadomo już, że to zdarzenie było jedynie kolizją, a nie wypadkiem drogowym, co oznacza, że obyło się bez rannych.
Dotyczy to także osób postronnych – bo biegnącą na odcinku Iława – skrzyżowanie z drogą do Dziarn ścieżką pieszo-rowerową na szczęście nikt nie przechodził ani nie przejeżdżał, kiedy w pewnym momencie... z impetem wpadł tutaj osobowy opel!
Iławska policja podała więcej szczegółów dotyczących przyczyny i okoliczności tego bardzo groźnie wyglądającego zdarzenia.
- 24-latek podczas manewru wyprzedzania nie dostosował prędkości do warunków ruchu, w wyniku czego wpadł w poślizg, po czym wypadł z drogi, przelatując nad ścieżką pieszo-rowerową, a następnie spadł na pobocze, uszkadzając latarnię
- mówi asp. szt. Joanna Kwiatkowska, rzeczniczka prasowa KPP w Iławie.
Wiemy również, jakie konsekwencje wyciągnięto wobec młodego kierującego. Mieszkaniec Iławy został ukarany mandatem w wysokości 1 200 zł, a jego konto powiększyło się o 10 punktów karnych. Całe szczęście, że konsekwencje kraksy nie okazały się poważniejsze! Była to na pewno solidna nauczka...
Red. kontakt@infoilawa.pl.
Zdjęcia: KPP w Iławie.










3Komentarze
Portal infoilawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.
Karygodnie niska kara.
Czubów nie brakuje.
Dwbil będzie debilem .Dobrze ze nikomu nie zrobił krzywdy .