Tablica na gmachu NSA. (Fot. Grzegorz Krzyżewski, BRPO.)
„Wygraliśmy drugi raz!” – poinformował w mediach społecznościowych Burmistrz Iławy Dawid Kopaczewski po korzystnym dla miasta wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego. Sprawa dotyczy wniosku o dofinansowanie projektu Rewitalizacja Domu Weterana w Iławie na Centrum Kultury i Edukacji „Nowe Horyzonty”.
- NSA potwierdził argumentację miasta, że wniosek nie powinien zostać odrzucony na etapie oceny formalnej. Oznacza to, że dokumentacja powinna zostać ponownie oceniona przez instytucję odpowiedzialną za konkurs.
g
Projekt jest jednym z najważniejszych przedsięwzięć planowanych przez samorząd Iławy. Zakłada kompleksową zmianę funkcji Domu Weterana i utworzenie w tym miejscu Centrum Kultury i Edukacji „Nowe Horyzonty”. Wartość inwestycji oszacowano na blisko 36,2 mln zł, a wnioskowane dofinansowanie ze środków europejskich wynosiło prawie 22,7 mln zł.
Spór miasta z Ministerstwem Funduszy i Polityki Regionalnej rozpoczął się po odrzuceniu wniosku na etapie oceny formalnej. Powodem było niezłożenie dokumentu. Zdaniem miasta nie było obowiązku jego dołączenia, ponieważ nie został wskazany wprost w dokumentacji konkursowej.
– W regulaminie konkursu jest zapis, że mamy składać tylko i wyłącznie dokumenty, które są jasno określone w dokumentacji i w wezwaniach komisji oceny projektów. Dokumentu, którego nie złożyliśmy, nie było wpisanego literalnie na liście – tłumaczył burmistrz Dawid Kopaczewski.
Do tej pory nie ujawniono jednak, jakiego konkretnie dokumentu zabrakło we wniosku. Nie wiadomo również, czy komisja oceny projektów wzywała samorząd do jego uzupełnienia, a jeśli tak – czy ten odmówił jego złożenia, podtrzymując stanowisko, że nie miał takiego obowiązku.
Pierwsze korzystne dla Iławy rozstrzygnięcie zapadło 14 kwietnia 2026 roku. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uchylił decyzję o odrzuceniu wniosku, uznając, że ocena formalna została przeprowadzona nieprawidłowo. Ministerstwo złożyło skargę kasacyjną do Naczelnego Sądu Administracyjnego.
We wtorek, 7 lipca 2026 roku, NSA oddalił skargę i potwierdził stanowisko miasta.
Burmistrz podkreślił po wyroku, że cieszy go rozstrzygnięcie, choć – jak zaznaczył – przez odrzucenie wniosku na etapie formalnym szanse na uzyskanie dotacji zostały ograniczone.
Teraz wniosek powinien wrócić do oceny merytorycznej. Nie oznacza to jednak automatycznego przyznania dofinansowania. Problemem pozostaje czas. Wyniki konkursu FEnIKS zostały już ogłoszone, a środki trafiły do wybranych beneficjentów. Większość samorządów, które otrzymały wsparcie, może już planować kolejne etapy swoich inwestycji i przygotowywać się do ich realizacji. Iława natomiast dopiero wraca do procedury oceny swojego projektu.
W całej sprawie pozostaje jeszcze jeden istotny aspekt – czy przy inwestycji wartej ponad 36 mln zł i dofinansowaniu sięgającym blisko 22,7 mln zł można było uniknąć sporu formalnego i szybciej doprowadzić do oceny projektu, nawet jeśli miasto uważało wymaganie za nieuzasadnione.
Warto zauważyć, że inne instytucje i samorządy biorące udział w tym samym konkursie przeszły procedurę oceny formalnej bez konieczności prowadzenia wielomiesięcznych sporów sądowych. Przygotowały dokumentację, która została zaakceptowana, dzięki czemu dziś mogą koncentrować się na kolejnych etapach swoich inwestycji.
Dwa korzystne wyroki sądów administracyjnych potwierdziły, że wniosek Iławy nie powinien zostać odrzucony na etapie formalnym. Nie przesądza to jednak o otrzymaniu unijnego dofinansowania. O tym, czy wielomiesięczny spór okaże się rzeczywistym sukcesem miasta, zdecyduje dopiero ocena merytoryczna projektu i odpowiedź na pytanie, czy dojdzie do przyznania wielomilionowej dotacji.
Red. Info Iława.







17Komentarze
Portal infoilawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.
Może radna jednak miała rację, pytając, czy Iława ma burmistrza czy influencera. Odnoszę wrażenie, że więcej jest dziś radości z medialnego rozgłosu wokół wygranej w sądzie niż ostrożności w informowaniu mieszkańców, że wyrok wciąż nie oznacza przyznania 22 mln zł. Sukces będzie wtedy, gdy pieniądze faktycznie trafią do miasta, a nie wtedy, gdy wygra się kolejny etap sporu.
Bitwa o nać od marchewki. Pieniądze już zostały rozdysponowane. A jeśli nawet komisja konkursowa zostanie sądownie zmuszona do przyjęcia wniosku, to co jej przeszkodzi w jego natychmiastowym odrzuceniu? Ale nie jest to całkowita klapa całego zamiaru. Na sporze jednak ktoś zarobi. A będą to prawnicy opłacani przez pana burmistrza z podatków mieszkańców miasta. Im dłużej będą się bez sensu odwoływali do kolejnych instacji, tym więcej im pan burmistrz zapłaci. I chyba o to tylko chodzi. Ktoś kiedyś tutaj tłumaczył, że sąd może nakazać stronie przegrywającej, czyli ministerstwu, zwrot kosztów sądowych stronie wygrywającej, czyli miastu. Może, ale nie musi. A nawet jeśli, to może na to trzeba będzie długo czekać. A prawnicy już dawno zdążą wydać i zapomnieć to, co im wcześniej zapłaci pan burmistrz z kasy miejskiej.
liczyć trzeba umieć, a ty jesteś noga z matmy
Jak liczysz łapki to przynajmniej masz co robić. Jak przestaniesz liczyć to będziesz musiał się rozebrać i stringów pilnować.
Dzięki poniższy głupolku franusiu za twoje 5 czerwonych łapek w ciągu 15 minut. Liczę na wiele więcej. Im częściej czytasz mój wpis, tym większa moja satysfakcja. A skoro już się tutaj przywlokłeś, to może podzielisz się z Czytelnikami tym, co ty franusiu myślisz o sprawie omawianej na tym forum? Czy też twoja główka nie jest przyzwyczajona do aż tak trudnej funkcji jak myślenie, a jej możlwości ograniczone są tylko do takich bełkocików jak niżej? PS. A o twoim nieśmiertelnym cmentarzu, podobnie jak o serwatce, tuczarni, 16 dniu od czegoś, nigdy nieistniejącym "wójku", dupiarzu czy wiecznych ormowcach, ewentualnie innych facecjach z twojego stałego, setkami razy klepanego repertuaru bredni, zaraz coś będzie? Czytelnicy nie mogą się doczekać. ...
wizja proroka z drugiej strony gminy
Naprawdę ktoś oczekuje od opozycyjnych radnych fanfar i gratulacji za coś, co jeszcze nie zostało zakończone? Wyrok sądu nie oznacza, że Iława dostała 22 mln zł. Oznacza jedynie, że sąd zakwestionował sposób rozpatrzenia sprawy. To ważne, ale do sukcesu jeszcze daleka droga.Zamiast urządzać polityczne polowanie na tych, którzy nie klaszczą, lepiej odpowiedzieć na proste pytanie: dlaczego inne samorządy potrafiły skutecznie przejść procedurę i już realizują swoje inwestycje, a Iława prowadzi spory sądowe? To właśnie to powinno być przedmiotem dyskusji.Oczekiwanie, że opozycja będzie składać gratulacje po wygranej proceduralnej, a nie po realnym pozyskaniu środków, jest co najmniej nieporozumieniem. Rolą opozycji nie jest udział w kampanii sukcesu, lecz patrzenie władzy na ręce. Jeśli pieniądze ostatecznie trafią do miasta, z pewnością większość mieszkańców będzie się z tego cieszyć – niezależnie od politycznych sympatii. Na razie jednak mamy korzystny wyrok, a nie 22 mln zł.
A gdzie sa radni opozycjyjni? Gdzie ich gratulacje dla miasta za udowodnienie racji? Nie widze wpisów radnej, dobrze wiemy jakiej, ktora gratuluje zwyciexstwa.
W sierpniu na sesji się ucieszy. I będzie klaskać . Oj będzie się działo!
Kłótliwy ten nasz włodarz. Wygrał bitwę, ciekawe czy wygra wojnę. I ta narracja - wiecznie pokrzywdzony, wszyscy robią mu na złość. Nie dosyć że bezsensowna to do tego infantylna i nie przystoi zarządzającemu. Patrzę z zazdrością na Ostródę - tam burmistrz cieszy się powszechnym poważaniem i ogromną sympatią. Nie ma w nim takiej zapiekłości, złości, mściwości. U nas wiecznie potyczki i pstryczki wobec radnych, chamskie odzywki, ciągły krzyk o hejt. Trudno przyjąć panu Kopaczewskiemu, że po prostu jest osobą o mało sympatycznym charakterze i to nie hejt ale niechęć do jego poczynań jako burmistrza i spodobu reagowania na odmienne zdanie. Jeśli tak dał się poznać na szczytach władzy, to będą nam widzieć każde uchybienie. Niestety taka jest prawda. A mi się zdaje, że ten człowiek ponad wszystko lubi wojować i udowadniać swoją rację niż spróbować się dogadać.
Jakis absurd. Czyli mając racje miał odpuścić? Wowczas też bys napisal ze jest do doopy bo nie zalatwił.
A po co nam dom weterana w Iławie? to będzie tylko służyć ukraińskim weteranom jak po wojnie tu przyjadą do swoich rodzin. Najlepiej wyburzyć i rozbudować park który tam niedaleko jest.Jakieś ławki do posiedzenia tak jak było tam kiedyś, mały plac zabaw i bedzie z tego więcej pożytku.
Dobrze Damianku, że równie mądrze nie wpadłeś na myśl o weteranach z ...wehrmachtu. Mogą ewentualnie przecież mieć jeszcze w Iławie kogoś ze swoich rodzin. Jesteś znakomitym potwierdzeniem tezy, że głupców wcale nie trzeba sadzić. Sami się rozsiewają.
I co to zmienia?
nie ma i nie będzie
Nie dojdzie do wielomilionowej dotacji, ponieważ odrzucą ten wniosek po złości. Powiedzą, że nie spełnia kryterium i wio. Także nie ma z czego się cieszyć.
Zastanów się dlaczego inni wiedzieli k konieczności dostarczenia tego dokumentu, a u nas jak zwykle problem.