(Fot. Kanał Komediowy/zrzut ekranu.)
"Masz minutę - rozbaw nas!" – to krótkie zdanie opisuje format komediowego programu "Masz minutę", emitowanego na Kanale Komediowym w serwisie YouTube. Niełatwe wyzwanie podjęła dobrze już Wam znana Iławianka – Małgorzata Jędrzejewska.
Z pewnością pamiętacie jej udział w bardzo popularnym programie muzycznym telewizji publicznej typu talent show – The Voice Senior". Jak wspomina, kiedy program jeszcze trwał, ale już bez jej udziału po tym, jak odpadła, momentami przychodziła jej do głowy myśl: "Co następne, Małgosiu? No bo tak całkiem nic?" :-)
Szukała więc kolejnego wyzwania i możliwości sprawdzenia samej siebie. Padło na... stand-up! Wcześniej Iławianka zajmowała się teatrem, pisała scenariusze, ale jeśli chodzi o tę konkretną komediową formę, był to jej debiut! Tym bardziej świadczy to o odwadze i gotowości do podejmowania naprawdę dużych wyzwań.
- Ponieważ uwielbiam się śmiać, przez lata byłam fanką kabaretów. Jednak od kilku lat nie ciągnie mnie do nich, za to polubiłam stand-up – opowiada nam Małgorzata Jędrzejewska. - Mam swoich ulubionych komików, ale też formaty youtubowe - i do takich należy "Masz minutę". Jest to program, w którym czwórka znanych komików – Mieszko Minkiewicz, Sebastian Rejent, Łukasz Kowalski i Adam Sobaniec – w towarzystwie zaproszonego gościa /komika/dziennikarza/aktora (w odcinku z udziałem Iławianki był to Marcin Meller – przyp. red.) oceniają dziesiątkę komików, którzy chcą wbić się przebojem na polską scenę stand-up.
- Wartkie komediowe show z elementami stand-upu, roastu i improwizacji. Dziesiątki komików na scenie, emocje, interakcje i przy okazji bardzo precyzyjny przegląd tego, co w stand-upie piszczy. W programie pojawiają się znane nazwiska, ale też przede wszystkim cała masa nowych. Tak nowych, że jednym z nich możesz być Ty! - tak z kolei format "Masz minutę" przybliża produkcja show.
Jak to się dokładnie zaczęło w przypadku Małgorzaty Jędrzejewskiej?
- W którymś momencie w sieci wpadł mi w oko konkurs na anons matrymonialny, oczywiście, satyryczny, więc napisałam takowy anons, po czym zapytałam sama siebie: co by było, gdybym zrobiła z niego stand-up? A ponieważ właśnie od dwóch sezonów z wielką przyjemnością oglądałam „Masz minutę”, to w ciągu pięciu minut ;-) znalazłam zapisy na kolejne odcinki. Wysłałam zgłoszenie i zabrałam się za szlifowanie tekstu. Po miesiącu dostałam odpowiedź, że się zakwalifikowałam i wtedy musiałam już na dobre zabrać się za przygotowania – opowiada pani Małgosia. - Mimo że jestem wprawiona w pisaniu, także tekstów satyrycznych, komediowych – wiersze, scenariusze czy proza – okazało się, że przygotowanie tekstu do powiedzenia, w dodatku w ciągu minuty, to całkiem inna bajka i momentami żałowałam, że się zgłosiłam ;-).
W trakcie występu Małgorzata Jędrzejewska opowiadała o... swojej niemal 100-letniej mamie! To kobieta, która "ma wszystkie choroby świata", ale nie przeszkadza jej to w "używaniu życia". Później Iławianka rozmawiała z jurorami - o swojej zawodowej drodze, życiowych zmianach i wyborach, a także życiu osobistym. Jak przyznaje, całość złożyła się na bardzo ciekawe doświadczenie.
- Skecz stand-upowy to niezwykła kondensacja treści, która w dodatku musi zawierać żarty, a po każdym z nich powinno się zostawić pauzę dla widza, wiec moje wystąpienie – które sama uważałam za śmieszne :-) – nie zmieściło się w schemacie i śmieszne nie było, co usłyszałam od Mieszka Minkiewicza. No cóż, zdecydowanie należę do innego pokolenia ;-), a rozmowa po moim występie była zdecydowanie ciekawsza, no i miałam okazję zareklamować Iławę i moją Fabrykę (Inicjatyw Obywatelskich – przyp. red) – mówi pani Małgosia.
I podsumowuje:
Bardzo dziękuję jurorom z "Masz minutę", że dali mi taką szansę :-). Spotkanie tych wszystkich ludzi, także z produkcji, było niezapomnianym przeżyciem. Mimo swoich lat nie czułam się wśród nich jak dinozaur ;-), a nawet powiem, że przyjęli "starą babę" ;-) pozytywnie. Co mogę dodać? Że to ciekawa sprawa zmierzyć się ze stand-upem, cieszę się, że to zrobiłam, bo to też bardzo ważne: wiedzieć, czego się nie chce ;-). Spotkanie na scenie Kanału Komediowego było niezwykle ciekawą lekcją pod hasłem "jak to się robi" i już wiem, że nie chcę tego robić :-) – wolę pisać humoreski na moich zasadach. Ale na pewno będę dalej polecać oglądanie stand-upu. Robią go bardzo inteligentni ludzie z dużym poczuciem humoru, co jest niezbędnym zestawem, oraz, co bardzo ważne, z dużym dystansem do siebie, bez przysłowiowego kija w tylnej części ciała. Przynajmniej ci, których ja słucham. I ja wiem, że niektórych słuchaczy zraża używanie wulgaryzmów, ale niech rzuci kamieniem, kto ich w ogóle nie używa ;-). A poza tym większość z moich ulubieńców nie stosuje przekleństwa jako przecinka, ale dozuje je jako uzupełnienie tekstu.
Ulubieni komicy/komiczki Małgorzaty Jędrzejewskiej to Abelard Giza, Kacper Ruciński, Antoni Syrek-Dąbrowski, Mieszko Minkiewicz, Adam Sobaniec, Łukasz Kowalski, Sebastian Rejent, Olka Szczęśniak, Błażej Krajewski, Rafał Rutkowski, Cezary Ponttefski, Ewa Błachnio. Czy w tym gronie są twórcy, których Wy także lubicie? A może... są w naszym mieście ludzie, którzy chcą spróbować swoich sił w stand-upie?
- Piszcie teksty, a potem szukajcie wydarzeń w formacie "stand-up open mic" – to takie formy spotkań wieczornych, podczas których początkujący komicy mogą testować swoje żarty. Trzymam kciuki! – mówi pani Małgosia.
Iławianka z pewnością może być dla wielu osób prawdziwą inspiracją, jak przezwyciężać lęk, tremę, niepewność – i rozwijać się, próbując nowych rzeczy. To już kolejne z wielu twórczych i życiowych wyzwań podjętych przez barwną mieszkankę naszego miasta – i coś nam podpowiada, że nie ostatnie!
Poniżej fragment występu Małgorzaty Jędrzejewskiej w programie "Masz minutę", całości szukajcie na Kanale Komediowym na YouTubie.
Red. kontakt@infoilawa.pl.








