(Fot. nadesłane przez Czytelniczkę.)
Śmieci, porozrzucane rzeczy i niedopałki – na taki widok w bezpośrednim sąsiedztwie dworca Iława Główna zwróciła uwagę nasza Czytelniczka. Do tego unosi się tutaj nieprzyjemny zapach. Chodzi o miejsce przy parkingu dla rowerów, które – jak relacjonuje Iławianka – stało się również prowizorycznym schronieniem dla osób bezdomnych.
– Tak Iława wita turystów – komentuje Czytelniczka, która przesłała do naszej redakcji zdjęcia oraz nagranie.
f
Na materiałach widać zaniedbane miejsce przy wiacie i parkingu rowerowym. Na osłoniętej konstrukcją wiaty ławce pozostawiono m.in. poduszkę i ubrania, a na ziemi znajdują się liczne niedopałki oraz inne śmieci. Czytelniczka zwraca również uwagę na uciążliwy, nieprzyjemny zapach. Według jej relacji miejsce to jest wykorzystywane przez osoby w kryzysie bezdomności jako prowizoryczne lokum.
Problem zwraca uwagę również ze względu na lokalizację. To bezpośrednie sąsiedztwo dworca Iława Główna, a więc jedno z pierwszych miejsc, jakie widzą osoby przyjeżdżające do naszego miasta pociągiem. Plac przed dworcem przeszedł kosztowną modernizację i miał stać się nową wizytówką Iławy. Tymczasem ten konkretny punkt na jego mapie rzeczywiście wygląda na zapomniany. Jest pożądana dzisiaj infrastruktura rowerowa, jest tablica promująca turystyczną markę Mazur Zachodnich, jednak miejsce to, ze względu na nieporządek, obecnie pozostawia nieprzyjemne wrażenie.
Zwróciliśmy się już do Urzędu Miasta w Iławie z pytaniem, kto odpowiada za utrzymanie porządku w tym miejscu i czy jest ono objęte regularnym sprzątaniem. Czy służby miejskie znają problem związany z przebywaniem w tym miejscu osób bezdomnych? I czy mają pomysł na jego rozwiązanie? Do tematu wrócimy z odpowiedziami.
Red. Info Iława.








22Komentarze
Portal infoilawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.
Wszystko zgodnie z prawem, ratusz dba o wszystkich bardzo dobrze, wspaniale. Cały plac przed PKP to ratusz dziękujemy.
Ratusz nie łamie prawa wszystko zgodnie z przepisami. Dla jednych syf dla jednych czysto nie dogodzisz wszystkim. Jedni lubią czystość inni syf każdy ma po trochu wszystkiego. Podreslam jeszcze raz Ratusz ani Starostwo nie łąmią prawa wszystko zgodnie z prawem.
PODKRESLASZ ???
ale ty LĄMIESZ JENZYK poza prawem
Ale na co tu uwagę zwracać... przecież całe to społeczeństwo to syfiarze. Spójrzcie nad jeziorem Czyste w smolnikach. Reklamówkę tanich piw i grilla to przynieść, ale śmieci już zabrać ze sobą to za ciężko. Tak jest wszędzie, dopóki nie będzie drakońskich kar dla takich brudasów to nic się nie zmieni.
A tu masz racje. Ogólnie iławiacy to straszni ludzie, nawet jeśli chodzi o zachowanie czy zarozumiałość.
Większość przystanków autobusowych w gminie tak wygląda. Służą często za kible.
Przecież po obydwu stronach bezdomni mieszkają na tych ławkach. A wc to ich ubikacja. Smurt od nich jest okropny. Straż Dworca z tym nic nie robi, a to oni opowiadają za porządek na tym obszarze.
Zgodnie z przepisami ratusz nie łamie prawa!
Tam i inne atrakcje można zobaczyć ostatnio otwarte drzwi od WC a w środku pan podciagajacy portki tak ze trzy pary nie wiem co bardziej cuchnęło z ubikacji czy z jego ciuchów...
Wiata spełnia wszystlie przepisy, wysokość szerokość nie ma łamania prawa i tyle! Ludzie doceńcie molo, niedługo most na żuławę remont ratusza pięknie jest.
Miasto Turystyczne ale co się dziwić że Syf ,Brud i Smród jak kasa pustak,,,, tylko kredyty i astronomiczne dlugi
Ratusz nie łamie prawa zgodnie z przelisami!
To nie jest problem „brzydkiej wiaty”. To jest problem zwykłego zaniedbania i braku nadzoru nad miejską infrastrukturą. Dworzec jest jednym z pierwszych miejsc, które widzi osoba przyjeżdżająca do Iławy, a zamiast zadbanego otoczenia dostaje obraz miejsca pozostawionego bez należytej troski.Panie Burmistrzu, naprawdę trzeba artykułu w lokalnych mediach, żeby ktoś zauważył stan wiaty przy dworcu? Przecież gospodarowanie miastem zaczyna się właśnie od takich rzeczy od utrzymania, porządku i reagowania na to, co niszczeje. Nie wszystko musi być wielką inwestycją za miliony. Czasem wystarczy zwyczajnie zadbać o to, co już mamy.
Dobrze że jest poduszka na ławce to będzie wygodniej jak ktoś sobie zrobi drzemkę.
Wspomniana "czarująca", obskurna i cuchnąca ławeczka jest najczęściej dopiero drugim obiektem atakującym zmysł powonienia podróżnych przybywających do Iławy koleją. Pierwszym jest zazwyczaj dojmujący smród z ziemniaczanki atakujący nosy podróżnych już po otwarciu przez nich drzwi wagonu. A poźniej obrzydliwy kartoflankowy fetor towarzyszy im na peronach, na stacji, w jej okolicach oraz w rozległych, południowych rejonach miasta. Wijący się, trudny do zapomnienia, obrzydliwy i duszący smród kartoflanej zgnilizny jest swoistym znakiem firmowym i symbolem naszego ładnego miasta. Po zakończeniu podróży, nawet bez otwierania oczu, można po tym obrzydliwym odorze rozpoznać, że już się jest w Iławie. A cóż na to nasze ukochane władze powiatowe i miejskie? Ano nic, one mają węch już tak przytępiony, że w budynkach starostwa i ratusza - żadnego smrodu nigdy nie odczuwają. Szczęściarze. A nawet jego bezczelnemu i zakłamanemu producentowi - umarzają podatki...
Ooo... dołączmy jeszcze do tych zdjęć, zdjęcia Ratusza, Starego Miasta. Iława jest brudna i smętna, a mogłaby być taka piękna.
Co jest nie tak na starym mieście oprócz tego, że wygląda jak za PRL?
Oczywiście zaraz zacznie sie spychologia kto ma tym zarządzać i sprzątać. Miasto turystyczne? Chyba kpiny. Niech bobasek upiecze rogale i wrzuci na fejsa rolkę z wypiekami.
Poniższy sfraniały idiota 35-ty nieustannym orędownikiem śmisznych panów w stringach i ormowców też.