REKLAMAFeniks
REKLAMAPluszak
REKLAMASpotkanie
wydrukuj podstronę do DRUKUJ29 lipca 2026, 08:47

Lokalny przedsiębiorca z Iławy z krwi i kości. W tym wywiadzie rozprawia się z mitem "pana z teczką" i przedstawia prawdziwą rzeczywistość BHP-owca, opowiadając nam o tym, co nadaje sens jego codziennej pracy. Rozmawiamy też o polskich realiach prowadzenia biznesu i korzyściach, jakie "BHP Hejka" tworzy dla swoich klientów. A okazja jest nie byle jaka – dokładnie 2 sierpnia firma Mariusza Hejki obchodzi 3-lecie swojej działalności! Zapraszamy do lektury jubileuszowego wywiadu.

Info Iława: Trzy lata w biznesie przy dzisiejszym tempie zmian to już solidny dorobek! Czy pamięta Pan ten dzień, kiedy kliknął Pan „założenie firmy”? To był chłodny kalkulator czy raczej czysta ekscytacja?

Mariusz Hejka, założyciel i właściciel firmy "BHP Hejka": Pamiętam ten moment bardzo dobrze. Byłem dwa miesiące po rozwiązaniu umowy z firmą, w której pracowałem osiem lat. To tam zdobyłem ogrom wiedzy i przede wszystkim doświadczenia. Oczywiście towarzyszyła mi ekscytacja, ale zdecydowanie większą rolę odegrało przekonanie, że jestem gotowy wziąć odpowiedzialność za własny biznes. Decyzja nie była spontaniczna – poprzedziły ją lata zdobywania doświadczenia i obserwowania, z jakimi wyzwaniami mierzą się przedsiębiorcy. Widziałem, że rynek potrzebuje partnera, który będzie patrzył na bezpieczeństwo pracy szerzej niż tylko przez pryzmat obowiązkowej dokumentacji.

Od początku zależało mi na budowaniu firmy opartej na zaufaniu, jakości i długofalowych relacjach. Dziś, patrząc z perspektywy trzech lat, mogę powiedzieć, że była to decyzja wymagająca odwagi, ale przede wszystkim konsekwencji.

Działa Pan lokalnie, tworząc firmę w Iławie. Dlaczego właśnie tutaj?

Bo wierzę, że nowoczesny biznes nie musi powstawać wyłącznie w największych miastach. Warmia i Mazury to region pełen ambitnych przedsiębiorców, którzy każdego dnia rozwijają swoje firmy i tworzą miejsca pracy. Chciałem być blisko nich – znać ich potrzeby, rozumieć specyfikę lokalnego rynku i być dostępny wtedy, kiedy naprawdę mnie potrzebują.

Lokalność nie oznacza dla mnie ograniczeń. Wręcz przeciwnie – pozwala budować relacje oparte na zaufaniu i odpowiedzialności. W biznesie B2B to często większa wartość niż sama oferta.

Jaki jest najbardziej krzywdzący mit o pracy specjalisty BHP?

Najbardziej krzywdzące jest przekonanie, że specjalista BHP pojawia się wyłącznie po to, aby wskazywać błędy i komplikować życie przedsiębiorcy.

Rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej. Dobrze prowadzona służba BHP jest elementem zarządzania firmą. Naszym zadaniem jest przewidywanie ryzyka, usprawnianie procesów i ochrona ludzi, ale również interesów przedsiębiorcy. Bezpieczeństwo nie powinno być postrzegane jako koszt – jest inwestycją w stabilność firmy.

Kiedy klient zaczyna traktować mnie jako doradcę, a nie kontrolera, wiem, że wykonuję swoją pracę właściwie.

Najbardziej jednak cieszy mnie moment, gdy podczas spaceru z psem słyszę od przechodniów "Dzień dobry". Po chwili namysłu przypominam sobie, że to osoby, które szkoliłem, z którymi miałem możliwość współpracować na linii BHP-owiec - pracownik. Bo dla mnie szeregowy pracownik jest równie ważny jak pracodawca czy dyrektor zakładu. I myślę, że mogą to potwierdzić właśnie te osoby z niższych szczebli w firmach.

Czy jest jakaś sytuacja z praktyki zawodowej, którą szczególnie Pan zapamiętał?

Praca w BHP uczy jednego – rutyna bywa największym zagrożeniem.

Nie chodzi nawet o spektakularne wydarzenia, ale o momenty, w których drobna nieprawidłowość mogłaby doprowadzić do poważnego wypadku. Kilkukrotnie miałem sytuacje, kiedy podczas zwykłego audytu udało się wychwycić pozornie niewielkie uchybienia, które po ich usunięciu znacząco zwiększyły bezpieczeństwo pracowników.

Jeżeli mówimy o rutynie, mam też na myśli rutynę ludzkiej pracy - pracy z przyzwyczajenia, bez zaangażowania, tylko z tzw. automatu. W mojej karierze miałem styczność z dwoma ciężkimi wypadkami, wskutek których pracownicy tracili kończyny górne - kilka palców lub całą dłoń. Powód wypadku? Rutyna, brak koncentracji. Poszkodowani wykonywali daną czynność odpowiednio piętnaście i pięć lat. Wystarczyła sekunda nieuwagi...

To właśnie w takich chwilach widać sens tej pracy. Największym sukcesem specjalisty BHP jest sytuacja, w której... nic się nie wydarzyło.

Wielu przedsiębiorców nie przetrwa pierwszych trzech lat działalności. Jak wyglądała ta droga z Pana perspektywy?

Prowadzenie firmy w Polsce wymaga dziś dużej elastyczności. Zmieniające się przepisy, rosnące koszty prowadzenia działalności czy oczekiwania rynku sprawiają, że przedsiębiorca praktycznie każdego dnia podejmuje ważne decyzje.

Nie ukrywam, że były momenty wymagające dużej cierpliwości. Jednocześnie uważam, że największym kapitałem każdej firmy jest reputacja. Jeżeli klienci wracają i polecają nasze usługi kolejnym przedsiębiorcom, to znaczy, że obrany kierunek jest właściwy.

Cieszę się, że szlak przede mną wydeptał mój ojciec. Dzięki temu nazwisko Hejka było już wcześniej znane i kojarzone z solidnością, wiedzą i poważnym podejściem do pracy.

Co udało się rozwinąć w ostatnim roku?

Konsekwentnie rozwijamy model kompleksowej obsługi przedsiębiorstw. Coraz więcej firm oczekuje partnera, który nie tylko przygotuje dokumentację, ale będzie czuwał nad całym obszarem bezpieczeństwa pracy i reagował na zmieniające się przepisy.

Duży nacisk kładziemy również na usprawnienie komunikacji z klientami oraz praktyczny charakter szkoleń. Uważam, że najlepsze szkolenie to takie, po którym pracownik rzeczywiście wie, jak zachować się w sytuacji zagrożenia. W ostatnim roku zrobiłem kurs instruktora pierwszej pomocy, zakupiłem sprzęt do praktycznej nauki pomagania - fantomy oraz defibrylator do ćwiczeń. 

Używam sformułowań w liczbie mnogiej, ponieważ w dalszym ciągu mogę liczyć na pomoc mojego ojca, który jest bardziej techniczny niż ja. Ta mieszanka pozwala podejść do każdej sprawy zarówno w sposób zgodny z przepisami, jak i z praktyką życiową. 

Firma BHP Hejka to nie tylko usługi z zakresu BHP, ale także pomoc w tematach związanych z ochroną środowiska - przygotowujemy sprawozdania środowiskowe, obsługujemy system BDO, pomagamy zagospodarować odpady poprodukcyjne, występujemy ze zgłoszeniami środowiskowymi. Nie boimy się żadnego tematu.

Jestem jednym z niewielu BHP-owców w regionie, który stara się edukować, informować, a czasem rozśmieszyć ludzi w Internecie, w social mediach. Staram się dość często wrzucać rolki na tematy ważne zarówno dla pracodawcy, jak i dla pracowników. Wiem, mało przebojowa tematyka, jeśli chodzi o social media ;-). Uważam jednak, że i takie tematy warto publikować. 

Czego nauczyło Pana prowadzenie własnej firmy?

Przede wszystkim odpowiedzialności.

Prowadząc własny biznes, szybko człowiek uświadamia sobie, że każda decyzja ma swoje konsekwencje – zarówno dla firmy, jak i dla klientów.

Nauczyłem się również, że trwały rozwój nie polega na szybkim wzroście za wszelką cenę. Zdecydowanie bardziej cenię stabilność, jakość usług i długoterminowe relacje niż krótkotrwałe sukcesy.

To wartości, którymi kieruję się każdego dnia.

Jak sprawia Pan, że właściciel firmy może spokojnie spać?

Przedsiębiorca powinien koncentrować się na rozwijaniu swojego biznesu, a nie zastanawiać się, czy wszystkie obowiązki związane z BHP zostały wykonane na czas.

Rolą mojej firmy jest przejęcie tej odpowiedzialności w zakresie, w jakim pozwalają na to przepisy. Pilnujemy terminów, dokumentacji, zmian prawa, wspieramy podczas kontroli i jesteśmy dostępni wtedy, kiedy klient potrzebuje pomocy.

Największą wartością jest dla mnie świadomość, że przedsiębiorca może powiedzieć: „W tym obszarze jestem spokojny.”

Na co przedsiębiorcy powinni dziś zwracać największą uwagę?

Największym błędem jest przekonanie, że skoro od lat nic się nie wydarzyło, to wszystko funkcjonuje prawidłowo.

Przepisy ewoluują, technologia się zmienia, zmieniają się również zagrożenia występujące w środowisku pracy. Regularny przegląd procedur, aktualizacja oceny ryzyka zawodowego czy odpowiednie szkolenia są dziś elementem odpowiedzialnego zarządzania przedsiębiorstwem.

W przypadku BHP profilaktyka zawsze kosztuje mniej niż usuwanie skutków zaniedbań. W tym miejscu chciałbym przypomnieć wszystkim przedsiębiorcom, że nie tak dawno weszło w życie nowe rozporządzenie w sprawie Inspekcji Pracy, przez co organ ten za łamanie przepisów lub brak podstawowych dokumentów BHP może wystawiać dwukrotnie wyższe kary, tj. mandaty nie do 2 a do 5 tysięcy złotych, kary administracyjne zaś wzrosły z widełek 1-30 do 2-60 tysięcy złotych. Czy warto ryzykować? 

Gdyby organizował Pan oficjalne urodziny BHP Hejka, jaki element ochrony osobistej byłby obowiązkowy?

Myślę, że okulary ochronne.

Nie dlatego, że nie ufam gościom, ale dlatego, że korek od szampana potrafi osiągnąć zaskakującą prędkość :-). To pytanie z przymrużeniem oka, ale dobrze pokazuje pewną zasadę – bezpieczeństwo nie musi odbierać radości. Wręcz przeciwnie, pozwala cieszyć się każdą ważną chwilą ze spokojem.

Gdzie widzi Pan BHP Hejka za kolejne trzy lata?

Chciałbym, aby BHP Hejka było rozpoznawalną marką kojarzoną z profesjonalizmem, partnerstwem i wysoką jakością obsługi przedsiębiorców.

Nie zależy mi wyłącznie na wzroście liczby klientów. Znacznie ważniejsze jest budowanie trwałych relacji oraz rozwój usług odpowiadających na realne potrzeby rynku.

Jeżeli za trzy lata moi klienci nadal będą mówić, że dzięki naszej współpracy mogą skupić się na prowadzeniu swoich firm, uznam to za swój największy sukces.

Dziękujemy za rozmowę i gratulujemy jubileuszu!

Dziękuję serdecznie.



„BHP Hejka” - usługi BHP, Iława 

  • Telefon: 697 - 230 - 258 
  • E-mail: mariusz_ilawa@wp.pl
  • Facebook: BHP Hejka

g

Szkolenia BHP: szkolenia wstępne, szkolenia okresowe, szkolenia stanowiskowe, szkolenia z zakresu ppoż.

Dokumentacja: dokumentacja powypadkowa, ocena ryzyka zawodowego, techniczna ocena maszyn i urządzeń, instrukcja bezpieczeństwa pożarowego, dokumentacja dotycząca ochrony środowiska, prowadzenie dokumentacji związanej z opłatą produktową, skierowania na badania lekarskie.



Artykuł promocyjny.

TEMATY wywiad
REKLAMANAJLAK
REKLAMAMRÓWKA
REKLAMALegia
REKLAMAKORIM
tel. 500 530 427 lub napisz kontakt@infoilawa.pl
REKLAMAmrówka 4
Artykuł załadowany: 0.0002 sekundy