Odcinkowy pomiar prędkości na S51 Olsztyn Południe – Olsztynek Wschód już działa. (Zdjęcia: Inspekcja Transportu Drogowego.)
W marcu i kwietniu na "ekspresówkach" w naszym regionie uruchomiono odcinkowe pomiary prędkości; będą kolejne.
Dwie bramownice z zainstalowanymi urządzeniami pomiarowymi – tak w praktyce wygląda odcinkowy pomiar prędkości, który mierzy średnią prędkość pojazdów na określonym odcinku.
To kolejny – obok fotoradarów – sposób walki z drogowymi piratami. System nadzoruje Główny Inspektorat Transportu Drogowego, który potwierdził uruchomienie takiego pomiaru na odcinku S7 w naszym regionie. Mowa dokładnie o odcinku Rychnowo - Olsztynek Zachód; odcinkowy pomiar prędkości ruszył tutaj 3 kwietnia.
- Długość odcinka pomiarowego wynosi 10,4 km – informuje Inspekcja Transportu Drogowego. - Dozwolona prędkość to 120 km/h dla samochodów osobowych i 80 km/h dla ciężarowych.
Zakup sfinansowano ze środków KPO – Krajowego Planu Odbudowy.
Wcześniej, 18 marca, odcinkowy pomiar prędkości uruchomiono na S51 Olsztyn Południe – Olsztynek Wschód. Tutaj długość odcinka pomiarowego wynosi 13,3 km.
Nowych odcinkowych pomiarów prędkości w naszym regionie ma być więcej – wszystkie mają zostać uruchomione w pierwszej połowie tego roku:
- S7 Rączki – Nidzica Południe,
- S7 Pasłęk Północ – Marzewo.
f
Do połowy roku wzrośnie też liczba fotoradarów pracujących na warmińsko-mazurskich drogach. Obecnie jest ich 18, a nowe lokalizacje zaplanowano w północnej i wschodniej części regionu – na drogach krajowych w Bartoszycach, Mintach, Dobrym Mieście, Nartach i Szczytnie.
Red. kontakt@infoilawa.pl.
Zdjęcia: Inspekcja Transportu Drogowego.
W kwietniu uruchomiono jeden z trzech odcinkowych pomiarów prędkości na S7 w naszym regionie.










8Komentarze
Portal infoilawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.
Zakup sfinansowano z KPO
Masz rację. Idiotów w obie strony. I tych pseudomajtczaków i tych co na ekspresówkach jadą 70 km na godzinę. Wg mnie na ekspresówkach i autostradach powinny być również ograniczenia dla minimum jazdy. Ktoś chce jechać 70 na h, ma prawo. Ale wtedy jedź drogą zwykłą np na Malbork czy Grudziądz albo Mławę. Na tych drogach min powinno być 100 km na h a nax 150 km na h. To nie prędkość w większości jest problemem ale brak umiejętności kierowcy.
Zawsze ostrożnie...zbyt wolna jazda jest bardziej niebezpieczna niż Ci się wydaje. Powoduje tworzenie spowolnionych kolumn, w których kierowcy chcąc jechać z normalną prędkością zmuszani są do wyprzedzania - najbardziej niebezpiecznego manewru na drodze. To nie jest tak, że można wyjechać godzinę wcześniej by zdążyć na czas. Jak się jedzie gdzieś normalnie godzinę, a przez zawalidrogów 2 godziny to się ma opóźnienia. Ludzie pracują, mają swoje obowiązki. Nikt nie mieszka w pracy. Szanujmy się nawzajem. Od tego są ekspresówki by szybko się przemieścić na danym odcinku. Odcinkowe pomiary prędkości są tylko maszynką do wyciągania kasy od kierowców. Ci najwięksi bandyci drogowi i tak zawsze mają immunitety.
W naszym kraju nie ma określonej minimalnej, dopuszczalnej prędkości na autostradach. I dobrze, ponieważ w indywidualnych przypadkach technicznych i stanach zdrowotnych prowadzących różnie może być. Określono jedynie, że autostradami i drogami ekspresowymi mogą poruszać się pojazdy zdolne technicznie osiągnąć prędkość co najmniej 40km/h. Czyjaś powolna jazda może być irytująca dla innych użytkowników drogi, ale nie jest ona tak niebezpieczna jak czyjeś pędzenie na złamanie karku i nieliczenie się z innymi kierowcami.
To już wolałem jak kasa z kpo szła na te jachty. "Tylko osoba która nie ma prawa jazdy stawia fotoradary" - zgadnijcie kto to powiedział
A czytać ze zrozumieniem potrafisz? Jeśli się wspomina o ekspresówkach, autostradach i jeżdżeniu po kraju, to będzie to jazda wokół komina? Reszty wynaturzeń już nie skomentuję, bo takie pieprzenie nie na temat jasno pokazuje, że nie warte to dyskusji.
F7R - ale masz i używasz tego prawa jazdy, czy masz i jeździsz tylko do biedronki i do kościoła? KPO to krajowy plan odbudowy po epidemii covida, która to spowodowała zapaść gospodarczą i pieniążki było przeznaczone na to by na przyszłość nie bylo takich zapaści- tylko by gospodarkę doprowadzić do takiego stanu by była odporna na ewentualne lockdowny. Odcinkowe pomiary prędkości nie wpisują się w ogóle w tą ideę.
Mam prawo jazdy i chciałbym, aby 100% ekspresówek/autostrad było pokryte odcinkowymi pomiarami. By się skończyło Majtczakowanie, bo o wiele za dużo idiotów obecnie widać na drogach, gdy się jeździ po kraju