Ekipa "AHOJ Przygodo", czyli Wrocławianie Agnieszka i Mariusz Majewscy, to turystyczni influencerzy, którzy spędzają w Iławie ten majowy weekend. (Fot. Info Iława.)
"Miasto Iława planuje nawiązać współpracę z influencerami turystycznymi", informowaliśmy na naszym portalu w lutym, co spotkało się z dużym zainteresowaniem lokalnych internautów. Na naszą prośbę wymienialiście twórców, których Wy zaprosilibyście do takiej współpracy. Wywiązała się też dyskusja o tym, czy taka forma promocji to dobry sposób na rozwijanie Iławy.
Już wiemy, kogo wybrał ratusz, a pierwsi turystyczni influencerzy właśnie goszczą nad Jeziorakiem – spędzają tutaj ten dobiegający końca majowy weekend. Kolejni twórcy przyjadą w czerwcu.
- W tym roku nasze miasto nawiązało współpracę z dwiema parami influencerów prowadzących blogi podróżnicze w social mediach - podał Urząd Miasta w Iławie. - Pierwszą z nich jest "AHOJ przygodo" (https://www.ahojprzygodo.com/) - jest to polski blog podróżniczy prowadzony przez Agnieszkę i Mariusza Majewskich. Podróżują razem z dwojgiem dzieci po Polsce i świecie. Twórcy dzielą się swoimi relacjami z podróży, poradami dotyczącymi organizacji, planowania i inspiracji do odkrywania nowych miejsc. Odwiedzą nas w terminie 15-17 maja.
Blog ten ma niespełna 70 tysięcy obserwujących na Instagramie, 42 tysiące obserwujących na Facebooku oraz 2 tysiące subskrybentów na YouTubie. Twórcy już opublikowali pierwsze relacje. Pokazali tzw. room tour po pokoju hotelowym (Port 110) i posiłek w iławskiej restauracji (Tawerna Kaper). Jak nam powiedzieli, pogoda jest niezła (prognozy przewidywały więcej deszczu), a pobyt nad Jeziorakiem – bardzo aktywny.
- Pokażemy całej Polsce, nie tylko województwu dolnośląskiemu, skąd pochodzimy, dlaczego warto przyjechać do Iławy – powiedziała nam Agnieszka z "AHOJ Przygodo". - Pokażemy atrakcje i aktywności, których można tutaj doświadczyć.
A jakie punkty w programie już za nimi?
- W piątek dotarliśmy dość późno, po 6-godzinnej podróży z Wrocławia – mówi współautorka "AHOJ Przygodo". - Załapaliśmy się od razu na Noc Muzeów. Bardzo nas zaskoczyła! Dużo się działo, na przykład składaliśmy łóżko polowe i zajrzeliśmy do miejsc, których turysta na co dzień nie odwiedza: do szkoły, czy do cechu rzemiosł.
Kolejnych materiałów z Iławy można spodziewać się na blogu już w najbliższych dniach.
- Na razie publikujemy relacje, a wkrótce pojawią się pierwsze posty zdjęciowe i rolki – mówi Agnieszka. - Chcemy podzielić te materiały na "polecajki", co robić, co zobaczyć, czego doświadczyć – aby odwiedzający mieli taką gotową pigułkę.
Z rodziną spotkaliśmy się przed południem w iławskiej ekomarinie. Stąd ruszali na kajaki. Wcześniej m.in. pływali żaglówką i jeździli rowerami.
- Drugą parą jest "Polska Po Godzinach" (https://polskapogodzinach.pl/).
g
- Rodzinny blog podróżniczy oferujący inspiracje na jednodniowe wycieczki i weekendowe wypady, obejmujący swym zasięgiem najciekawsze zakątki Polski. Poleca zarówno popularne kierunki (Tatry, Bałtyk, Mazury), jak i mniej znane miejsca. Prowadzony jest przez Kasię i Tomka, którzy pragną pokazać swoim odbiorcom, że można podróżować z małymi dziećmi bez wyrzeczeń i bardzo aktywnie – podaje iławski ratusz.
Ta para ma na Facebooku 30 tysięcy obserwujących, na Instagramie ponad 20 tysięcy i na YouTubie ponad 7 tysięcy. Oni odwiedzą Iławę w dniach 4-7 czerwca i wówczas dowiemy się więcej o tym, jakie wybiorą atrakcje i w jaki sposób pokażą je na swoich kanałach.
Marta Chwałek/red. kontakt@infoilawa.pl.









5Komentarze
Portal infoilawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.
Pokażcie korki w Iławie
Spoko jako reklama, i krok w dobrą stronę żeby odwrócić trend ubytku turystów w Iławie więc jestemJak najbardziej za, bo miasto ma ogromny niewykorzystany potencjał turystyczny, ale to jest wizyta sponsorowana, więc opłacamy całość tego pobytu z naszych pieniędzy. Burmistrz wita ich listem powitalnym, Info Iława przeprowadza z nimi wywiad, może jeszcze przeprowadzimy spotkanie z nimi w amfiteatrze? Ja rozumiem, że to reklama, że za to płacimy, ale ta cała otoczka to jakby papież przyjechał.
I na takie bzdety idą publiczne pieniądze...
Co to za pajace
INFLUENZA