(Fot. M. Zalewski.)
Uroczystości odpustowe Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny w Lipach koło Lubawy to jedno z najważniejszych wydarzeń religijnych w naszym regionie. Trzydniowe święto rozpoczęło się w środę, 1 lipca, i jak co roku zgromadziło tysiące wiernych z Diecezji Toruńskiej oraz okolicznych parafii.
Wśród uczestników inauguracji odpustu znalazła się licząca ponad 100 osób grupa pielgrzymów z Iławy.
Wierni z iławskich parafii wyruszyli w środę rano, mając do pokonania ponad 20-kilometrową trasę. Czas wspólnej wędrówki wypełniały modlitwa, śpiew i rozmowy. W pielgrzymce uczestniczyli również kapłani z parafii Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny, św. Brata Alberta oraz misjonarze oblaci z parafii Przemienienia Pańskiego.
Głównym organizatorem pielgrzymki był ks. Marcin Pinkiewicz, proboszcz parafii Niepokalanego Poczęcia NMP w Iławie. Jak podkreśla, mieszkańców Iławy i okolic od lat łączą z sanktuarium w Lipach szczególne więzi.
– W Iławie i jej okolicach mieszka wielu ludzi związanych duchowo z Ziemią Lubawską, a zatem duchowo także z sanktuarium w Lipach. Te duchowe więzi okazują się trwałe i także obecnie sprawiają, że ludzie chętnie pielgrzymują do Lip, by właśnie tam zawierzyć Maryi swoje sprawy – mówi ks. Marcin Pinkiewicz.
Iławska grupa dotarła do sanktuarium około godziny 15.00. Pielgrzymi uczestniczyli następnie w uroczystej sumie odpustowej, której przewodniczył biskup Józef Szamocki.
Jedno z najstarszych sanktuariów maryjnych w Polsce
Sanktuarium w Lipach, należące do parafii pw. Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny i św. Anny w Lubawie, jest jednym z najstarszych ośrodków kultu maryjnego w Polsce. Jego historia sięga XIII wieku i wiąże się z przekazywaną od pokoleń legendą.
Według podania w lipowym gaju, na miejscu dawnych pogańskich kultów, mieszkańcy dostrzegli niezwykłe światło bijące z jednego z drzew. Znaleziono tam niewielką figurę Matki Bożej z Dzieciątkiem. Choć była ona kilkakrotnie przenoszona do kościoła w Lubawie, w niewyjaśniony sposób miała powracać do miejsca odnalezienia. Z czasem Lipy stały się celem licznych pielgrzymek, a wierni od wieków pozostawiają tam świadectwa otrzymanych łask.
Uroczystości odpustowe potrwają do piątku. Dzisiejszy dzień poświęcony jest modlitwie z udziałem kierowców, natomiast w piątek odbędą się nabożeństwa dedykowane osobom chorym i starszym.
2 lipca (czwartek)
-
06:30 – Godzinki ku czci NMP.
-
07:00 – Msza święta.
-
09:00 – sakrament spowiedzi.
-
10:30 – suma odpustowa pod przewodnictwem bp. Arkadiusza Okroja.
-
13:00 – czuwanie modlitewne przy figurze Matki Bożej Lipskiej.
-
15:00 – Msza święta z udziałem kierowców i poświęcenie pojazdów.
-
16:30 – Nieszpory o NMP i procesja do Lubawy z figurą Matki Bożej.
-
18:00 – Msza święta w kościele św. Anny w Lubawie.
3 lipca (piątek)
-
10:30 – Msza święta w kościele św. Anny w Lubawie z udziałem chorych, służby zdrowia oraz opiekunów.
Red. kontakt@infoilawa.pl.
Zdjęcia: Michał Zalewski, Paweł Jakielski.
Z Iławy do Lip pieszo. Ponad 100 osób wzięło udział w pielgrzymce.
Ilość zdjęć 15







12Komentarze
Portal infoilawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.
Odpowiedź! - wam wszystkim. Jesteś bestią i chamem , by nad dzieckiem się pastwić.
Odpowiedź! - wam wszystkim. Jesteś bestią i chamem , by nad dzieckiem się pastwić.
Czytanie Biblii ma sens wtedy, gdy zna się dzieje starożytne tamtego świata i włada się językiem hebrajskim, aramejskim i greckim, bo w tych językach została napisana Biblia. Czytanie polskiej wersji to jak lizanie loda przez szybę.
rozumiem, że znasz dzieje starożytne tamtego świata, czytasz w tych trzech językach i liżesz loda bez szyby.
czyli czytanie nie ma sensu?
Katolików często widać jak plują jadem na inne religie narodowości czy kolor skóry .
To dobrze że plują nie możemy zostawać dłużnik innym
twój świat za stworzony przez Potwora pod wpływem alkoholu
gdzie konkretnie często i jak często widziałeś katolików plujących jadem na inne religie narodowości czy kolor skóry?
Mój dziadek pochodził z Kazanic, czyli trzymał się Lubawy no i chodził na odpusty do Lip. I raz mnie zabrał jako chłopca. Uwaga, powiem co tam się wydarzyło. Dziadzio kupił mi loda za 2 złote, co pamiętam do dziś. I nie te modły a lody do dziś się spamiętało. Tak to w życiu bywa. Nie modły a lody.
Bo tacy z nad pseudo-chrzescijanie. Lody szamać to każdy, a żeby biblię poczytać, to już niespecjalnie.
Mój dziadek pochodził z Kazanic, czyli trzymał się Lubawy no i chodził na odpusty do Lip. I raz mnie zabrał jako chłopca. Uwaga, powiem co tam się wydarzyło. Dziadzio kupił mi loda za 2 złote, co pamiętam do dziś. I nie te modły a lody do dziś się spamiętało. Tak to w życiu bywa. Nie modły a lody.