(Fot. Info Iława.)
W Iławie powstaje miejsce, które stawia na kompleksową i estetyczną oprawę ceremonii pożegnalnych. Kwiaciarnia San Alberto, działająca przy biurze domu pogrzebowego Korim Iława, przechodzi stopniową przemianę i rozwija się w kierunku wyspecjalizowanej kwiaciarni funeralnej.
Pożegnanie bliskiej osoby to jedna z najbardziej poruszających chwil w życiu. To chwila, która zasługuje na spokój, estetykę i szczególną troskę.
- Za koncepcję zmiany Kwiaciarni San Alberto odpowiada Magdalena Łęgowska-Mazur, która od lat pracuje we florystyce i jest pomysłodawczynią nowego kierunku rozwoju tego miejsca.
f
W Iławie powstaje kwiaciarnia funeralna. Nowa oferta przy Korimie
Ilość zdjęć 27
„To wynika z przekonań i szacunku do ludzi”
– Od wielu lat pracuję w kwiaciarni i zawsze bardzo uważnie patrzyłam na to, jak ważne są kwiaty w różnych momentach życia. Szczególnie w tych najtrudniejszych, kiedy żegnamy bliską osobę – mówi Magdalena Łęgowska-Mazur.
Jak podkreśla, pomysł przekształcenia kwiaciarni w przestrzeń bardziej wyspecjalizowaną w florystyce funeralnej nie powstał przypadkowo.
– To przede wszystkim moje przekonanie, że ostatnie pożegnanie powinno wyglądać spokojniej, bardziej estetycznie i z większym szacunkiem dla tej chwili. Kwiaty mają ogromną symbolikę i potrafią stworzyć atmosferę, która pomaga przeżyć ten moment w sposób godny i spokojny.
Jedno miejsce, wiele możliwości
Kwiaciarnia San Alberto znajduje się bezpośrednio przy biurze domu pogrzebowego Korim, którego właścicielem jest Andrzej Dzieniszewski.
– To ważne zaplecze organizacyjne, które daje nam możliwość rozwijania tej idei. Jednocześnie chcę podkreślić jedną rzecz – nasza oferta jest otwarta dla wszystkich rodzin. Nie zamykamy się wyłącznie na osoby korzystające z usług naszego biura pogrzebowego. Każdy, niezależnie od tego, jaki zakład pogrzebowy wybierze, może przyjść do nas i zamówić oprawę florystyczną ceremonii.
Dwie pracownie florystyczne
W ramach firmy funkcjonują dwie uzupełniające się przestrzenie florystyczne. Jedną z nich jest pracownia KwieciMy, w której powstają kompozycje wyłącznie z żywych kwiatów.
– W KwieciMy pracuję razem z Anią i skupiamy się wyłącznie na świeżych kwiatach. To miejsce, w którym tworzymy naturalne kompozycje i bukiety – mówi Magdalena Łęgowska-Mazur.
Z kolei San Alberto rozwijane jest jako przestrzeń wyspecjalizowana w florystyce funeralnej. Oprócz kompozycji z żywych kwiatów w ofercie pojawiają się także eleganckie formy trwałe oraz elementy uzupełniające oprawę ceremonii.
Oferta, która porządkuje organizację ceremonii
Nowa oferta przygotowywana w kwiaciarni San Alberto obejmuje znacznie więcej niż tradycyjne wieńce i wiązanki. Jej celem jest stworzenie spójnej oprawy, która nada ceremonii spokojny i uporządkowany charakter.
Wśród propozycji znajdują się między innymi:
- eleganckie wieńce i kompozycje funeralne przygotowywane indywidualnie,
- kompozycje z żywych kwiatów oraz wysokiej jakości kompozycje trwałe,
- dekoracje kwiatowe przy urnie lub trumnie,
- spójna aranżacja przestrzeni ceremonii,
- świece na czuwanie w domu pogrzebowym, tworzące spokojną atmosferę,
- oprawa muzyczna ceremonii,
- personalizowane napisy i elementy wspomnieniowe,
- księga wspomnień dla bliskich.
g
– Chcemy, aby wszystko było dopracowane w najmniejszym detalu. Czasem to właśnie drobne elementy – światło świec, muzyka czy dobrze dobrane kwiaty – tworzą atmosferę, która pomaga przeżyć tę chwilę w spokoju i z godnością – podkreśla Magdalena.
Zespół i doświadczenie
Nad codziennym funkcjonowaniem kwiaciarni czuwa zespół osób, które – jak mówi Magdalena – wkładają w tę pracę duże zaangażowanie.
W San Alberto nad oprawą florystyczną będą czuwały Monika i Ilona, dbając o kompozycje i estetykę miejsca. Natomiast w pracowni KwieciMy Magdalena i Ania przygotowują kompozycje z żywych kwiatów.
– Każda z nas bardzo poważnie traktuje tę pracę. Wiemy, że ludzie przychodzą do nas w trudnych momentach życia. Dlatego chcemy, aby wszystko było przygotowane spokojnie, z klasą i szacunkiem dla tej chwili.
„Pożegnanie zostaje w pamięci na zawsze”
Magdalena Łęgowska-Mazur podkreśla, że najważniejsza jest idea stojąca za tą zmianą.
– Pożegnanie bliskiej osoby to ostatni gest miłości. To chwila, która zostaje w pamięci na całe życie. Dlatego wierzę, że zasługuje ona na szczególną troskę i odpowiednią oprawę.
Bo pożegnanie naprawdę zasługuje na więcej.

Artykuł sponsorowany.







