(Fot. materiały policji.)
Pomimo nieustannych apeli służb i nagłaśniania kolejnych metod działania przestępców plaga oszustw w regionie nie słabnie. Tylko we wtorek, 11 sierpnia, do jednostek policji w Morągu oraz Nowym Mieście Lubawskim zgłosiły się dwie mieszkanki, które w wyniku manipulacji straciły łącznie blisko 100 tysięcy złotych. W obu przypadkach scenariusz był inny, lecz cel przestępców ten sam: bezwzględne wyczyszczenie kont swoich ofiar.
Kosztowna pułapka w sieci. Seniorka straciła 94 tysiące złotych
Dramatyczny finał miała internetowa inwestycja 76-letniej mieszkanki powiatu ostródzkiego. Kobieta zgłosiła się do Komisariatu Policji w Morągu po tym, jak zorientowała się, że padła ofiarą fikcyjnych doradców finansowych oferujących błyskawiczny zarobek na kryptowalutach. Zmanipulowana seniorka przelewała na konta przestępców kolejne kwoty.
Jak informuje Komenda Powiatowa Policji w Ostródzie:
„Z jej relacji wynika, że od końca czerwca do końca lipca pozostawała w kontakcie z osobami podającymi się za doradców inwestycyjnych oferujących możliwość zarobku na inwestycjach w kryptowaluty. Sprawcy przekonali seniorkę do wpłacania kolejnych środków finansowych, zapewniając o wysokich i szybkich zyskach. Kobieta, działając w przekonaniu, że inwestuje swoje pieniądze, przekazała oszustom łącznie blisko 94 tysiące złotych. Gdy zorientowała się, że padła ofiarą przestępstwa, zgłosiła sprawę policjantom.”
Funkcjonariusze zwracają uwagę, że oszuści w takich sytuacjach posługują się profesjonalnie wyglądającymi stronami www oraz fałszywymi reklamami, budując u ofiary złudne poczucie bezpieczeństwa.
Telefon od rzekomego bankowca i kody BLIK
Tego samego dnia o przestępstwie zawiadomiła funkcjonariuszy 56-letnia mieszkanka powiatu nowomiejskiego. W tym przypadku sprawcy zastosowali doskonale znany, lecz wciąż skuteczny mechanizm wywierania presji czasu i strachu przed utratą zgromadzonych oszczędności. Kobieta odebrała telefon z informacją o rzekomym wniosku kredytowym złożonym na jej dane.
Tak przebieg manipulacji opisuje Komenda Powiatowa Policji w Nowym Mieście Lubawskim:
„Gdy kobieta zaprzeczyła, by składała taki wniosek, mężczyzna powiedział, że za chwilę zadzwoni do niej pracownik jej banku, by wyjaśnić tę sytuację i poinstruuje ją, jak dalej postąpić. Rzeczywiście po chwili odebrała taki telefon. Aby - jak twierdził rzekomy pracownik banku - zablokować transakcję i zabezpieczyć zgromadzone środki, polecił jej wygenerowanie oraz przekazanie czterech kodów BLIK, by przelać jej oszczędności na tzw. konto techniczne. 56-latka, przekonana, że rozmawia z pracownikiem banku i działa w celu ochrony swoich pieniędzy, przekazała kody. W efekcie z jej konta wypłacono łącznie 3 tysiące złotych.”
Dopiero po zakończeniu połączenia 56-latka zrozumiała, że rozmawiała z oszustem, a przekazane kody posłużyły do natychmiastowej wypłaty gotówki.
Pamiętaj o zasadzie ograniczonego zaufania
Policjanci po raz kolejny apelują o szczególną rozwagę. Prawdziwy pracownik banku nigdy nie żąda podawania kodów BLIK, haseł do bankowości elektronicznej ani instalowania oprogramowania do zdalnego pulpitu. W przypadku podejrzanego telefonu należy natychmiast rozłączyć się i samodzielnie skontaktować się ze swoim bankiem, a wszelkie internetowe oferty gwarantujące szybki i wysoki zysk bez ryzyka traktować jako próbę wyłudzenia pieniędzy.
Red. Info Iława.









3Komentarze
Portal infoilawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.
Głupich nie sieją sami się rodza tyle jest upomnien o cóż chciwy dwa razy traci .
To nie jest plaga oszustów tylko plaga debili którzy myślą że się wzbogacą.
I tylko dzieci szkoda. Bo tym paniom to już tylko psychiatra od internetow