Mazury, Warmia czy może Powiśle? Gdzie my właściwie mieszkamy? Na ten temat rozmawiamy z dr. Wiesławem Skrobotem - w tle jezioro Jeziorak widziane z mostu w Iławie (Fot. Mateusz Partyga)
Warmia – nie. Mazury – tym bardziej! A już w ogóle nazwa "Mazury Zachodnie" to nic więcej, jak termin wymyślony w celach monetyzacji. Mało kto jest tak odpowiednią osobą do rozmowy na temat położenia Iławy, jak dr Wiesław Skrobot.
Archeolog, muzealnik, miłośnik i znawca lokalnej (i nie tylko) historii, który pełnił i pełni wiele funkcji, choćby jeszcze jakiś czas temu był pełnomocnikiem burmistrza Iławy ds. przestrzeni publicznej. Sam zresztą jest Iławianinem (z wyboru, bo pochodzi z Kołobrzegu, a urodził się w Olsztynie). I to właśnie z Wiesławem Skrobotem rozmawiamy na temat wcale nieoczywisty.
Iława jest fajna sama w sobie, ale przecież gdzieś trzeba ją ulokować. To, że leży w województwie warmińsko-mazurskim wcale nie oznacza, że jest w zakresie geograficznym i/czy kulturowym Warmii lub Mazur. A może Powiśle? To termin coraz bardziej popularny, w kontekście określenia położenia naszego miasta.
A co na ten temat myśli dr Skrobot? Zapraszamy do lektury wywiadu, niech w tej kwestii wypowie się fachowiec-naukowiec.
WYWIAD Z WIESŁAWEM SKROBOTEM
Mateusz Partyga, Info Iława: Gdy zaprasza Pan znajomych czy rodzinę do Iławy, to zaprasza Pan na Warmię, Mazury, czy jednak na Powiśle?
Wiesław Skrobot: - Nie podaję żadnego z tych terminów, bo też żaden z nich nie pasuje do Iławy. Mówię zwykle, że jesteśmy dobrze skomunikowani z resztą kraju liniami kolejowymi, a z dojazdem samochodem też nie ma większego problemu. Nie podaję jednak konkretnej krainy czy terenu z nazwy.
Co ciekawe, właśnie wczoraj [rozmawiamy w czwartek 8 października – przyp. red] brałem udział w spotkaniu w Senacie, podczas którego poruszano m.in. wątek, czy Ziemie Odzyskane jeszcze w ogóle istnieją jako struktura ziem północnych i zachodnich, różniąca się od reszty kraju.
Rzecz jasna, Ziem Odzyskanych już nie ma, za to jest wielki chaos w sferze nazewnictwa i popularnej wiedzy. Badania prowadzone przez naukowców z poznańskiego Instytutu Zachodniego powinny tu pomóc. Właśnie opublikowano raport o tych badaniach, jest dostępny na stronie IZ. Teraz czas na badania regionalne, ta sfera, szczególnie w naszym regionie, wciąż czeka na swoich badaczy.
MP: Szczerze mówiąc, myślałem, że powie Pan w sposób nie budzący wątpliwości, że Iława to jednak Powiśle. Ostatnio ten termin wybija się na czoło wyścigu, którego stawką jest ustalenie dokładnej lokalizacji i nazwania tych ziem.
WS: - Absolutnie nie. Iława na pewno nie leży na Powiślu. To zresztą termin, który zaczął na dobrą sprawę funkcjonować dopiero podczas plebiscytu z 1920 roku, decydującego o przyłączeniu etnograficznej Ziemi Malborskiej do Polski. A jako że w działania propolskie zaangażowany był Stefan Żeromski, który wówczas odwiedził także nasze miasto, w powojennej propagandzie PRL ideologicznie Iławę wciągano niejako w orbitę Powiśla. I stąd te pomysły, że Iława to Powiśle.
Idea integralności i rozpoznawalności Powiśla jest bardzo dobrze obecnie rozwijana w Sztumie, w dużym stopniu za sprawą Krystiana Zdziennickiego. Tego typu proces budowania tożsamości lokalnej prof. Cezary Obracht-Prondzyński z Uniwersytetu Gdańskiego nazywa „wytwarzaniem tradycji” i zjawisko to – jak się okazuje – jest obecne w wielu rejonach naszego kraju, dotkniętych migracjami po II wojnie światowej. Może czas, by i w naszym mikroregionie to się zadziało?
MP: To właściwie, gdzie leży Iława?
WS: - Jedynym merytorycznym i konkretnym odniesieniem jest określenie geograficzne. Otóż mieszkamy na Pojezierzu Iławskim i używając tego określenia jako lokalizacji Iławy, na pewno się nie pomylimy.
Problem w quasidyskusjach na rozmaitych forach internetowych leży w tym, że mylone są pojęcia z zakresu geografii, historii, kultury i administracji. W czasach pruskich była tu Pomezania, kraina historyczno-kulturowa; potem nastał czas Państwa Zakonnego i mieliśmy strukturę administracyjną w postaci komturstwa dzierzgońskiego, nazwa Pomezania jeszcze wówczas funkcjonowała; po sekularyzacji Zakonu Krzyżackiego pojawiły się Prusy Książęce i Prusy Królewskie. W tym czasie w naszych okolicach pojawiło się pojęcie Oberlandu. W Zalewie ustanowiono siedzibę jednego z pięciu okręgów Prus Książęcych i nazwano ten okręg oberlandzkim – było to jednak pojęcie administracyjne, kulturowo jednak nie miało zbyt wiele związków z właściwym Oberlandem.
Sytuację tę próbował „naprawić” tworzący na przełomie XIX i XX wieku pisarz Ottfried von Finckenstein, promując hasło „Oberland, blondwłosa siostra Mazur”, odnosząc się bezpośrednio do Jezioraka i jego okolic. Efekt był raczej marny.
Trzeba wziąć na klatę, że Iława leży na kulturowo bezimiennym pograniczu i musimy wykonać wysiłek, by nadać treść tej rubieży. I nie wolno iść na skróty!
MP: A co z Warmią i Mazurami? Bo też ludzie, także mieszkańcy Iławy i okolic często i błędnie uważają i twierdzą, że jesteśmy właśnie częścią tych regionów.
WS: - Na pewno tak nie jest, zresztą granice Warmii są dokładnie określone i Iławy zdecydowanie w nich nie ma.
Warmia ma łatwiej, choć czasami nie umie z tego skorzystać. Podoba mi się jednak to co robi Kaśka Warmiara, ma świetne pomysły na zdesakralizowane myślenie o tej pięknej krajobrazowo i historycznie krainie.
Przy okazji tej rozmowy mogę tylko wyrazić swoje ubolewanie spowodowane brakiem badaczy, a właściwie – środowisk naukowych, które tematyką iławskiego pogranicza zajęłyby się w sposób rzetelny.
Pozostaje tylko pozazdrościć kolegom m.in. z Torunia czy Gdańska, gdzie takie badania trwają od lat i dzięki nim uzyskiwane są wymierne efekty w postaci wiedzy, ale też samoświadomości społecznej.
MP: Dobra, zatem Warmia – nie. Mazury – tym bardziej. A co z nazwą „Mazury Zachodnie”? Jakoś nigdy nie pasowała mi ona w kontekście Iławy i Pojezierza Iławskiego i mam wrażenie, że jest tylko chwytem marketingowym mającym przyciągnąć turystów na nasze tereny, niby „mazurskie”.
WS: - Mazury Zachodnie to po prostu koncept marketingowy, brand nastawiony na zysk, a nie na rozwój. To chęć przełożenia na pieniądze dość cynicznego partykularyzmu opartego na tym, że nasz teren jest mocno jeziorny i rzeczywiście przypomina Mazury właściwe. Na pewno nie ma czegoś takiego w pojęciu geograficznym czy historycznym jak Mazury Zachodnie, a na pewno nie ma ich na naszym terenie.
MP: Czyli co – zostajemy przy tym, że mieszkamy po prostu na Pojezierzu Iławskim i już?
WS: - Tak będzie najlepiej, najbezpieczniej, a już na pewno – najbardziej w zgodzie z prawdą geograficzną. A może kiedyś Pojezierze Iławskie wypełni się także treścią kulturową?
Ciekawostki z Iławy
zico
kontakt@infoilawa.pl








23Komentarze
Portal infoilawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.
Proszę państwa mieszkacie w du*pie
Zastanawiam się jakiej krainy wy szukacie?Geograficznej czy historycznej?No i chyba nie szukacie jej na terenach należących do Polski.Za propagandy PRL to były ziemie odzyskane. Teraz to ziemie odebrane .
Pomorze górne
Słuszny pomysł. Kiedyś na ścianie jednego z bloków przy ul. M. Skłodowskiej, naprzeciw SP 4, nawet widniał odręczny mazaj - "Iława żąda przyłączenia do morza". Tylko nie pamiętam czy określono tam, o które konkretnie morze autorowi napisu chodziło...Ale dlaczego się ograniczać? Można by jeszcze zaproponować np. Dolne Kujawy lub Górne Mazowsze. Lub pójść na całość i zaoferować chociażby Środkowe Podlasie, a nawet Południowe Podkarpacie lub Pogórze Sudeckie. Wtedy nasz regionalny obszar pod względem wielkości byłby niczego sobie...
Mieszkamy w.. Ilawie, kazdy kto to usłyszy w okolicy to twierdzi ze to dzikie miasto i okolice pod katem urzedów i instytucji które tam działaja, takie sa dobre opinie xD
I poniżej macie Szanowni Czytelnicy typowy, dziesiątki już razy bredzony na tutejszych forach franusiowy głupawy bełkocik. Tym razem przedstawiający "konkretne" informacje w kwestii regionalnego położenia naszego miasta i jego okolic... A więc leży ono tam gdzie mieszka podobno "niedouczony numerkowy historyk"... itd. w tym samym, ciągle debilnym stylu. I wszystko jasne. Tylko ciekawe co na to psychiatrzy poniższego świra?
i na dodatek mieszka tu niedouczony historyk 35-ty, który twierdzi, że nie opłaca się odwoływać burmistrza, który umarza podatki producentom smrodu
Skrót "dr" w języku polskim piszemy bez kropki. Proszę poprawić.
Czytamy z uwagą : wywiąż z doktorem …. A więc kropka jak najbardziej na miejscu;) Gdyby było np. Wywiadu udziela doktor … to skrót dr bez kropki
Prusy Górne.
Co "Prusy Górne"? Tak na jeszcze modłę niemiecką mamy dzisiaj nazywać krainę, w której leży obenie polska Iława? To może nadal np. państwa nadbałtyckie - Inflantami?
Iława leży na ZADUPIU, to oczywiste.
Max Toeppenhistoryk niemiecki badał te zagadnienia.Czy coś wniósł w kwestii rozwiązania tych dylematów?
przed wejściem na forum zdejmuj gumaki, bo wali tuczarnią
Cóż twój nieco poniższy, nieustanny "PRAWDZIWY" jazgot ma wspólnego z tematem tego forum? Wlazłeś tutaj o godz. 12:41 w swoich brudnych buciorach chamstwa i prymitywizmu, od razu robiąc swój tradycyjny cyrk i bredząc kompletnie od rzeczy. PS. Dlaczego redakcja infoilawy pozwala, aby ten poniższy tępy, żulowaty i głupi troll właził na prawie każde jej forum z debilnymi farmazonami, robił nieustannie na nich awantury, przeradzając je w cuchnący ordynarny, plujący chlew? Czy redakcja czuje wobec tego ciągle jazgoczącego zupełnie od rzeczy prymitywa jakiś wybitny sentyment? A może aż tak się boi jego brunantnych lokalnych szefów?
w,,,,,,,,,,,,j
to nie brednie, tylko PRAWDA o twojej niewiedzy niedouczony, fałszywy i obelżywy tępy tłuku
A co twoje nieustanne brednie tępy poniższy psychopato mają wspólnego z tematyką tego forum? I postaw sobie samemu durniu jeszcze kilkadziesiąt zielonych łapek. Przecież 9 dotychczasowych tak żałośnie wygląda. I przy okazji podziękowania za 11 twoich łapek czerwonych. Na ciebie głupi tłuku zawsze można liczyć.
Autor poniższego postu pod innym artykułem pisał o apartamentowcach u ujścia Iławki. W takim razie według jego rozumu Iławka zmieniła kierunek i wpływa do Jezioraka. Iście i swoiście ponaduniwersytecki poziom pomyślunku tego naukowca. Miłego dnia
To się tam przejdź poniższy głupku i sprawdź.
a z której strony gminy leżą Kałduny i Trupel?
Wydaje się, ża Niemcy niezbyt sobie zaprzątali tym głowy. XIX- wieczne niemieckie mapy tutejszych terenów samą Iławę lokowały jeszcze w prowincji Prus Zachodnich (Westpreussen) na wschodnim skraju dystryktu kwidzyńskiego. Granica z prowincją Prus Wschodnich (Ostpreussen), przebiegała niedaleko od Iławy, nieco na wschód od Frednowych. A na północy od miasta przedzielała Jeziorak na część południową przynależną jeszcze do Prus Zachodnich i północną leżącą już w Prusach Wschodnich. Gdzie Niemcy lokowali Iławę to ich sprawa. Było, minęło...A czy dzisiaj to takie ważne w jakiej dokładnie krainie ktoś ulokuje nasze miasto? Najtrafniejszą jej nazwą, zgodnie z opinią pana Skrobota, wydaje się być Pojezierze Iławskie. Ale najważniejsze, że Iława leży w naszej Polsce.
Iława leży na zadupiu a dzięki kopaczeskiemu to jest w czarnej d. XD