(Fot. Info Iława.)
Zaledwie kilkanaście osób pojawiło się na spotkaniu z Robertem Bąkiewiczem w Iławie. Choć wydarzenie poprzedziła gorąca dyskusja w Internecie i zapowiedzi protestu, na miejscu obyło się bez większych emocji. Jeszcze dzień wcześniej wydawało się, że może dojść do poważnej konfrontacji.
W Internecie trwała gorąca dyskusja wokół zasadności organizowania spotkania z tak kontrowersyjnym gościem w miejskiej instytucji.
Zapowiadano także happening przed Iławskim Centrum Kultury, jednak ostatecznie nie doszedł on do skutku. Jego inicjatorzy mimo przygotowanego nagłośnienia zrezygnowali z akcji z powodu niewielkiego zainteresowania spotkaniem. Część z nich weszła później na salę. Nie obyło się jednak bez napięć – na parkingu doszło do krótkiej, słownej wymiany między uczestnikami.
Dla porządku warto dodać, że jeszcze dzień wcześniej spotkanie planowano zorganizować w salce parafii Przemienienia Pańskiego w Iławie. Ostatecznie, w ostatniej chwili, zostało przeniesione do sali w ICK.
Gościa przywitał radny powiatowy PiS Piotr Jackowski. Podkreślał, że intencją organizatorów jest zapraszanie przedstawicieli różnych nurtów prawicy, aby umożliwić mieszkańcom konfrontowanie poglądów. – Nie trzeba się zgadzać, ale warto wysłuchać – zaznaczył.
W swoim wystąpieniu Robert Bąkiewicz przedstawił wizję Polski jako państwa zagrożonego z wielu stron. Mówił o presji ze strony Niemiec i Unii Europejskiej, krytykował migrację, współczesne „ideologie” oraz – jak to określił – słabość elit i bierność społeczeństwa.
Szczególnie ostro odnosił się do relacji z Niemcami, twierdząc, że Polska znajduje się pod wpływem dwóch imperializmów – niemieckiego i unijnego. Według niego Berlin prowadzi wobec Polski działania mające na celu utrzymanie przewagi gospodarczej, a Unia Europejska jest narzędziem tej dominacji.
Krytykował także kierunek zmian w Unii Europejskiej, wskazując m.in. na możliwe ograniczenie suwerenności państw członkowskich. W jego ocenie proponowane reformy, takie jak większa rola Brukseli w polityce zagranicznej czy wspólna polityka edukacyjna mogą prowadzić do osłabienia narodowej tożsamości i relatywizacji historii.
W sali obecni byli przedstawiciele lokalnych struktur prawicy – radny miejski Andrzej Rykaczewski oraz radny powiatowy Piotr Jackowski. Zabrakło natomiast reprezentantów środowiska niedawno powołanego Klubu „Gazety Polskiej”, który pozostaje w konflikcie z częścią lokalnych działaczy PiS.
Spotkanie przebiegło spokojnie, jednak wyraźnie widać, że największe emocje i podziały związane z tym wydarzeniem przeniosły się do Internetu, gdzie dyskusja pozostaje wyjątkowo intensywna.
Red. kontakt@infoilawa.pl.








3Komentarze
Portal infoilawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.
A tam, cicho być...Każdy chce się pokazać też Iławie.
Jednak ludzie są mądrzy i olali faszyste kilku którzy tam poszli to naszczęście ułamek
Podaj definicje faszyzmu i następnie napisz trzy tezy, które potwierdzają, że Bąkiewicz jest faszystą, czekam...czy tylko w internecie potrafisz obrażać