Gmina Iława: najpierw wezwała patrol do rzekomego duszenia, potem do uciekających psów. Grozi jej surowa kara. (Fot. materiały policji.)
Zgłosiła, że dusił ją partner i musiała uciekać do łazienki. Jednak kiedy na miejsce przyjechali funkcjonariusze, zastali kompletnie inny, mocno zakrapiany alkoholem obraz. Teraz 52-letnia mieszkanka gminy Iława, która w rozmowie z mundurowymi stwierdziła wprost, że "mandatów nie będzie przyjmować, gdyż ma ich już za dużo", za swoje nieodpowiedzialne i absurdalne zachowanie odpowie przed sądem.
Dramatyczne zgłoszenie i zaskakujący finał
W środę (2 września), kilka minut po godzinie 18:00, dyspozytor numeru alarmowego 112 odebrał bardzo niepokojący telefon. Mieszkanka gminy Iława poinformowała, że uciekła przed agresywnym partnerem, który miał ją dusić. Kobieta przekazała, że zamknęła się w łazience. Na miejsce natychmiast ruszył patrol.
Jak relacjonuje Komenda Powiatowa Policji w Iławie:
"Funkcjonariusze pojechali pod wskazany adres, gdzie zastali trzy nietrzeźwe osoby, które spokojnie siedziały przy stole i spożywały alkohol".
Okazało się, że rzekoma ofiara nie ma żadnych obrażeń, a żaden z biesiadujących z nią mężczyzn nie jest jej partnerem. To po prostu jej kompani do kieliszka. Zgłaszająca wprost przyznała, że "do żadnego duszenia nie doszło, lecz przecież mogło". Kobietę poinformowano o skierowaniu do sądu wniosku o ukaranie za bezpodstawne wezwanie służb. Wtedy właśnie 52-latka oświadczyła, że "to dobrze, bo ona żadnych mandatów nie przyjmie" ze względu na zbyt dużą ich liczbę na swoim koncie.
Mundurowi zawróceni z drogi. Tym razem poszło o zwierzęta
To jednak nie był koniec tej kuriozalnej historii. Zaledwie chwilę po tym, jak policjanci odjechali spod adresu nietrzeźwej 52-latki, zostali poinformowani przez dyżurnego, że muszą tam wracać. Powód z pozoru znów brzmiał poważnie – jeden z obecnych w mieszkaniu mężczyzn miał się awanturować.
Rzeczywistość jednak ponownie okazała się zupełnie inna. Kobieta po prostu po raz kolejny wykręciła numer alarmowy bezpodstawnie. Iławska komenda informuje:
"Na miejscu okazało się, że kobieta zadzwoniła na numer alarmowy, ponieważ uciekły jej psy, i oświadczyła, że mundurowi mają pomóc jej w poszukiwaniach".
Zwierzęta na szczęście szybko i samodzielnie wróciły do mieszkania, natomiast w trakcie dalszych czynności wyszło na jaw, że nie posiadają aktualnych szczepień. Policjanci poinformowali kobietę, że wniosek do sądu zostanie rozszerzony o kolejne zarzuty: niezachowanie środków ostrożności przy trzymaniu zwierząt oraz brak ich obowiązkowego szczepienia.
Apel o rozsądek
Służby przypominają: numer alarmowy 112 służy wyłącznie do zgłaszania nagłych, zagrażających życiu sytuacji. Bezpodstawne i pochopne angażowanie policji czy ratowników to odbieranie szansy na ratunek tym, którzy w danej chwili mogą naprawdę potrzebować pilnej pomocy...
KPP w Iławie/red. kontakt@infoilawa.pl.









2Komentarze
Portal infoilawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.
ale ameba ta baba
Patola. Więcej słów nie trzeba.