(Fot. UG w Lubawie.)
Gmina Lubawa obchodziła 106. rocznicę plebiscytu na Warmii, Mazurach i Powiślu, organizując w poniedziałek, 22 czerwca, uroczyste obchody gminne. Wydarzenie miało na celu uczczenie pamięci o wydarzeniach z 11 lipca 1920 roku, kiedy to mieszkańcy lokalnych ziem plebiscytowych wykazali się niezłomnym patriotyzmem i opowiedzieli się za przyłączeniem do Polski.
Oficjalną część obchodów zainaugurowano złożeniem kwiatów pod pomnikiem w Lubstynku. Następnym punktem programu była uroczysta Msza święta odprawiona w Prątnicy pod przewodnictwem księdza dziekana Marcina Staniszewskiego. Po nabożeństwie uczestnicy udali się do budynku Szkoły Podstawowej im. Teofila Ruczyńskiego w Prątnicy, w której uczniowie zaprezentowali program artystyczny w ramach szkolnej akademii. Ważną część edukacyjną wydarzenia stanowił wykład historyczny, który wygłosił ks. dr hab. Marek Jodkowski, prof. UWM, reprezentujący Instytut Północny im. Wojciecha Kętrzyńskiego w Olsztynie.
Wydarzenie zgromadziło wielu gości, wśród których znaleźli się parlamentarzyści, przedstawiciele instytucji państwowych oraz samorządowcy. Gospodarzem wydarzenia był Wójt Gminy Lubawa Tomasz Ewertowski. Swoją obecnością uroczystość zaszczycili Andrzej Śliwka – Poseł na Sejm RP, Małgorzata Gołębicka-Matusiak – Zastępca Kierownika Biura Dialogu Społecznego i Pożytku Publicznego, która odczytała oficjalny list przygotowany przez Marszałka Województwa Warmińsko-Mazurskiego, Anna Nadarzyńska-Piszczewiat – Kierownik Referatu w Oddziałowym Archiwum IPN w Gdańsku oraz Tomasz Węgrzynowski – Wójt Gminy Rybno.
W obchodach wzięli także udział lokalni liderzy oraz oficjalne delegacje reprezentujące społeczność regionu. Obecni byli radny Gminy Lubawa Tomasz Golder, sołtys sołectwa Czerlin Małgorzata Golder oraz Dyrektor Szkoły Podstawowej w Złotowie Beata Kowalkowska. Ponadto w uroczystościach uczestniczyła delegacja Rady Sołeckiej z Lubstynka z sołtysem Kazimierzem Chyzińskim na czele oraz reprezentacja sołectwa Naguszewo/Groszki.
Podniosły charakter uroczystości podkreśliła obecność pocztów sztandarowych wystawionych przez OSP Lubstynek, OSP Omule oraz Szkołę Podstawową w Prątnicy. Po zakończeniu wszystkich punktów części oficjalnej uczestnicy i goście mieli okazję podjąć rozmowy oraz podzielić się refleksjami w trakcie poczęstunku przygotowanego przez panie z Koła Gospodyń Wiejskich „Prątniczanki”.
Gmina Lubawa uczciła 106. rocznicę plebiscytu na Warmii, Mazurach i Powiślu
Ilość zdjęć 25
Red. Info Iława.
Fot. UG w Lubawie.







3Komentarze
Portal infoilawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.
Lubawianie, nie ma za bardzo czego świętować. W sumie w wyniku plebiscytu na terenie okręgów kwidzyńskiego jak i olsztyńskiego za przyłączeniem terenów plebiscytowych do Polski 11 lipca 1920 r. głosowało raptem 3,4% wszystkich uprawnionych. I to niestety nawet mimo tego, że ludności pochodzenia polskiego było na tych terenach o wiele więcej. W sumie mieszkało wtedy na terenach plebiscytowych ok. 300 tys. osób używających w domach języka polskiego , które w niektórych jednostkach administracyjnych stanowiły od 35 do nawet 70% mieszkańców. Z tych ok. 300 tys. za przyłączeniem do Polski głosowało raptem 15927 osób. I ostatecznie do Polski na terenach spornych przyłączono "aż" 8 wsi leżących na pograniczu. Więc powyższe twierdzenie, że "mieszkańcy lokalnych ziem plebiscytowych wykazali się niezłomnym patriotyzmem i opowiedzieli się za przyłączeniem do Polski" jest zwykłą, niepoważną tromtadracją.
Poza tym w samej Lubawie jak i powstającym wtedy powiecie lubawskim głosowanie plebiscytowe... zupełnie się nie odbyło. A to dlatego, że teren ten już od stycznia 1920 r. należał do odbudowanego państwa polskiego. W plebiscycie brało udział tylko kilka wsi leżących na pograniczu - czyli np. Czerlin, Napromek czy Lubstynek i kilka innych. Więc stąd te uroczystości. Tym bardziej, że mieszkańcy Groszek, Napromka i Lubstynka opowiedzieli się wtedy za Polską. Więc chwała im za to. Ale ogólny bilans plebiscytu był jednak dla Polski bardzo niekorzystny.
Polskie wzmożenie patriotyczne owszem było. Ale głównie wśród agitatorów przyjezdnych. Np. w Iławie w okresie kampanii agitacyjnej doszło do najbardziej dramatycznych wydarzeń na całym terenie plebiscytowym. Otóż na zebranie wyborcze zorganizowane dla miejscowych Polaków w jednym z iławskich lokali, napadła rozwydrzona niemiecka bojówka uzbrojona w przeróżne sprzęty i dotkliwie polskich działaczy pobiła. Sprawę zgłoszono do międzynarodowej Komisji Międzysojuszniczej, ale ta nie podjęła energicznych działań. Można się tylko zastanawiać na przyczyną polskiej porażki w plebiscycie. Na pewno duży wpływ miała niepewność co do przyszłości Polski w toczonej właśnie wojnie z bolszewikami, którzy zbliżali się do centrum Polski. Oraz niestety skuteczna propaganda niemiecka o tym, że powstała w 1918 r. po rozbiorach nowa Polska jest tylko państwem sezonowym i wkrótce padnie pod bolszewickim bagnetami. Więc nie warto na nią głosować. Wielu Polaków niestety dało się na to nabrać.