(Fot. archiwum własne.)
W niedzielę (16 sierpnia) wieczorem, po godzinie 19:00, na ulicy Grunwaldzkiej w Iławie rozegrały się dramatyczne sceny. Pies rasy amstaff wyrwał się swojej właścicielce i zaatakował przechodzącego mężczyznę oraz jego czworonoga.
- Iławscy policjanci otrzymali zgłoszenie, że agresywny pies pogryzł innego psa i jego właściciela - podaje portalowi www.infoilawa.pl mł. asp. Anna Sznarkowska z zespołu ds. prasowo-informacyjnych Komendy Powiatowej Policji w Iławie.
f
Poza policją interweniował też zespół ratownictwa medycznego. Poszkodowany mężczyzna, 35-latek, musiał zostać przewieziony na Szpitalny Oddział Ratunkowy w Iławie. Obecnie nie ma niestety informacji o stanie jego zdrowia i odniesionych obrażeniach.
- Właścicielka amstaffa oświadczyła, iż wcześniej nie przejawiał on aktów agresji, miało to miejsce pierwszy raz - dodaje przedstawicielka iławskiej policji. - Z tej interwencji została sporządzona notatka urzędowa. Z dotychczasowych ustaleń wynika, że podczas spaceru pies usiłował wyrwać się ze smyczy, pani nie mogła go utrzymać i wypuściła smycz. Wówczas amstaff zaatakował będącego na spacerze 35-letniego mężczyznę i jego psa.
Właścicielka psa, który zaatakował, kobieta w wieku około 40 lat, została przez policjantów ukarana mandatem.
- Doszło do zaniedbania, ponieważ właściciel powinien znać swojego psa i nad nim panować - mówi mł. asp. Anna Sznarkowska.
Z naszą redakcją skontaktowała się też kobieta, która była świadkiem incydentu. Jej relacja oddaje dramatyczny charakter tego, co się stało.
- Amstaff był bez kagańca, rzucił się na przechodnia, który wyszedł na spacer ze swoim pieskiem! Ten chłopak miał bardzo pogryzione ręce, jego partnerka mdlała... Wiem, że został przetransportowany do szpitala. Gdyby nie ludzie, którzy wylecieli na pomoc, nie wiadomo jak by się to skończyło...
Wątek świadków, którzy pomogli odciągnąć agresywnego psa, potwierdza też policja. Pies agresor został złapany i zamknięty w mieszkaniu.
Warto dodać, że w polskim prawie istnieje lista ras psów uznawanych za agresywne. Nakłada to na ich właścicieli szczególne obowiązki w zakresie zabezpieczenia takiego czworonoga. Jednak, jak sprawdziliśmy, wbrew obiegowej opinii rasa amstaff nie widnieje na tej liście.
Red. Info Iława.








40Komentarze
Portal infoilawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.
I przestańcie używać określeń typu: adoptować,ma na imię,umarł-odpowiednio:wziąć ze schroniska,wabi się,zdechł..i nie żaden chłopczyk czy dziewczynka,tylko pies albo suczka.
Oby włascicielkę surowo ukarano i nie wypłaciła się poszkodowanemu do końca życia. Strach wyjść do miasta aby nie wdepnąć w psie odchody lub nie być pogryzionym przez psa lub zbluzganym przez właściciela, że ktoś może nie kochać psów.
"W całym kraju odnotowuje się szacunkowo około 35 tysięcy incydentów pogryzień przez psy rocznie (średnio ok. 100 dziennie)."
Te głupie tłumaczenia baby: „ Właścicielka amstaffa oświadczyła, iż wcześniej nie przejawiał on aktów agresji, miało to miejsce pierwszy raz.” No to świetnie że się dopiero musiała o tym przekonać jak ktoś ucierpiał kurw@ mać! A jakby tam jeszcze szli z dzieckiem i na dziecko by się rzuciło bydle! Lubię zwierzęta, ale właściciele psów tego pokroju to debile do kwadratu! Kupiła sobie baba wielkie bydle żeby się lansować a nie umie nawet go na smyczy utrzymać i zachować zasad bezpieczeństwa! Kaganiec i smycz to podstawa! A nie puszczają te psy wolno i cholera wie co strzeli nagle do łba, to jest zwierzę i ma różne instynkty dzikie. No poprostu debili powinno się karać mandatami żeby się nauczyli.
Chodzę ze specjalnym urządzeniem i w razie ataku pies jest natychmiast zneutralizowany.
Uśpić psa i tyle bo jest groźny dla otoczenia. Ja też raz zostałam pogryziona i mam traumę do końca życia i nie nawiedzę jak właściciele psów na spacerze mówią spokojnie on nie gryzie, ja i tak sie boję. Zakładać kaganiec i tyle
Ja 13 sierpnia miałem też niemiłą sytuację. Przy przedszkolu nr 2 szedłem sobie z kundelkiem około 12 kg. Mijając w pewnej odległości Panią w wieku po 60 i psem minimum 2 razy większego od mojego ten się jej wyrwał i nas zaatakował. Na szczęście dystansowałem siłowo psy i ucierpiała trochę lewa dłoń od otarcia przez smycz. Psy udało się rozdzielić i do pogryzienia nie doszło. Zwróciłem Pani uwagę, że powinna kontrolować psa lub odpowiednio zabezpieczyć. Nie chciałem robić jej problemów więc po wymianie słownej się rozstaliśmy. Ale po przejściu ok. 200 metrów zorientowałem się, że wypadł mi telefon. Wróciłem po ok 4 minutach i telefonu, który wypadł mi podczas szarpania się z psami nie było. Szybko wróciłem do domu i lokalizowałem telefon. Ten po około 10 maks 15 minut już logował się w galerii Nenufar. Okazało się, że przechodził tam taki pijaczek i go od razu zabrał. Jak byłem w pobliżu telefonu to zadzwoniłem na mój numer z telefonu syna. Oddał mój telefon trochę zdziwiony.
Cała prawda jest taka, że wina nie "leży po stronie" takiego psa, tylko i wyłącznie po stronie bezmyślnego właściciela!! Strach pomyśleć, że ludzie są tak nieodpowiedzialni.
Na Osiedlu Ostródzkim też chodzi sobie Pani z watachą psów bez smyczy i kagańca, a jak spytałam czy psy nie gryzą to mnie zwyzywała, napierdzielać mandaty ile wlezie
Słusznie mandat powinien być i koniec. Głupio tak gadają że pies nie gryzie, ale to jest zwierzę i zawsze może mu coś do łba strzelić. Strach żeby nie pogryzły dzieci i ludzi albo innych mniejszych psów.
Mijałam tą Panią z „pieskiem” kilka razy i zastanawiałam się, kiedy to nastąpi. Bydlak właścicielkę wyprowadzał na spacer…są różne gusta i guściki, ale dopóty dopóki nie uderza to w osoby postronne. Pies nie poddany obserwacji???!!!
Na broń trzeba pozwolenie. Na psa moredrce też powinno być
Tak nie może być a gdyby pan był jeszcze z dzieckiem, strach pomyśleć i strach chodzić po ulicach?
No właśnie! Jakby bydlak zaatakował dziecko bo głupią bezmyślna baba sobie kupiła wielkiego psa i kozaczy a nawet na smyczy go nie umie utrzymać i przez to ktoś ucierpiał…
Może w końcu urząd miasta w osobach burmistrzów oraz rady miasta się ogarnie i zamiast promować się na facebooku (nawet epatując biustem na oficjalnych zdjęciach jak niektórzy z rady) wprowadzi nakaz kagańców dla psów w mieście oraz zakaz używania hulajnogi elektrycznej dla osób bez prawa jazdy lub przynajmniej niepełnoletnich. TAK dla bezpieczeństwa w mieście, nie dla lansowania się polityków i samorządowców kosztem naszego bezpieczeństwa. Jeśli zostałeś burmistrzem tylko dla wydawania naszej kasy dla swoich zachcianek, jeśli zostałeś/łaś radnym tylko dla lansowania się w mediach i wzniecania gównoburzy, to takim politykom, samorządowcom, radnym mówimy nie.
nie ogarną tego ale za to rolka na FB wjedzie
Dopier….ć karę taką że kagańce wszyscy w rodzinie będą nosić. Pies tu nie jest nic winien, wina bezmyślnych właścicieli.
Ba! Niektórzy potrafią psa spuścić ze smyczy na spacerze…, głupie gadanie: „on nie gryzie” . Durne społeczeństwo.
Psa i właścicielkę odstrzelić stanowią realne zagrożenie dla nas mieszkańców!
Niech tekst wypisze tobie może AI to będzie mądrzejszy.
Pies do wiecznego odpoczynku a właścicielka niech zbiera na odszkodowanie. Mam nadzieję że ofiara tego ataku podejmie wszelkie możliwe kroki prawne wobec tej nieodpowiedzialnej psiary. Życzę zdrowia i dziękuję przechodniom za odważna pomoc.
Tłumaczenie właścicieli-chciał się tylko przywitać..NIE ŻYCZĘ SOBIE!!KAGANIEC I SMYCZ w mieście dla każdego psa!!
Podstawa kaganiec i smycz obojętnie czy mały czy duży pies,takie jest prawo,tylko bardzo często te prawo jest łamane i nie ma kto karać takich osób.
I znowu gówno burza znawców amstaffów. Każda rasa w niewłaściwych rękach jest niebezpieczna.
Przede wszystkim kaganiec na pysk!
Pies jako rasa niebezpieczna musi być czysto rasowy, wystarczy domieszką innej rady i nie można go zaliczyć do ras niebezpiecznych bo wtedy jest w typie amstaffa.
To nie błąd właścicielki tylko głupota
jak nie potrzfisz zapanować nad psem to nie kupuj grożnej rasy a jeśli to był pierwszy raz to może być chory na raka mózgu lub jeszcze inne czasami to wina choroby ta nagła agresja a czasami wina właściciela że nie pilnuję psa
U spać najpierw właściciela tego psa ,bez mózgu są idąc na spacer z groźnym psem i mieć kagańca , a potem chore tłumaczenie bo nigdy ....
Kaganiec na ulicach to rzadkość. Z policją jest tak samo.
Do uspienia
Chyba ty sam do uśpienia. To błąd właściciela. Zła tresura albo jej brak, brak wychowania psa. Brak kagańca na dodatek. Psa nie trzeba odrazu usypiać..
Chyba ty sam do uśpienia. To błąd właściciela. Zła tresura albo jej brak, brak wychowania psa. Brak kagańca na dodatek. Psa nie trzeba odrazu usypiać..
Pies niestety do uśpienia lub do zamknięcia. Niestety jak Pani nie potrafi utrzymać psa to nie może takiego mieć.
Kto?
Wczoraj na Spotted Iława na FB ukazał sie wpis, że amstaff ugryzł kobietę nad Iławką. To nie ten sam pies?
Tak mnie ugryzł mnie pies tej rasy, ale inny. Pisała do mnie dziewczyna poszkodowanego i ustaliliśmy że to inny pies, ale dzień po dniu takie wydarzenie w tak bliskiej okolicy… strach wyjść na spacer… co by było gdyby zaatakował dziecko… musimy to nagłaśniać. Często mijałam tego psa i nigdy nie miał kagańca
Jedno jest pewne, to ta sama rasa