REKLAMApluszak
REKLAMAPluszak
REKLAMABS Iława 2026
  wydrukuj podstronę do DRUKUJ21 czerwca 2026, 11:39 komentarzy 2

"Żuraw" przy pomoście na Jezioraku, w miejscu dzisiejszego Portu Iława. Dalej widać wyspę Wielka Żuława (Fot. kpt. Janusz Miszewski)

Obecnie po Jezioraku pływa jeden statek wycieczkowy, a właściwie – spacerowy. Mowa oczywiście o „Ilavii”. Do naszej zasłużonej jednostki absolutnie nic nie mamy! Chcemy jednak przypomnieć czasy, gdy po Jezioraku pływało więcej (i większych) takich jednostek. Być może niejedna osoba z Was płynęła w przeszłości „Birkutem”, „Marabutem” czy „Ostródą”.

O historii żeglugi na Jezioraku, która właściwie występuję tu od … zawsze, nie będziemy się specjalnie rozpisywać – fakt jest taki, że można by o tym napisać nie książkę, a kilka takowych. Szczególnie ważne dla żeglugi na najdłuższym jeziorze w Polsce było uruchomienie w XIX wieku Kanału Elbląskiego.

Statek "Ostróda" w trakcie tzw. Kultowego Rejsu z Ostródy do Elbląga na jednej z pochylni Kanału Elbląskiego (Fot. Przeciesz Marketing / Żegluga Ostródzko-Elbląska)

Jak czytamy na stronie internetowej Portu Iława:

Kanał Elbląski jest jedną z najchętniej wykorzystywanych atrakcji turystycznych Warmii i Mazur. To też jedna z najpiękniejszych dróg wodnych Europy. Ten najdłuższy w Polsce kanał żeglowny łączy jezioro Jeziorak z Zalewem Wiślanym.

Urządzenia pracujące na kanale funkcjonują bez technicznych innowacji od ponad 150 lat. To światowej klasy cud sztuki hydrotechnicznej. Odpowiedzialny za jego budowę pruski inżynier Georg Jakob Steenke umożliwił połączenie jeziora Druzno z wyżej położonymi akwenami, znajdującymi się na południe od Elbląga. Różnica poziomów wynosząca około 100 metrów (99,5 – 103,4) pokonywana jest dzięki unikatowemu systemowi pochylni w Całunach Nowych, Jeleniach, Oleśnicy, Kątach, Buczyńcu oraz dzięki czterem śluzom.

Początkowo, łącząc Prusy Wschodnie z Bałtykiem, kanał wykorzystywany był w celach gospodarczych. Od 1912 roku, a więc już od ponad 100 lat, droga wodna Iława – Ostróda – Elbląg pełni też funkcję popularnej atrakcji turystycznej.

W ostatnich latach Kanał Elbląski został całkowicie zmodernizowany, co poprawiło jego warunki żeglugowe, bezpieczeństwo i atrakcyjność. W 2011 roku, jako unikatowy w skali świata zabytek hydrotechniki, uznany został za Pomnik Historii.”

Ciekawostką samą w sobie jest fakt, że szczyt wieży katedry pw. św. Mikołaja w Elblągu (gdzie świątynia położona jest na wysokości ok. 0 m n.p.m.) ma 97 metrów wysokości. Łączna różnica poziomów Kanału wynosi ok. 100 metrów. A gdzie jest najwyższy punkt, jeśli chodzi o lustro wody, w systemie Kanału Elbląskiego? Otóż, jest to właśnie Jeziorak. Można więc sobie wyobrazić, że stojąc na brzegu tego jeziora w Iławie jesteśmy dokładnie na wysokości (metrów nad poziomem morza) szczytu elbląskiej wieży.

O Kanele Elbląskim i żegludze na nim się odbywającej (niegdyś i dziś – niedawno, po 15 latach przerwy wrócił Kultowy Rejs, czyli podróż po całej długości Kanału, od Ostródy do Elbląga) może kiedy indziej. Nas bardziej interesuje Jeziorak.

„Januszku, spełniłeś swoje marzenie!”

Kpt. Janusz Miszewski, tu akurat za sterem statku "Ostróda" w trakcie pierwszego po 15 latach Kultowego Rejsu na trasie Ostróda - Elbląg. Pochodzący z Gdyni kapitan żeglugi śródziemnomorskiej jest od wielu lat zachwycony Jeziorakiem i Iławą i bardzo chętnie opowiedział nam, jak niegdyś pracował i pływał po najdłuższym jeziorze w kraju (fot. Mateusz Partyga / Żegluga Ostródzko-Elbląska)

Tak jak wspomnieliśmy na wstępie, zapewne niejedna z osób czytających ten tekst pamięta na Jezioraku widok jednostek wodnych świadczących usługi tzw. rejsów spacerowych. Co prawda, było to dość dawno, ale jeszcze kilka lat temu, a także ostatnio, próbowano wskrzesić kursowanie statków Żeglugi Ostródzko-Elbląskiej (o tym w dalszej części tekstu).

Dobra, niech już będzie jednak o tym Kultowym Rejsie. To właśnie podczas podróży z Ostródy do Elbląga (29 maja br., ponad 11 godzin na wodzie!) jeszcze lepiej poznaliśmy kapitana żeglugi śródlądowej, Janusza Miszewskiego. To jeden z najbardziej doświadczonych kpt. tego rodzaju w naszej części Polski, a swego czasu – najmłodszy kapitan w ŻO-E.

Wycinek z prasy mówiący o tłoku na pochylniach i najmłodszym kapitanie na Kanale Elbląskim, czyli o Januszu Miszewskim (mat. kpt. Janusza Miszewskiego)

Janusz do dziś bardzo dobrze wspomina Iławę, wciąż jest wręcz zachwycony naszym miastem, Jeziorakiem itd. I chętnie tu wraca, nie tylko wspomnieniami.

- Stopień kapitana zdobyłem w 1994 roku, a na jednostkach żeglugi, po Kanale Elbląskim, pływam od początku lat 90-tych. A zaczęło się wszystko od tego, że wraz z rodzicami wielokrotnie przypływaliśmy z Trójmiasta, właśnie poprzez Kanał Elbląski, na Jeziorak i tu pływaliśmy na naszej żaglówce. I tak sobie myślałem podczas tych rejsów i mijania kolejnych dużych statków na kanale, pochylniach, koło śluz itd., a właściwie – marzyłem, że kiedyś zostanę kapitanem takiej właśnie jednostki

- mówi w rozmowie z nami Janusz Miszewski, Gdynianin z pochodzenia i miejsca zamieszkania.

- Tak narodziła się fascynacja, od tamtego momentu chciałem koniecznie zostać członkiem załogi żeglugi śródlądowej. I tak sobie chyba wywróżyłem zawodową przyszłość

- dodaje, półżartem, kapitan, który Jeziorak przez lata pracy na statkach poznał bardzo dobrze.

Na zdjęciu z 1982 roku widzimy statek "Birkut", który niegdyś pływał po Jezioraku na trasie Iława - Sarnówek - Iława (czas: 2 h, rejs spacerowy). W tle, po lewej stronie, widać dawną bazę żeglarską Stowarzyszenia Sportów Wodnych MOS Iława, gdzie dziś znajduje się Port Iława, a jeszcze dalej - Wielką Żuławę. "Birkut", wówczas pływający w "Żegludze Mazurskiej", za chwilę wpłynie na Mały Jeziorak

- Fakt, to jest praca, ale za to jaka! Jeśli ktoś może powiedzieć, że w czasie pracy ma jednak sporo relaksu, odpoczywa na łonie natury, odwiedza ciekawe miejsca, to właśnie marynarz pływający statkami po Kanale Elbląskim, Jezioraku itd. Oczywiście, to praca odpowiedzialna, bywa, że stresująca, w końcu przewozimy na pokładzie ludzi, niemniej jednak nigdy nie żałowałem podjętej w młodości decyzji

- dodaje z pełną stanowczością.

- I teraz to inni mnie oglądają za sterem statku, a nie odwrotnie

- żartuje kapitan.

ZOBACZ ARCHIWALNE ZDJĘCIA: Statki na Jezioraku w latach 70, 80 i 90-tych XX wieku. Fot. kpt. Janusz Miszewski

Ilość zdjęć 11

Janusz Miszewski poznał Jeziorak i bardzo szybko się w nim zakochał. W rozmowie z nami wspomina czasy, gdy jednostki przypływające do nas z Ostródy czy Elbląga cumowały przy pomoście nieistniejącego już ośrodka „Zefirek” (obecnie jest tu hotel "Port 110") oraz przy pomoście na Jezioraku Małym, skąd obecnie pasażerów zabiera wspomniana już „Ilavia”. Zobaczcie to sami w galerii zdjęciowej, powyżej. 

- „Birkut”, „Ostróda”, „Żuraw” – między innymi tymi jednostkami pływałem niegdyś po Jezioraku. Były to przeważnie dwugodzinne rejsy spacerowe na trasie Iława – Sarnówek – Iława i muszę przyznać, że cieszyły się one dużą popularnością. Myślę, że obecnie byłoby podobnie

- mówi kapitan.

Od Janusza Miszewskiego dostaliśmy prawdziwe foto-skarby! To m.in. zdjęcia statków pływających po Jezioraku w latach 1978-1982 – wówczas rejsy obsługiwała Żegluga Mazurska. Ale to nie wszystko, bo kapitan przekazał nam także niezwykłe materiały w postaci archiwalnych biletów, programów rejsów, publikacji na ten temat itp. To prawdziwe perełki!

- Zdjęcia z lat 1978 – 82 robiłem, gdy jeszcze byłem młodym chłopakiem i nie pracowałem na statkach. Ale już po latach na nabrzeżu w Iławie, przy „Zefirku” na Jezioraku Dużym, zdarzyła mi się niezwykle ciekawa historia. Byłem już wówczas kapitanem jednostki Żeglugi Ostródzko-Elbląskiej i czekałem na wypłynięcie w rejs. Podeszła do mnie pewna pani, jak się okazało – była to znajoma moich rodziców sprzed lat. Nawet nie zdążyłem dobrze się przywitać, a ona od razu widząc mnie w mundurze kapitana powiedziała, pamiętając o moich życiowych planach z przeszłości: „Januszku, spełniłeś swoje marzenie!”

Kapitan Miszewski chętnie wraca do Iławy, już jako turysta.

- Miasto, ale także infrastruktura na Jezioraku znacznie się rozwinęły. Świetnym pomysłem był montaż pomostów przez Związek Gmin „Jeziorak”, ale także budowa Ekomarin w Siemianach i Makowie, w którym zresztą niegdyś często zatrzymywaliśmy się na słynne obiady serwowane w miejscowych, makowskich restauracjach. Uważam, że to jezioro zasługuje na dużą uwagę, opiekę i promocję jednocześnie. Przy okazji pozdrawiam wszystkich Iławian i ludzi znad Jezioraka!

- dodaje na koniec kapitan Miszewski.

ZOBACZ ARCHIWALNE MATERIAŁY: Bilety, rozkłady jazdy, czasopisma itd. dotyczące żeglugi na Kanale Elbląskim i Jezioraku (mat. kpt. Janusza Miszewskiego)

Ilość zdjęć 20

Żegluga Ostródzko-Elbląska pływała po Jezioraku w latach 1993-1996 i później, w latach 2014-2018

Próby były

Obecnie „Ilavia” przede wszystkim realizuje kursy w samej Iławie – trasa wiedzie z Małego Jezioraka na Duży, wokół wyspy Wielka Żuława i z powrotem. Była jednak szansa, a wiemy to z pewnego źródła, aby większe statki Żeglugi Ostródzko-Elbląskiej ponownie pływały po Jezioraku, a miały ruszać w rejs z centrum miasta, z okolic amfiteatru itd. Ostatecznie pomysł, całkiem świeży, upadł, jednak kto wie – może warto w przyszłości o tym pomyśleć (oczywiście, pamiętając o interesie „Ilavii”, która należy do Iławskiego Centrum Sportu, Turystki i Rekreacji).

Próby ponownego uruchomienia rejsów spacerowych po Jezioraku były także podejmowane kilkanaście i kilka lat temu. Wspomina Adam Żyliński, były burmistrz Iławy (był dwukrotnie wybierany na to stanowisko):

- Pierwszą próbę powrotu Żeglugi Ostródzko-Elbląskiej podjęliśmy przy okazji Międzynarodowego Festiwalu Jazzu Tradycyjnego Old Jazz Meeting "Złota Tarka", który corocznie odbywa się w naszym mieście. Na pomysł ten wpadliśmy wraz z nieżyjącym już Stanisławem Cejrowskim, osobą niezwykle ważną dla Złotej Tarki. Były to "Nocne Rejsy po Jezioraku", podczas których na pokładzie statku można było posłuchać na żywo muzyki jazzowej, unoszącej się także po wodach naszego pięknego jeziora

- wspomina Adam Żyliński.

Statki Żeglugi Ostródzko-Elbląskiej, jak już wiemy, pływały po Jezioraku także w latach 2014-18. Miejscem startu rejsów był Port Iława. Podczas jednej z takich wypraw, 30 kwietnia 2016 roku na pokładzie "Bociana" doszło nawet do nieoficjalnego i niewiążącego głosowania (wśród ok. 50 pasażerek i pasażerów), czy wyspa Wielka Żuława powinna być połączona z Iławą, jako taką, mostem czy też nie? 80% głosujących było wówczas za tym pomysłem.

- Uważam, że ponowne wprowadzenie na Jeziorak takich dłuższych rejsów, realizowanych choćby przez Żeglugę Ostródzko-Elbląską, bardzo uatrakcyjniłoby ofertę turystyczną naszego miasta. Jest na to zapotrzebowanie i myślę, że warto spróbować, a o walorach Jezioraka nie muszę nikomu opowiadać czy do nich przekonywać, jednak obecnie ta kwestia już nie zależy ode mnie

- dodaje na koniec były burmistrz Iławy.

Pozostały zatem wspomnienia. Choć kto wie, może kiedyś statki pasażersko-spacerowe większe niż "Ilavia" ponownie pojawią się na najdłuższym jeziorze w Polsce. 

ciekawostki z Iławy

zico

kontakt@infoilawa.pl

REKLAMAgeodeta
REKLAMAMRÓWKA

2Komentarze

dodaj komentarz

Portal infoilawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

  • ~No właśnie pierwszy był Derkacz 2 dzisiaj 18:24ocena: 100% 

    No właśnie pierwszy był Derkacz tez pamiętam

    odpowiedz oceń komentarz komentarz zgłoszony do moderacji
  • ~zen 1 dzisiaj 17:49ocena: 100% 

    Jakoś w pamięci utkwił mi stateczek "Derkacz" na którym miałem przyjemność parę razy płynąć :)

    odpowiedz oceń komentarz komentarz zgłoszony do moderacji
REKLAMAWOPR
REKLAMAbako
tel. 500 530 427 lub napisz kontakt@infoilawa.pl
REKLAMAMRÓWKA POP UP 3
Artykuł załadowany: 0.6016 sekundy