To miał być rutynowy proces związany z wnioskiem kredytowym, a wszystko skończyło się nagłą utratą gotówki... Kolejny raz lokalni policjanci apelują o ostrożność i przypominają, że internetowi oraz telefoniczni przestępcy doskonale wiedzą, jak manipulować naszymi emocjami, aby osiągnąć swój cel.
W miniony piątek, 15 maja, do Komendy Powiatowej Policji w Iławie zgłosiła się kobieta, która padła ofiarą sprytnej manipulacji.
Wszystko zaczęło się od telefonu od osoby podającej się za pracownika jednego z banków. Scenariusz był z góry zaplanowany – oszust nawiązał do złożonego wcześniej wniosku kredytowego, co uśpiło czujność pokrzywdzonej. Aby rzekomo zweryfikować dane klienta, naciągacz poprosił kobietę o wygenerowanie i podanie dwóch kodów BLIK.
Działając w pośpiechu i pod presją czasu, mieszkanka powiatu przekazała kody na kwotę 500 oraz 1 500 złotych. Kiedy zorientowała się, że padła ofiarą przestępstwa, było już za późno... Pieniądze w łącznej kwocie 2 000 złotych zostały natychmiast wypłacone.
Iławscy funkcjonariusze przy tej okazji po raz kolejny przypominają o fundamentalnych zasadach bezpieczeństwa. Prawdziwy pracownik banku nigdy nie dzwoni z prośbą o przekazanie jakichkolwiek pieniędzy, podanie haseł logowania czy kodów BLIK. Jeśli jakakolwiek rozmowa telefoniczna dotycząca naszych finansów budzi choćby cień wątpliwości, najlepszym rozwiązaniem jest natychmiastowe rozłączenie się i osobista wizyta w najbliższej placówce bankowej lub samodzielne wykonanie połączenia na oficjalną infolinię banku.
KPP w Iławie/red. kontakt@infoilawa.pl.










4Komentarze
Portal infoilawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.
Nie mają co robić tylko naciągają ludzi. Wzięliby by się za normalną robotę
I bardzo dobrze. Takie rzeczy załatwia się fizycznie w banku.
Ciekawe skąd wiedzieli o złożonym wniosku kredytowym? Moze warto sie temu przyjrzeć?
Osoby w banku muszą być w to zamieszane ,bo kto?