To nie był jego pierwszy wybryk. Agresywny wobec funkcjonariuszy 27-latek tym razem trafił za kratki. (Fot. KPP NML.)
To, co miało być rutynową interwencją, szybko przerodziło się w pokaz bezmyślnej agresji. W minioną niedzielę, 12 lipca, tuż przed godziną 18:00, nowomiejscy policjanci z patrolu podjęli czynności wobec 27-letniego mieszkańca gminy Bratian. Mężczyzna był im już doskonale znany z wcześniejszych wybryków. Zamiast spokoju, funkcjonariusze spotkali się jednak z furią – najpierw słowną, a chwilę później fizyczną. Agresor sypał wulgaryzmami, a gdy to nie pomogło, przeszedł do czynów, chcąc zmusić policjantów do odstąpienia od wykonywanych zadań.
Jak informuje Komenda Powiatowa Policji w Nowym Mieście Lubawskim:
Mężczyzna nie tylko znieważył funkcjonariuszy, ale także naruszył ich nietykalność cielesną podczas zatrzymania.
Co najbardziej bulwersujące, 27-latek najwyraźniej nic sobie nie robi z polskiego prawa. Zaledwie pod koniec czerwca usłyszał niemal identyczne zarzuty, kiedy zaatakował mundurowych wyjaśniających sprawę kradzieży roweru, której sam był sprawcą. Wtedy prokurator zastosował wobec niego dozór. Jak widać, wolność pod nadzorem nie skłoniła go do żadnej refleksji. Komenda Powiatowa Policji w Nowym Mieście Lubawskim podsumowuje sprawę krótko:
Jak się okazało, ten środek zapobiegawczy był niewystarczający, dlatego teraz po kolejnej interwencji sąd zdecydował o zastosowaniu wobec 27-latka tymczasowego aresztu na okres 3 miesięcy.
Niestety, to niejedyny taki niebezpieczny incydent w naszym regionie w ostatnim czasie. Tego samego dnia, również w niedzielę, do skandalicznych scen doszło w Dąbrówce w gminie Susz. Tam agresja uderzyła w ratowników medycznych, którzy przyjechali pomóc kobiecie zgłaszającej problemy zdrowotne. Na miejscu okazało się, że zgłoszenie było całkowicie bezpodstawne, a partner kobiety, pobudzony 58-latek, zaczął grozić medykom śmiercią. Agresor został szybko zatrzymany przez wezwany patrol policji i usłyszał zarzuty kierowania gróźb karalnych, trafiając pod dozór policyjny. Zarówno on, jak i jego partnerka, która bez celu ściągnęła na miejsce karetkę, zostali ukarani mandatami.
- Takie zachowania są szokujące i pokazują, jak niebezpieczna potrafi być codzienna praca ludzi dbających o nasze zdrowie i bezpieczeństwo. Są one również dowodem na to, że organizowane dla przedstawicieli służb ratunkowych i mundurowych szkolenia z zakresu samoobrony są w dzisiejszych czasach wręcz niezbędne.
f
Red. kontakt@infoilawa.pl.








0Komentarze
Portal infoilawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.