Zaangażowanie, determinacja, walka, maksymalne skupienie na zadaniu - to była inna Gieksa, niż w wielu poprzednich spotkaniach sezonu 2026/27 (Fot. Mateusz Partyga)
O piłkarskim pojedynku drużyny z Gminy Iława z ekipą z północnego Mazowsza było swego czasu, a dokładnie w 2024 roku, bardzo głośno. Wówczas to podczas meczu w Wikielcu jeden z „kibiców” miejscowych uderzył zawodnika drużyny gości. Dziś te ekipy ponownie spotkały się, aby rywalizować o ligowe punkty, a atmosfera jeszcze przed pierwszym gwizdkiem zapowiadała się na napiętą, bowiem oba zespoły walczą o utrzymanie w III lidzie.
MECZ III LIGI PIŁKARSKIEJ: GKS Wikielec – Mławianka Mława 2:1 (2:0)
O wspomnianym incydencie z ciosem zadanym zawodnikowi Mławianki mówiono wówczas w całym kraju. O dzisiejszym meczu pewnie aż tak głośno nie będzie, ale dla obu ekip był on niezwykle ważny. Otóż przed 26. kolejką gospodarze dzisiejszego pojedynku zajmowali 15. miejsce w tabeli grupy 1 trzeciej ligi, czyli byli tuż nad strefą spadkową. Z kolei goście byli od razu pod kreską, a więc obie drużyny są sąsiadkami w klasyfikacji, a dzielił je tylko punkt.
Na dzień przed meczem GKS wydał komunikat, który mógł zaskoczyć niejednego kibica.
„Klub informuje, że trener Gracjan Wierzbicki już wcześniej zgłosił swoją nieobecność, wynikającą z wyjazdu szkoleniowego do klubu Benfica, gdzie podnosi swoje kwalifikacje trenerskie. W związku z tym w trakcie meczów przeciwko Mławiance Mława oraz Widzewowi II Łódź obowiązki pierwszego trenera pełnić będzie duet szkoleniowy: Łukasz Suchocki oraz Remigiusz Sobociński.
Życzymy trenerowi owocnego pobytu oraz trenerom prowadzącym zespół powodzenia w nadchodzących spotkaniach.”
Nie każdy przyjął tę informację ze zrozumieniem, zarzucano, że pierwszego trenera zabraknie w trakcie najważniejszych meczów w kontekście walki o utrzymanie. Z drugiej jednak strony – wyjazd szkoleniowca do Portugalii był już dużo wcześniej zaplanowany i zapowiedziany, a szansa na takie staże nie trafia się co dzień. Poza tym, Remigiusz Sobociński i Łukasz Suchocki dobrze znają Gminny Klub Sportowy, jego realia i klimat. Jak ta zmiana na krótko wyszła dziś?
ZOBACZ ZDJĘCIA: GKS Wikielec - Mławianka (11.04.2026). Fot. Mateusz Partyga / Info Iława
Piłkarska Polska jest w żałobie po nagłej i niespodziewanej śmierci trenera Jacka Magiery. W całym kraju, także przed spotkaniem GKS - Mławianka, pamięć po szkoleniowcu została uczczona minutą ciszy. Następnie obie jedenastki przystąpiły do bardzo ważnego meczu.
Od początku przewagę, i to znaczną, mieli gospodarze, którzy raz po raz atakowali bramkę ekipy z Mławy. Zaangażowanie, determinacja, walka, maksymalne skupienie na zadaniu - to była inna Gieksa, niż w wielu poprzednich spotkaniach sezonu 2026/27. Już na początku pojedynku środkowy obrońca Alexandre Bossé był bardzo bliski zdobycia gola na 1:0, jednak jego uderzenie z głowy (bardzo dobre dośrodkowanie z rzutu rożnego) instynktownie wybronił bramkarz Mławianki, Piotr Piotrowski.
Co jednak nie udało się po tym rożnym, to udało się po kolejnym - Bosse ponownie wiedział gdzie się ustawić, wyskoczył najwyżej i przyłożył głowę, a piłka wpadła do bramki. GKS wyszedł na prowadzanie!
Z ławki poczynaniami swojej drużyny kierował Remigiusz Sobociński (Łukasz Suchocki spokojnie obserwował wszystko z ławki), który podpowiadał, motywował, ustawiał swoją jedenastkę. A jego piłkarze walczyli na placu aż miło, co chwila notując przechwyty. W tej roli sprawdzał się m.in. Maddox Sobociński, syn tymczasowego trenera GKS.
Napór przyniósł w trakcie pierwszej połowy dwa efekty w postaci gola. Tego drugiego zdobył Mateusz Jajkowski, także po rzucie rożnym, tyle że ... bezpośrednio!
Jeśli byśmy pisali o innym zawodniku, to rzeczywiście - mógłby to być szok, że zdobył on taką bramkę, ale akurat kapitan zespołu z Wikielca w ten sposób na listę strzelców wpisywał się nie raz. I coś nam mówi, że jeszcze wielokrotnie będzie próbował zaskoczyć rywali właśnie takimi "rogalami".
Obie jedenastki na przerwę schodziły przy wyniku 2:0. Tuż po zmianie stron sztab szkoleniowy Mławianki dokonał aż czterech zmian.
Rezultat utrzymywał się do 73 minuty, kiedy to gola kontaktowego zdobył Jakub Solecki. Potem Mławianka dalej nie odpuszczała, a miejscowi musieli do końca drżeć o wynik końcowy i dowiezienie zwycięstwa do ostatniego gwizdka sędziego.
>> W środę (15 kwietnia) GKS rozegra na swoim terenie zaległe spotkanie 18. kolejki z Widzewem II Łódź, początek o 17.00. Natomiast w kolejny weekend gra na wyjeździe z rezerwami Wisły Płock.
Portal infoilawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.
0Komentarze
Portal infoilawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.