(Zdjęcia: FB/Iławskie WOPR.)
Minionej doby ratownicy z iławskiego WOPR nie mogą zaliczyć do spokojnych. Sobota była dla nich bardzo pracowitym dniem nie tylko ze względu na zabezpieczanie regat żeglarskich i imprez w Iławie i Siemianach, ale również z powodu nieprzewidzianych zdarzeń, które wymagały pomocy służb.
Szczególnie niepokojąco brzmiało zgłoszenie o porzuconym rowerze wodnym, który znajdował się w trzcinowisku między miejscowościami Siemiany i Matyty.
Istniała obawa, że w wodzie mogą być poszkodowani. Na szczęście wykluczono taką możliwość.
- Nasze działania polegały na wprowadzeniu ratownika do wody i sprawdzeniu obszaru wodnego oraz brzegu jeziora pod kątem ewentualnego ujawnienia osób poszkodowanych – opisują swoje działania ratownicy WOPR-u.
- Na szczęście nikogo nie znaleziono – dodają.
Rower wodny zholowano i przekazano właścicielowi.
Druga interwencja była potrzebna po tym, jak między miejscowościami Matyty i Dobrzyki jacht utknął na znajdującym się pod lustrem wody palu. Takie niebezpieczeństwo nie było widoczne.
- Nasze działania polegały na zholowaniu jednostki w bezpieczne miejsce – informują ratownicy.
Na szczęście nikt nie odniósł obrażeń.
- Przy okazji przypominamy wszystkim wodniakom ogólnopolski numer ratunkowy nad wodą (tel. 601 100 100). Warto wiedzieć, że w sezonie letnim dyżury na Jezioraku pełnią nie tylko WOPR-owcy, ale też ratownicy medyczni na wodnej karetce pogotowia. Na najdłuższym jeziorze w Polsce mamy więc dostęp do szybkiej pomocy.
f
Red. Info Iława.
Zdjęcia: FB/Iławskie WOPR.









0Komentarze
Portal infoilawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.