W piątkowy wieczór, 22 maja około godziny 20:00, na chodniku przy ulicy Tadeusza Kościuszki w Iławie rozegrały się dramatyczne sceny. 55-letni mężczyzna nagle stracił przytomność. Wszystko wskazywało na to, że doszło do nagłego zatrzymania krążenia, prawdopodobnie w wyniku zawału serca.
W tak krytycznych momentach kluczowy jest początek łańcucha przeżycia – czyli natychmiastowa reakcja otoczenia.
Na szczęście w przypadku tego zdarzenia szybko znaleźli się ludzie, którzy nie przeszli obok obojętnie. Młodzi mężczyźni, którzy byli świadkami tego zdarzenia, zareagowali błyskawicznie. Bez wahania ruszyli z pomocą, zaalarmowali służby ratunkowe i zaopiekowali się poszkodowanym. To właśnie ich postawa i brak obojętności dały mężczyźnie szansę na życie.
W pobliżu przejeżdżały akurat dwa zastępy Państwowej Straży Pożarnej, dzięki czemu profesjonalna pomoc medyczna także została udzielona bardzo szybko. Strażacy natychmiast zatrzymali się i przejęli akcję ratunkową, podejmując medyczne działania ratownicze w ramach tak zwanego izolowanego zdarzenia ratownictwa medycznego (IZRM).
Dzięki profesjonalizmowi strażaków i wcześniejszemu wsparciu świadków poszkodowany odzyskał przytomność. Na miejsce dojechał również Zespół Ratownictwa Medycznego, któremu strażacy przekazali 55-latka. Mężczyzna został przetransportowany do szpitala na dalsze badania. Dzięki wzorowej postawie świadków oraz profesjonalizmowi służb ten dramatyczny incydent w centrum miasta miał szczęśliwy finał.
Red. kontakt@infoilawa.pl.








10Komentarze
Portal infoilawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.
Szkoda tylko że te nasze wspaniałe służby są tak bezczelnie pchane przez swoich przełożonych w to wielkie wypełnione mułem bagno zwane polityką. Wszyscy z tego co wiem mają tego dość
Dobrze mamy wychowaną młodzież
Brawo za działanie ale trochę z innej beczki - ma szczęście że taka akcja o 20.00. Tego dnia około 16.00 od szpitala pod basen jechałem 35min.... dramat
Podziękowania dla tych młodych ludzi, którzy zaopiekowali się panem, i wezwali pomoc.
Nie ma chyba dziedziny w której nasi strażacy nie byliby gotowi do niesienia wszelkiej pomocy.Czasami pojawiają się jakby znikąd,tak jak właśnie dzisiaj.Ten człowiek miał furę szczęścia że oni właśnie przejeżdżali obok...Widziałam całe zdarzenie i powiem jedno: mamy najlepszych strażaków na całym świecie! Ich profesjonalizm podczas dzisiejszej akcji zrobił na mnie ogromne wrażenie.Każdy wiedział co ma robić,nikt nie czekał.Jeden ze strażaków doskoczył do tego pana i zbadał oddech potem zaczął prowadzić reanimację a reszta przygotowała sprzęt tak szybko że robiło to ogromne wrażenie.Po chwili przy poszkodowanym panu było już 3 strażaków a reszta stała w gotowości do zmiany.Coś nieprawdopodobnego jak dobrze mamy wyszkolonych strażaków! Oczywiście wielkie brawa i szacunek dla młodzieży która nie pozostała obojętna! Dziękuję Wam wszystkim jako mieszkanka Iławy
brawo
Panowie Stazacy sa nie do zastąpienia. Akcja ,reakcja . Natomiast karetka i szpital pozostawiają wiele do życzenia.
Na straż nigdy nie trzeba czekać bo działają automatycznie ,natomiast wiele razy trzeba czekać długo na służby medyczne bo raczej się nie spieszą .
Nikt nie umniejsza pracy załóg pogotowia czy ogólnie ludziom z ratownictwa medycznego...Alllleee...WŁAŚNIE JEST ALE...strażacy są multi specjalistami w wielu dziedzinach i dlatego aż dziw bierze że Oni ogarniają własnie tak wiele spraw z tak wielu dziedzin w tak profesjonalny sposób.Na dodatek zawsze są empatyczni wobec obywateli.Ich pozytywna energia i podejście do sprawy sprawia że ludzie czują się zaopiekowani i co najważniejsze bezpieczni.Nie znam żadnej innej formacji w naszym kraju która by funkcjonowała właśnie w taki sposób.Myślę że właśnie z tego powodu powinni zostać nagrodzeni w jakikolwiek sposób bo to nadzwyczajni ludzie.
Podzielam Pani opinię, ale tylko w połowie. Strażacy faktycznie są profesjonalistami i zawsze można na Nich liczyć. Ale załogi karetek oraz personel szpitala też robią co mogą w swoim zakresie. To ciężka i obciążająca psychicznie praca, której wielu zupełnie nie podołałoby. To w końcu w ich dobre ręce trafiają ofiary wypadków. Jakoś nie słychać, aby w karetkach i w szpitalu działa im się krzywda.