Jedna zasadna, druga bezzasadna. Są odpowiedzi na petycje dotyczące bezpłatnych przejazdów autobusami ZKM dla dzieci i młodzieży w Iławie. (Fot. Info Iława.)
Dwie inicjatywy społeczne, bardzo zbliżony cel i dwa zupełnie różne finały. Komisja Skarg, Wniosków i Petycji Rady Miejskiej w Iławie pochyliła się nad petycjami dotyczącymi wprowadzenia darmowych przejazdów komunikacją miejską dla dzieci i młodzieży. Choć postulaty "Fabryki Inicjatyw Obywatelskich" oraz "Młodych Razem" wraz z Mateuszem Hetnarem-Wójcickim brzmiały podobnie, radni z komisji jedną z petycji uznali za w pełni zasadną, podczas gdy druga została formalnie odrzucona.
Zielone światło dla "Fabryki". Uczniowie z poparciem komisji
Jako pierwsza do ratusza trafiła petycja złożona przez stowarzyszenie Fabryka Inicjatyw Obywatelskich. Wniosek dotyczył zniesienia opłat za bilety ZKM dla dzieci i młodzieży uczęszczającej do iławskich szkół podstawowych i średnich, posiadających legitymację szkolną.
Społecznicy argumentowali swój postulat korzyściami drogowymi i ekologicznymi. Tak w uzasadnieniu do przygotowanej uchwały streścili je radni:
"dzieci korzystałyby z autobusów, zamiast dowozu przez rodziców, zmniejszyłby się ruch uliczny i korki, co jest istotne zwłaszcza w czasie remontu wiaduktu na ulicy Lubawskiej w Iławie. Spowoduje to zmniejszenie emisji spalin i wyrobi nawyk korzystania z komunikacji publicznej".
Po analizie merytorycznej i prawnej komisja zgodziła się z tą argumentacją. Ostatecznie radni wyrazili poparcie dla inicjatywy i uznali petycję "Fabryki" za zasadną.
Studenci muszą zapłacić. Propozycja "Młodych Razem" "zbyt daleko idąca"
Zupełnie inaczej potoczyły się losy petycji złożonej przez stowarzyszenie „Młodzi Razem” oraz Mateusza Hetnara-Wójcickiego. Ten wniosek szedł o krok dalej – autorzy domagali się darmowych przejazdów nie tylko dla uczniów, ale również dla studentów do 26. roku życia, "uczących się w tutejszych placówkach".
Wnioskodawcy postawili na argumenty związane z prawem do nauki i wyrównywaniem szans. Radni przytaczają argumenty przedstawicieli "Młodych Razem":
"jest to rozwiązanie uzasadnione społecznie, edukacyjnie i rozwojowo. Proponowana zmiana wpisuje się w konstytucyjne standardy dostępu do edukacji. Zgodnie z art. 70 ust. 1 Konstytucji RP każdy ma prawo do nauki, a art. 70 ust. 4 stanowi, że władze publiczne zapewniają obywatelom powszechny i równy dostęp do wykształcenia, tworząc i wspierając systemy indywidualnej pomocy finansowej i organizacyjnej dla uczniów i studentów. Oznacza to, że samorząd lokalny powinien podejmować działania realnie ułatwiające młodym ludziom codzienne korzystanie z edukacji, a transport publiczny jest jednym z podstawowych warunków takiego dostępu. Na tle innych polskich miast Iława ma szansę dołączyć do grona ośrodków, które traktują komunikację miejską jako realną inwestycję w kapitał społeczny, a nie jedynie usługę komercyjną. Bezpłatna komunikacja zachęca młodych ludzi do korzystania z transportu publicznego".
Te argumenty nie przekonały jednak członków komisji. Jak czytamy w uzasadnieniu do projektu uchwały, komisja
"jednogłośnie odniosła się do propozycji wprowadzenia darmowych biletów komunikacji miejskiej uwzględniającej studentów do 26. roku życia i uznała ją za zbyt daleko idącą, nie wyraziła poparcia dla petycji". W konsekwencji komisja rekomenduje radzie, aby ta uznała wniosek za bezzasadny. Radni zasugerowali również, aby stowarzyszenie rozważyło skierowanie podobnych petycji do wójtów i burmistrzów okolicznych gmin, by ci dorzucili się do iławskiego ZKM-u w formie dotacji za swoich mieszkańców.
Burmistrz stawia sprawę jasno: rewolucja najwcześniej w 2028 roku
Nawet poparcie dla petycji „Fabryki” nie oznacza, że darmowe bilety pojawią się w Iławie z dnia na dzień. Kluczowym elementem dyskusji nad obiema petycjami było oficjalne stanowisko burmistrza Dawida Kopaczewskiego, który odniósł się do kwestii finansowych miasta i podał konkretne ramy czasowe wdrożenia ewentualnych zmian.
Włodarz wprost uciął spekulacje dotyczące szybkiego zwolnienia uczniów z opłat, wskazując, że (cytat za opracowaniem komisji):
"wprowadzenie bezpłatnych biletów dla młodzieży uczącej się do 26. roku życia, posiadaczy legitymacji studenckiej, wykracza poza możliwości finansowe i prawne samorządu Miasta Iławy. Natomiast jest uzasadnione w przypadku uczniów posiadających legitymację szkolną i Iławską Kartę Mieszkańca. Wprowadzenie bezpłatnych biletów dla młodzieży szkolnej w bieżącym roku jest niemożliwe ze względu na pozbawienie przychodów ze sprzedaży ulgowych biletów autobusowych, natomiast można ją ująć w planach budżetowych w roku 2028".
Ostatnie słowo należy do radnych
Stanowisko Komisji Skarg, Wniosków i Petycji to ważny drogowskaz, ale jeszcze nie ostateczna decyzja. Zgodnie z obowiązującymi przepisami ostateczną decyzję w sprawie sposobu rozpatrzenia obu petycji podejmie cała Rada Miejska w Iławie. Głosowania nad przygotowanymi projektami uchwał zaplanowano na nadchodzącą sesję rady, która odbędzie się 28 września.
Red. Info Iława.









16Komentarze
Portal infoilawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.
Ostatnie słowo należy do radnych pokażcie swoje konsultowane ze swoimi wyborcami zdanie
O jakich dojeżdżających autobusami studentach wspominali autorzy jednej z petycji? O garstce osób "studiujących" na pseudo sobotnio-niedzielnej "uczelni" czegoś tam i czegoś tam jaką jest miejscowy Włodkowic? Płatna szkółka sobotnio-niedzielna bez żadnego zaplecza naukowo- dydaktycznego.
Cofnąć przywilej darmowych przejazdów dla emerytów. Wystarczy popatrzeć jak to im się należą miejsca siedzące w autobusie, jak przeganiają wredni dzieci. Masakra !!!!! Jeżdżą bez celu, śmierdzą i jeszcze się kłócą z dziećmi. Odebrać im prawo do darmo przejazdów!!!! Nawet nie wiem dlaczego jest taki przywilej. Niech każdy płaci za usługi !!!
Oczywiście - emerytów, zanim wejdą do autobusów - należy gnać do łaźni. W autobusach winni ustępować miejsca dzieciom i wyrostkom, bo jak nie to... Stać cicho w przejściu autobusu i nie otwierać gęb. A najlepiej zupełnie ich nie wpuszczać do środka - wiązać ich linkami za autobusem i niech sobie za nim biegną, wyrabiając starczą kondycję. A tak w o ogóle to po co coś takiego jeszcze żyje? PS. A czy ty subtelny i uprzejmy pomysłodawco zamierzasz być kiedyś emerytem? Jeśli tak, to wszystkiego najlepszego. Może wtedy trafisz na takich samych jakim ty jesteś dzisiaj...
Warto dziś przypomnieć jedno zdanie z kampanii wyborczej 2024 roku.Burmistrz Dawid Kopaczewski mówił wówczas:„W ramach komitetu wyborczego proponujemy Państwu wprowadzenie bezpłatnej komunikacji publicznej dla dzieci i młodzieży posiadającej Iławską Kartę Mieszkańca. I to jest konkret dla Państwa.”I rzeczywiście był to przedstawiany przez niego konkretny postulat na kolejną kadencję.Dzisiaj, we wrześniu 2026 roku, mieszkańcy słyszą już inną wersję: w tym roku się nie da, a darmowe przejazdy dla uczniów można wpisać do planów budżetowych dopiero na 2028 rok. I właśnie w tym miejscu warto postawić zwykłe, ludzkie pytanie: co ma pomyśleć przeciętny mieszkaniec, który zagłosował na tę obietnicę?Bo kiedy coś jest przedstawiane jako „konkret dla Państwa”, trudno później oczekiwać, że mieszkańcy potraktują przesunięcie realizacji o kilka lat jak zwykłą korektę harmonogramu.Obietnica była na kolejną kadencję. Kadencja trwa. Mieszkańcy też pamiętają. Czy to jest zwykłe oszustwo?
cóż szkodzi ogłosić 100 przenośni wyborczych
Tak było.Też Burmistrza o to zapytałem,osobiscie,na spacerze. "Cóż szkodzi obiecać"-to staje się chyba maksymą rządzących-a tak naprawdę SLUŻĄCYCH ludzim,którzy ich wybrali.Jak się okazuje...naiwnie ufając.
A jakie konkrety burmistrz zrealizował w pierwszej kadencji, że tak ochoczo zagłosowali wszyscy aby rządził drugą kadencję?
Najpierw to zróbcie połączenia autobusowe, bo dzieci i młodzież nie mieszkają wyłącznie w Iławie. Z takiego Szalkowa, Kamienia Małego, czy Dużego, WIndyk, a nawet Nowej Wsi, która jest rozległa, a ma raptem jeden przystanek, na który czasem i tak trzeba dowieźć dziecko autem itd. itd. nie ma nawet jak dojechac do Iławy. Bez sensownego transportu zbiorowego uwzgledniającego okoliczne miejscowości zapomnijcie o zmniejszeniu ruchu w Iławie. Czy to tak trudno zrozumieć, że jesli nie ma jak dojechać to pozostaje samochód? I we efekcie wszystkie drogi wlotowe są co rano zatkane
a ile kosztował pomysł BURMISZCZA, żeby gościć olsztyńskie indyki?
Masz rację. Ale jest to pole do popisu głównie dla panów starosty i wójta. Niech się dołożą do komunikacji miejskiej, to może i tam będzie mogła jeździć.
Nie pozostaje nic innego jak przeprowadzić się do Iławy i mieć wszystko na miejscu.
Czy 36zl bo tyle kosztuje bilet miesięczny to tak dużo że trzeba robić darmową komunikację dla dzieci i młodzieży?
Chodzi o wiarygodność. W 2024 Burmistrz te przejazdy obiecał. Teraz woli sobie chyba pomnik postawić jako pomost dla jachtów na Małym Jezioraku...
Mieszkam w powiecie iławskim i nie mam 36zł.. Sporo więcej! A wydaje mi się że bardziej chodziłoby tu o tych uczniów bo ci z Iławy przeciez często mogą dojść na pieszo!
A później płaczbo podatki do góry. Zero myślenia w tym narodzie. Zero. Tylko dej i dej.