ZDZ
REKLAMAprofi
REKLAMABS Iława 2026

Sport

  wydrukuj podstronę do DRUKUJ16 sierpnia 2026, 15:11 komentarzy 1
Jeziorak w trakcie pierwszej połowy starał się zagrozić bramce zespołu z Miłakowa zwłaszcza po dośrodkowaniach

Jeziorak w trakcie pierwszej połowy starał się zagrozić bramce zespołu z Miłakowa zwłaszcza po dośrodkowaniach (Fot. Mateusz Partyga)

Spotkaniem kończącym 3. kolejkę sezonu 2026/27 piłkarskiej okręgówki był pojedynek Jezioraka z MKS-em Miłakowo. Iławianie na swoim terenie chcieli dziś zmazać plamę, która pojawiła się po poprzednim spotkaniu o punkty, z Olimpią II Elbląg.

MECZ PIŁKARSKIEJ KLASY OKRĘGOWEJ:

Jeziorak Iława – MKS Miłakowo 2:1 (0:1)

0:1 - Giemza (11), 1:1 - Krużewski (54), 2:1 - Sobolewski (81),

JEZIORAK (skład wyjściowy): Ciura - Kłosowski, Szczypski, Wiśniewski, Neumann, Sedlewski, Otręba, Jankowski, Kamiński, Krużewski, Czarnota, 

Biało-niebieski statek płynie od niedawna z nowym kapitanem za sterem. Pod wodzą trenera Pawła Korpalskiego Jeziorak zaliczył wygraną w spotkaniu inaugurującym rozgrywki ligowe (u siebie z Delfinem Rybno, 1:0 po golu Michała Jankowskiego z rzutu karnego), a następnie doznał dotkliwej porażki z Olimpią II (3:0). Co do tego, że Iławianie zagrali w Elblągu bardzo słabo, zgodni byli wszyscy, łącznie z adminem Facebookowego konta IKS.

We wtorek „J” ledwo co wygrał na wyjeździe z Torpedą Rożental (A klasa) w meczu Wojewódzkiego Pucharu Polski. Wynik to 2:3, a decydująca bramka padła w 95 minucie pojedynku po … rzucie karnym wykonanym przez Kacpra Neumanna. Kibice mieli zatem prawo się zastanawiać, jaką to wersję Jezioraka zobaczą dziś, w ligowym pojedynku z MKS-em Miłakowo.

>> Zanim jednak obie jedenastki przystąpiły do walki o ligowe punkty, to doszło do miłej uroczystości – Jeziorak pożegnał odchodzących z iławskiej akademii do innych klubów młodych zawodników. A są to: Jan Korneluk (Śląsk Wrocław), Oskar Kotłowski (Lechia Gdańsk), Aleksander Stempowski i Stanisław Kozłowski (obaj Olimpia Elbląg). Panowie, powodzenia!

Potem już tak przyjemnie nie było. Biało-niebiescy (ci starsi) nie potrafili na początku meczu złapać odpowiedniego rytmu, brakowało zgrania, ale też dokładności w poczynaniach ofensywnych. Z tyłu nie było jakoś specjalnie lepiej, beniaminek klasy okręgowej potrafił kilkukrotnie zagrozić bramce, w której tym razem stał Dawid Ciura. Jedna z akcji gości przyniosła im prowadzenie – w 11. minucie Daniel Giemza wykorzystał sytuację sam na sam z golkiperem Jezioraka i zrobiło się 0:1.

W dalszej części pierwszej połowy Iławianie ciągle szukali odpowiedniego rytmu i zgrania. Dużo lepiej w tej kwestii szło zorganizowanej grupie kibiców IKS-u, którym stworzone nie tak dawno przyśpiewki wychodzą coraz lepiej.

Im dalej jednak w las, tym Biało-niebiescy byli coraz groźniejsi. W trakcie pierwszej połowy najbliżej wyrównania wyniku byli w 34. minucie, jednak najpierw piłka po uderzeniu Huberta Otręby z rzutu wolnego została sparowana przez bramkarza z Miłakowa na słupek, a dobitka tego uderzenia autorstwa Bartosza Wiśniewskiego nie trafiła niestety do bramki.

MKS wcale nie zamierzał bronić wyniku i tylko w sobie znany sposób zawodnicy z Miłakowa nie wykorzystali dogodnych okazji, wcale nie trudniejszych, niż miał Wiśniewski. 

ZOBACZ ZDJĘCIA: Jeziorak Iława - MKS Miłakowo (16.08.2026). Fot. Mateusz Partyga / Info Iława

Ilość zdjęć 70

Nie minęło dziesięć minut drugiej połowy, a już - na szczęście dla gospodarzy - było 1:1. Na listę strzelców wpisał się w 54. minucie Piotr Krużewski, który zachował najwięcej zimnej krwi w polu karnym gości i po zamieszaniu pod bramką z najbliższej odległości wpakował "szczupakiem" piłkę do siatki. 

W obozie iławskim nastąpiła radość i chyba już wszyscy odetchnęli z ulgą, tym bardziej, że zaraz po zmianie stron piłkarze z Miłakowa, po błędzie Dawida Ciury, mieli dogodną okazję do wyjścia na dwubramkowe prowadzenie, jednak ją zmarnowali.

Za to drugiego gola zdobyli Biało-niebiescy. Wprowadzony w drugiej połowie spotkania Nikodem Sobolewski (przyszedł na ul. Sienkiewicza w przerwie między sezonami) najpierw trafił w poprzeczkę, ale przy strzale - a jakże - z rzutu karnego w 81. minucie już był bezbłędny. Karny podyktowany był za faul na skraju pola karnego. 

Mecz zakończył się wygraną (2:1) miejscowych, ale trzeba pamiętać, że drużyna dzisiejszych rywali Jezioraka zmarnowała kilka dogodnych okazji. Iławianie także mogli być skuteczniejsi (o stylu gry już nie wspominając), lecz w tym akurat przypadku najważniejsze są trzy punkty, które na początku meczu były bardzo daleko. 

>> W 4. kolejce Jeziorak gra na wyjeździe z Drwęcą Nowe Miasto Lub. Spotkanie zostanie rozegrane w sobotę 22 sierpnia o 14.00. 
Sport

zico

kontakt@infoilawa.pl

ZAŁĄCZNIK DO ARTYKUŁU

TEMATY sport
REKLAMAskup złomu
REKLAMAMRÓWKA

1Komentarze

dodaj komentarz

Portal infoilawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

  • ~Iławianin 1 dzisiaj 19:10ocena: 100% 

    Sukces z takim rywalem brawo

    odpowiedz oceń komentarz komentarz zgłoszony do moderacji
REKLAMApui
REKLAMAKORIM
tel. 500 530 427 lub napisz kontakt@infoilawa.pl
REKLAMAmrówka 3
Artykuł załadowany: 0.2254 sekundy