(Fot. KPP w Ostródzie.)
Policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Ostródzie ujawnili na jednej z posesji w gminie Miłomłyn nielegalną produkcję alkoholu etylowego. Funkcjonariusze zabezpieczyli aparaturę destylacyjną, ponad 250 litrów zacieru oraz gotowy alkohol. Za prowadzenie takiej działalności odpowie 40-letni mężczyzna.
Do działań doszło w poniedziałek, 13 lipca. Jak informuje policja, funkcjonariusze wydziału kryminalnego, po wcześniejszej pracy operacyjnej i weryfikacji uzyskanych informacji, przeprowadzili przeszukanie jednej z posesji na terenie gminy Miłomłyn.
Na miejscu znaleziono kolumnę destylacyjną wykorzystywaną do produkcji alkoholu, ponad 250 litrów zacieru oraz kilkanaście litrów przezroczystej cieczy o zapachu alkoholu. Wszystkie zabezpieczone przedmioty i substancje trafiły do materiału dowodowego prowadzonego postępowania. W związku ze sprawą odpowiedzialność karną poniesie 40-letni mieszkaniec, który – według ustaleń śledczych – zajmował się nielegalnym wytwarzaniem alkoholu etylowego.
Policja przypomina, że zgodnie z obowiązującymi przepisami produkcja alkoholu etylowego bez wymaganego wpisu do odpowiedniego rejestru jest zabroniona – niezależnie od tego, czy odbywa się z przeznaczeniem na sprzedaż, czy wyłącznie na własny użytek. Za taki czyn grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności.
Funkcjonariusze zwracają również uwagę na zagrożenia związane z nielegalnie produkowanym alkoholem. Wytwarzany poza kontrolą odpowiednich służb może zawierać niebezpieczne substancje, w tym metanol, którego spożycie może prowadzić do ciężkich zatruć, utraty wzroku, a nawet śmierci.
Policja przypomina także, że obrót alkoholem etylowym podlega ścisłym regulacjom skarbowym i akcyzowym. Mundurowi apelują o przestrzeganie przepisów oraz zgłaszanie informacji o przypadkach prowadzenia nielegalnej produkcji alkoholu.
Red. Info Iława.








1Komentarze
Portal infoilawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.
pewnie sprzedał go klient, który nie dostał na kreskę