Zostali zwabieni "podstępem", na miejscu odebrało im mowę! Iława doczekała się swojej Alei Gwiazd Sportu. (Fot. Info Iława.)
Bulwar Jana Pawła II nad Małym Jeziorakiem wzbogacił się o nowe, ważne miejsce. To właśnie tam, tuż przed startem dzisiejszego biegu "Iławska 10 w Centrum", oficjalnie otwarto Aleję Gwiazd Sportu. Idea, o której informowaliśmy już wcześniej, stała się faktem. Inicjatywa ma na celu budowanie pamięci i ciągłości pokoleń iławskiego sportu, przypominając młodym mieszkańcom, że za każdym wielkim sukcesem stoją lata konsekwentnej pracy, wyrzeczeń i determinacji. Pierwszymi laureatami, których pasja została w ten sposób doceniona, są znani iławscy triathloniści – Krzysztof i Grzegorz Wacławscy.
O kulisach narodzin tej inicjatywy i drodze do jej urzeczywistnienia opowiedział jeden z jej pomysłodawców.
- Gdy organizuje się eventy sportowe i spotyka na swojej drodze takich ludzi jak Robert czy Radek, nagle przy kawie pojawia się błysk w oku i rodzą się właśnie takie pomysły - mówił Jarosław Piechotka. - Poszli z tym pomysłem do urzędu, aby zainspirować do wdrożenia tego projektu i zapadła decyzja na tak - dodał.
Wybór pierwszych laureatów nie był przypadkowy, choć wymagał wcześniejszego powołania specjalnej kapituły.
- Zależało nam, aby to byli amatorzy, ale z profesjonalnym podejściem, którzy inspirują młodzież i swoich kolegów - zaznaczył Jarosław Piechotka. - Postawienie na Grzegorza i Krzysztofa Wacławskich to strzał w dziesiątkę, co było widać dzisiaj, gdy z emocji poleciały im łzy - podsumował.
Spośród wszystkich zgłoszonych kandydatur to właśnie ci dwaj Iławianie zyskali w oczach decydentów największe uznanie.
- Wpłynęło siedem kandydatur od mieszkańców, ale zdecydowaliśmy się na tych dwóch dżentelmenów, bo doskonale znamy ich osiągnięcia - argumentował drugi z pomysłodawców nowej Alei, Radosław Etmański. - Wiemy, ile serca włożyli w sport w naszym mieście i jak bardzo inspirują innych ludzi, a takie inicjatywy jak Iławski Półmaraton czy zawody pływackie nie istniałyby bez nich - podkreślił.
Sami wyróżnieni do samego końca nie mieli pojęcia, co ich czeka na bulwarze. Organizatorzy uciekli się do drobnego podstępu, prosząc ich o pomoc organizacyjną. Stąd całkowite zaskoczenie nagrodzonych i jeszcze większe emocje.
- Jestem totalnie zaskoczony i w najśmielszych oczekiwaniach nie przewidywałem, że coś takiego mnie spotka - wyznał Krzysztof Wacławski. - Jestem wzruszony i czuję wielką satysfakcję z tego, że mogę inspirować ludzi do sportu i wprowadzać ich w świat triathlonu - dodał.
Równie szczęśliwy był drugi z uhonorowanych, który także od dekad promuje w naszym mieście aktywność fizyczną.
- Nawet gdy już tu stanęliśmy, nadal nie wiedziałem, że ta tablica będzie poświęcona nam, a kiedy już wyszło to na jaw, łzy wzruszenia poleciały - opowiadał Grzegorz Wacławski. - W cichości ducha uprawiam sport od 35 lat, dlatego dziękuję organizatorom za dostrzeżenie tego i tak niebywałą niespodziankę - zaznaczył. - Jest to dla nas ogrom wzruszenia.
Przed wyróżnionymi było tego dnia jeszcze jedno sportowe wyzwanie.
- Nie wiem, jak my teraz pobiegniemy przy takich emocjach - śmiał się Grzegorz Wacławski. - Trzeba będzie tę dyszkę jakoś "przeklepać" i dać radę! - zakończył z uśmiechem.
Otwarcie alei to dopiero początek. Inicjatorzy już myślą o kolejnych edycjach i upamiętnianiu następnych zasłużonych dla Iławy postaci.
- Druga gwiazda jest w planach i z tego, co się orientuję, rozpatrywana jest jeszcze jedna propozycja na ten rok - zdradził Jakub Kaska, dyrektor Iławskiego Centrum Sportu, Turystyki i Rekreacji. - Iława ma tylu świetnych sportowców i osobistości, że ta aleja z pewnością szybko się zapełni, stając się wspaniałą atrakcją dla mieszkańców - zapewnił.
Tymczasem pierwsza historyczna tablica w Alei Gwiazd Sportu w Iławie została oficjalnie odsłonięta. Z pewnością to ważny sygnał dla całej lokalnej społeczności potwierdzający hasło inicjatorów akcji: wytrwała praca w kierunku realizacji własnych aspiracji, ale też na rzecz miasta, zostają w Iławie trwale docenione.
Tekst i zdjęcia: Info Iława.
Aleja Gwiazd Sportu w Iławie oficjalnie otwarta i z pierwszą tablicą.
Ilość zdjęć 18









15Komentarze
Portal infoilawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.
Wolałbym aleję gwiazd porno. Przynajmniej one pożyteczne ;)
Ty kibic zamiast tyle pisać byś coś zasposornował
Komu to potrzebne?Tylko blicht w wykonaniu lewackich przedstawicieli iławskiego ratusza!A ten co się opiera o Kamińską to Piechotka z PO ?
Rygielski nie ogarnia swoich ludzi?
stawiają wyłącznie na twardy wynik – tam gwiazdy dostają tylko medaliści olimpijscy i mistrzowie świata, dzięki czemu prestiż miejsca jest niepodważalny. Olsztyn dopuszcza działaczy, ale rygorystycznie pilnuje sztywnej hierarchii i pierwszeństwa dla historycznych osiągnięć wyczynowych. Działalność u podstaw i zarażanie pasją są niesamowicie ważne, ale do tego idealnie pasują wyróżnienia typu „Animator Roku” czy „Zasłużony dla Miasta”. Jeśli nasza iławska Aleja Gwiazd ma mieć odpowiednią rangę, regulamin powinien zostać jak najszybciej dopracowany. Moim zdaniem sprawiedliwym rozwiązaniem na przyszłość byłoby wprowadzenie sztywnego podziału na kategorie. Skoro rocznie można odsłonić maksymalnie dwie gwiazdy, jedna powinna być bezwzględnie rezerwowana dla kategorii „Mistrz Wyczynowy” (za sukcesy w sporcie zawodowym), a druga dla wybitnego trenera lub promotora sportu. Tylko jasne kryteria obronią prestiż tego projektu w oczach iławian. Co o tym sądzicie?
nieoficjalnym rekordem świata, czy żeglarka Iga Wielczyk, brązowa medalistka Mistrzostw Świata w klasie 420. Obok nich w pierwszej kolejności powinni stać architekci tych sukcesów: śp. Antoni Gierszewski, legendarny nauczyciel i wybitny trener lekkoatletyczny, na którego cześć co roku organizujemy nasz flagowy półmaraton, Małgorzata i Mieczysław Pietroczukowie, którzy od ponad 40 lat budują potęgę MKS Zryw-Volley Iława i wychowali dziesiątki medalistów mistrzostw kraju, Paweł Pierczyński, wioślarski trener z Wiru Iława, spod którego skrzydeł zawodnicy wypływali na Igrzyska Olimpijskie, czy Henryk Tyc i prezes Benedykt Gac, którzy w latach 90. stworzyli wielki piłkarski Jeziorak Iława walczący w ćwierćfinale Pucharu Polski. Wrzucenie do jednego regulaminowego „worka” tak wielkiego sportu wyczynowego oraz lokalnej działalności amatorskiej wywołało niepotrzebny zgrzyt wizerunkowy. Warto podpatrzeć, jak problem tego balansu rozwiązały inne miasta w Polsce. Władysławowo i Dziwnów stawiają w
kojarzy się z elitarną galerią sław – miejscem dla ludzi, którzy osiągnęli absolutny szczyt na szczeblu krajowym i międzynarodowym. Kiedy powstaje taki projekt, naturalnym oczekiwaniem mieszkańców jest to, że jako pierwsi zostaną tam uhonorowani nasi wybitni olimpijczycy, mistrzowie oraz legendarni twórcy iławskich potęg sportowych. Przecież z Iławy pochodzi chociażby Rafał Kuptel – legenda polskiej piłki ręcznej, wicemistrz świata z 2007 roku z kadry Bogdana Wenty, 145-krotny reprezentant Polski i 7-krotny mistrz kraju! Mamy olimpijczyków, jak wioślarz Miłosz Jankowski czy lekkoatleta Jarosław Kotewicz, oraz wybitną żeglarkę Agatę Barwińską – dwukrotną mistrzynię i wicemistrzynię Europy w klasie ILCA 6. Co więcej, iławska ziemia wciąż rodzi talenty światowego formatu, czego dowodem jest Wiktoria Gołębiowska, regularnie reprezentująca Polskę w kadrze narodowej seniorek i zdobywająca medale na świecie, młody wioślarz Oskar Fryc, który w 2025 roku wywalczył Mistrzostwo Europy Juniorów z
i wicemistrzynię Europy w klasie ILCA 6. Co więcej, iławska ziemia wciąż rodzi talenty światowego formatu, czego dowodem jest Wiktoria Gołębiowska, regularnie reprezentująca Polskę w kadrze narodowej seniorek i zdobywająca medale na świecie, młody wioślarz Oskar Fryc, który w 2025 roku wywalczył Mistrzostwo Europy Juniorów z nieoficjalnym rekordem świata, czy żeglarka Iga Wielczyk, brązowa medalistka Mistrzostw Świata w klasie 420. Obok nich w pierwszej kolejności powinni stać architekci tych sukcesów: śp. Antoni Gierszewski, legendarny nauczyciel i wybitny trener lekkoatletyczny, na którego cześć co roku organizujemy nasz flagowy półmaraton, Małgorzata i Mieczysław Pietroczukowie,
mistrzowie oraz legendarni twórcy iławskich potęg sportowych. Przecież z Iławy pochodzi chociażby Rafał Kuptel – legenda polskiej piłki ręcznej, wicemistrz świata z 2007 roku z kadry Bogdana Wenty, 145-krotny reprezentant Polski i 7-krotny mistrz kraju! Mamy olimpijczyków, jak wioślarz Miłosz Jankowski czy lekkoatleta Jarosław Kotewicz, oraz wybitną żeglarkę Agatę Barwińską – dwukrotną mistrzynię
Chciałbym podzielić się swoją opinią na temat nowo otwartej Alei Gwiazd Sportu w Iławie, bo temat ten budzi teraz mnóstwo dyskusji wśród mieszkańców. Na wstępie chcę podkreślić jedną rzecz: mam ogromny szacunek do Panów Krzysztofa i Grzegorza za to, co robią dla Iławy. Ich pasja, zaangażowanie w budowanie społeczności biegowej i triathlonowej oraz codzienna aktywizacja mieszkańców są nie do podważenia. Robią świetną robotę i w pełni zasługują na uznanie ze strony miasta. Uważam jednak, że przy inauguracji Alei Gwiazd doszło do sporego zachwiania proporcji, a cel tego miejsca chyba nie do końca został właściwie określony. Nazwa „Aleja Gwiazd” w powszechnym odbiorze jednoznacznie kojarzy się z elitarną galerią sław – miejscem dla ludzi, którzy osiągnęli absolutny szczyt na szczeblu krajowym i międzynarodowym. Kiedy powstaje taki projekt, naturalnym oczekiwaniem mieszkańców jest to, że jako pierwsi zostaną tam uhonorowani nasi wybitni olimpijczycy,
kopaczeski i ta ich brygada już dawno powinna być wywalona z Iławy .Porąbane lewaki
Nie kwestionuję osiągnięć tych Panów w sporcie, ale są w Iławie inne osoby które bardziej zasługują na upamiętnienie. (Ale pewnie nie z tej opcji politycznej).
Widac kampania wyborcza ruszyła ,kolejna okazja do wspólnych fotek wiceburmistrz i lokalnych polityków
A gdzie macie tych, którzy złote srebrne i brązowe z mistrzostw Polski przywozili - hańba!
Tylko psy będą sikały na tą tablice, tyle pożytku ..