Na zdjęciu doprowadzenie podejrzanego Jana J. na przesłuchanie w iławskiej prokuraturze.
Śmierć podejrzanego z przyczyn chorobowych – to przyczyna, dla której iławska prokuratura umarza śledztwo w sprawie zbrodni popełnionej w ubiegłym roku w kamienicy przy ulicy Świętej Barbary w Lubawie.
Jan J., wówczas 67-letni, miał tam zabić nożem Łukasza J. i ranić Agnieszkę J. Kobiecie udało się uciec.
Podejrzany o zabójstwo i usiłowanie zabójstwa Jan J. zmarł 19 kwietnia, podała Prokuratura Okręgowa w Elblągu. Chociaż wstępne przyjęto, że zgon nastąpił z przyczyn chorobowych, iławska prokuratura wszczęła w tej sprawie odrębne postępowanie pod kątem czynu z art. 155 Kodeksu karnego – chodzi o nieumyślne spowodowanie śmierci. Bezpośrednią i ostateczną przyczynę zgonu Jana J. określą wyniki sekcji zwłok i dokumentacja lekarska dotycząca mężczyzny.
Nie doczekał on procesu – a groziło mu nawet dożywotnie pozbawienie wolności.
- Wszystko po dramacie, jaki rozegrał się w jednym z mieszkań w Lubawie 20 września ubiegłego roku.
h
- Tego dnia w godzinach wieczornych oficer dyżurny iławskiej policji został poinformowany o zranionym mężczyźnie. Funkcjonariusze natychmiast pojechali na miejsce, gdzie ujawnili ciało mężczyzny z widocznymi ranami kłutymi na klatce piersiowej oraz szyi. Niestety na pomoc dla mężczyzny było już za późno. Jak ustalili wstępnie policjanci, związek ze zdarzeniem mógł mieć 67-latek, który przebywał z pokrzywdzonymi w mieszkaniu
- relacjonowała tragiczne zajście Komenda Powiatowa Policji w Iławie.
W momencie zatrzymania przez policję podejrzany miał w organizmie ponad 2 promile alkoholu. Zaatakował swoją 62-letnią partnerkę i jej 40-letniego syna. Jak ujawnili śledczy, tłem zbrodni był rodzinny konflikt, spór. Natomiast nieoficjalnie, z relacji okolicznych mieszkańców, dowiedzieliśmy się, że w dniu zbrodni miał miejsce wspólny grill, podczas którego 40-latek miał docinać 67-letniemu partnerowi matki. To zdarzenie poprzedziło wieczorny atak nożem.
Krótko po zbrodni Jan J. został tymczasowo aresztowany i ten środek stosowano wobec niego na etapie całego postępowania przygotowawczego.
Prokurator Ewa Ziębka, rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Elblągu, uzupełnia, że podejrzany działał z zamiarem bezpośrednim pozbawienia życia Łukasza J. - tj. umyślnie – zadając mu rany kłute po lewej i prawej stronie klatki piersiowej, które okazały się śmiertelne.
Według ustaleń śledczych Jan J. chciał zabić także Agnieszkę J. Chociaż kobieta otrzymała aż osiem ciosów nożem, z czego jeden przebił jej płuco, zdołała uciec i przeżyła dzięki szybko udzielonej pomocy medycznej.
Winę podejrzanego potwierdziły m.in. specjalistyczne opinie z zakresu biologii oraz daktyloskopii. Była więc zbrodnia – ale w tej sprawie kary nie będzie. Wobec śmierci podejrzanego, co jest przesłanką przewidzianą w prawie, śledztwo Prokuratury Rejonowej w Iławie w tej sprawie zostało 27 kwietnia umorzone.
Red. kontakt@infoilawa.pl.








0Komentarze
Portal infoilawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.